Reklama

Wszyscy chcą rosyjskiej ropy

Rośnie popyt na rosyjską ropę. Po raz pierwszy od początku roku cena marki Urals przebiła cenę marki Brent
Wszyscy chcą rosyjskiej ropy

Foto: Bloomberg

We wtorek cena Urals - 99,88 dol./baryłka była o 0,2 dol. wyższa od ceny marki Brent ropy z Morza Północnego.

To efekt embargo na irańską ropę, które obwiązuje od początku lipca, ale też strajku norweskich nafciarzy.

Iran zaliczył w czerwcu 20-letni dół w wydobyciu ropy (3,2 mln baryłek/doba). Eksperci prognozują, że w lipcu będzie to mniej o jeszcze 1,1-1,3 mln baryłek.

Do tego mniej zaczęła produkować Norwegia, w której od końca czerwca trwał strajk w branży naftowej. Wczoraj rząd w Oslo zmusił nafciarzy do przerwania protestu.

Eksperci, m.in Witalij Kriukow, rozmówca "Rz", podkreśla, że kupujący wciąż stykają się z przerwami w dostawach ropy i na tym tle rosyjskie koncerny są ostoją stabilnych dostaw. Do tego jakość Urals i ropy z Iranu jest zbliżona.

Reklama
Reklama

Rosja od trzech lat pompuje najwięcej ropy na świecie. W 2011 r. było to 511,4 mln ton.

Energetyka
PGE wybuduje nowe bloki gazowe za 6 mld zł
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Energetyka
Krytyczny punkt transformacji energetycznej. Prezes URE wskazuje najsłabsze ogniwo
Energetyka
Trzęsienie ziemi w Grupie Azoty. Prezes pożegnał się ze stanowiskiem
Energetyka
Badanie: Polacy odczuwają wzrost cen prądu. I boją się dalszych podwyżek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama