- Obniżka cen gazu - pochodzącego od rosyjskiego koncernu Gazprom - jest wyższa niż 10 proc. - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes PGNiG.
PGNiG podało w dzisiejszym komunikacie, że podpisane porozumienie podwyższy EBITDA grupy w 2012 roku o 2,5-3 miliardy złotych.
"Przyjęte w drodze aneksu rozliczenia (za okres 2011-2012) będą miały pozytywny wpływ na wynik EBITDA Grupy Kapitałowej PGNiG w 2012 roku w wysokości około 2,5 - 3 miliarda złotych" - podała spółka w komunikacie.
- Będziemy wnioskować o znaczną obniżkę cen gazu do URE. Spółka złoży w ciągu najbliższych dni wniosek taryfowy - poinformowała prezes PGNiG. Od 1 stycznia, za zgodą prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE), będą wprowadzone niższe ceny gazu - dodała. PGNiG ma złożyć wniosek do URE ws. nowej taryfy gazowej w połowie listopada.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, Marek Woszczyk, powiedział we wtorek, że URE zatwierdzi wniosek taryfowy PGNiG z niższymi cenami gazu.
Kontrakt jamalski obejmuje dostawy do 2022 roku włącznie, w ilości do 10,2 miliarda m
3
gazu rocznie.
O tym, że Gazprom zgodził się obniżyć ceny gazu dla Polski napisała wtorkowa "Rzeczpospolita".
Polska płaci za gaz kupowany od Rosjan najdrożej w całej Unii Europejskiej. PGNiG weszło z Gazpromem w spór arbitrażowy, starając się o obniżkę. PGNiG importuje z Rosji dwie trzecie sprzedawanego gazu.
Porozumienie kończy spór w arbitrażu. Wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński poinformował we wtorek, że wniosek o wycofanie sprawy został już przesłany do Trybunału Arbitrażowego, we wtorek miał też tam dotrzeć identyczny wniosek ze strony rosyjskiej.
Porozumienie osiągnięto podczas spotkania prezes PGNiG Grażyny Piotrowskiej-Oliwy z Aleksandrem Miedwiediewem, zastępcą przewodniczącego zarządu Gazpromu.
- To dobry znak w przywracaniu konkurencyjności długoterminowych kontraktów gazowych PGNiG wobec rynków europejskich - skomentowała Piotrowska-Oliwa, cytowana w komunikacie.
Miedwiediew podkreślił, że wynegocjowany mechanizm korekty ceny rosyjskiego gazu jest do przyjęcia dla obu stron i elastycznie odzwierciedla w kontraktach określone zmiany, zachodzące na gazowym rynku Polski i Europy.
- Osiągnięte porozumienie potwierdziło, że niezawodni partnerzy zawsze potrafią znaleźć rozwiązanie korzystne dla obu stron, które będzie zachowywać równowagę ich interesów - skonkludował Miedwiediew.
Już we wrześniu Piotrowska-Oliwa mówiła, że PGNiG nie wyklucza prowadzenia negocjacji z Gazpromem w sprawie obniżenia cen gazu poza trwającym arbitrażem w tej sprawie.
Wcześniej minister skarbu Mikołaj Budzanowski informował, że obecnie cena w kontrakcie jamalskim dla PGNiG przekracza 500 dol./1000 m
3
. Tymczasem w innych kontraktach wynosi 400-420 dol.
W czerwcu br. wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew zapowiedział, że cena gazu dostarczanego przez Gazprom do Polski zostanie obniżona.
W ubiegłym roku PGNiG rozpoczęło negocjacje dotyczące obniżki cen gazu oraz zmiany warunków cenowych ze spółką Gazprom Export. Formalny wniosek został wysłany w kwietniu 2011 roku. Rozmowy prowadzone z rosyjskim partnerem nie przyniosły jednak akceptowalnych przez PGNiG wyników i dlatego spółka zdecydowała się, tak jak inne firmy europejskie, na arbitraż.
PGNiG jest obecne na GPW od 2005 r. Grupa zajmuje się wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju, importem gazu ziemnego do Polski, magazynowaniem gazu w podziemnych magazynach gazu, dystrybucją paliw gazowych, a także zagospodarowaniem złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju i zagranicą oraz świadczeniem usług geologicznych, geofizycznych i poszukiwawczych w Polsce i zagranicą. W 2011 r. PGNiG odnotowało 23 mld zł skonsolidowanych przychodów.
Intuicja ministra
Zamieszanie i duże niezrozumienie stron związanych z negocjacjami wprowadził wczoraj minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Intuicja mi podpowiada, że minister Budzanowski wkrótce będzie miał ważne wiadomości ws. cen gazu dla Polski" – napisał na swoim profilu na Twitterze minister Sikorski. Jego rzecznik nie chciał tego komentować.