Energa: zamieszanie wokół oze może wpłynąć na wycenę

Energetyka | Cieniem na prywatyzacji gdańskiego koncernu kładzie się niepewność co do przyszłości wsparcia dla produkcji zielonej energii.

Publikacja: 07.11.2013 04:00

Energa: zamieszanie wokół oze może wpłynąć na wycenę

Foto: Bloomberg

W najbliższych dniach można się spodziewać zatwierdzenia prospektu emisyjnego akcji Energi. Jeszcze w tym roku Skarb Państwa, który jest właścicielem 84,18 proc. akcji energetycznej spółki, chce sprzedać 34,18 proc. jej kapitału i wprowadzić ją na warszawską giełdę.

Jednak o tym, czy prywatyzacja zakończy się sukcesem, zadecyduje cena, jaką państwu uda się uzyskać za akcje Energi. Tymczasem cieniem na wycenie koncernu, który jest znaczącym producentem „zielonego" prądu, kładzie się nieuregulowana do dziś kwestia wsparcia dla odnawialnych źródeł energii.

Według informacji PAP instytucje związane z planowaną ofertą szacują wartość Energi na 6,4–9,5 mld zł. Dla porównania, rynkowa wartość największego krajowego koncernu – Polskiej Grupy Energetycznej – wynosi dziś 33,2 mld zł, katowickiego Tauronu 8,6 mld zł, a poznańskiej Enei 6,4 mld zł. Jeśli więc spełniłyby się te najbardziej optymistyczne szacunki, Energa stałaby się drugą po PGE najcenniejszą spółką energetyczną notowaną na warszawskiej giełdzie, a do budżetu państwa ze sprzedaży 34 proc. akcji spółki wpłynęłoby aż 3,25 mld zł.

Nieoficjalnie jednak analitycy przyznają, że na tak dobry rezultat resort skarbu nie ma co liczyć. Negatywnie na wycenę gdańskiego koncernu wpływa bowiem niepewność co do rozwiązań dotyczących wsparcia dla odnawialnych źródeł energii (oze). Prace nad ustawą przeciągają się, a ostatnie propozycje Ministerstwa Gospodarki całkowicie eliminują jakiekolwiek wsparcie dla dużych elektrowni wodnych. Tymczasem to właśnie z produkcji prądu z wody słynie Energa. W portfelu ma 46 elektrowni wodnych, w tym największą w kraju przepływową elektrownię we Włocławku.

– Brak wsparcia dla hydroelektrowni z pewnością wpłynie negatywnie na przyszłe wyniki grupy – mówi „Rz" przedstawiciel jednego z biur maklerskich pracujących przy ofercie Energi. – Z drugiej jednak strony przez ostatnie dwa lata dyskutowany był projekt ustawy o oze, z którego ostatecznie nic nie wyszło. Trudno więc przewidzieć, jak długo będą trwały dyskusje nad nowym projektem i czy on również nie trafi do kosza – dodaje nasz rozmówca.

Ministerstwo Gospodarki tłumaczy, że istniejące duże instalacje hydroenergetyczne zostaną pozbawione wsparcia, gdyż w tych obiektach koszt wytwarzania energii znajduje się poniżej rynkowych cen energii elektrycznej, przez co są one w pełni konkurencyjne. Na pomoc będą mogły liczyć natomiast nowe instalacje. Z naszych informacji wynika, że wprowadzenie takich rozwiązań spowoduje utratę przez Energę co najmniej 200 mln zł rocznie z tytułu działalności elektrowni we Włocławku. – Myślę, że inwestorzy, którzy chcą wziąć udział w ofercie Energi, nie będą wliczać do swoich kalkulacji żadnego wsparcia dla istniejących elektrowni wodnych. Spodziewane zmiany w prawie już są wliczone w wyceny innych spółek z tej branży – twierdzi Petr Bartek, analityk Erste Group.

9,5 mld zł może być warta Energa, według najbardziej optymistycznych prognoz analityków

Może się więc okazać, że ostateczna wycena Energi będzie oscylować wokół dolnego przedziału wskazywanego przez analityków. Skutkowałoby to tym, że Skarb Państwa pozyskałby z prywatyzacji „tylko" około 2,2 mld zł.

Eksperci podkreślają jednak, że mimo niepewności związanych z ustawą o oze Energa wciąż jest ciekawym aktywem i chętnych na jej akcje nie powinno zabraknąć. Gdański koncern wyróżnia się pozytywnie na tle konkurentów wysokim udziałem w zyskach z segmentu dystrybucji energii. Biznes ten jest bardziej stabilny i przewidywalny niż sektor wytwarzania czy sprzedaży energii.

Dystrybucja odpowiada za blisko 76 proc. EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) Energi, a więc tylko niewielka część jest zależna od spadających cen energii elektrycznej czy kosztów emisji CO2. Energa jest trzecim największym operatorem systemu dystrybucyjnego w Polsce pod względem wolumenu energii dostarczanej do klientów. Jest też jednym z trzech największych sprzedawców prądu, z udziałem w rynku sięgającym 17 proc.

Całkowita moc wytwórcza zainstalowana w elektrowniach grupy wynosi 1,3 GW, z czego 38 proc. pochodzi z oze. Oznacza to, że grupa ma największy spośród koncernów energetycznych działających na polskim rynku udział energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych – elektrowni wodnych, farm wiatrowych oraz instalacji spalających biomasę.

W oczekiwaniu na ustawę

Założenia Ministerstwa Gospodarki do nowego projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii zawierają nowe rozwiązania. Najważniejszą zmianą będzie zastąpienie zielonych certyfikatów systemem aukcyjnym. Zgodnie z przedstawionymi propozycjami, niemal wszystkie nowe instalacje (z wyłączeniem instalacji spalania wielopaliwowego oraz biomasowych o mocy powyżej 50 MW) będą uprawnione do przystąpienia do aukcji oraz, w przypadku jej wygrania, otrzymają prawo do gwarantowanej taryfy przez okres 15 lat. Projekt ustawy ma zostać wkrótce opublikowany przez resort. Tymczasem Komisja Europejska opublikowała wytyczne dla krajów członkowskich dotyczące interwencji na rynku energii elektrycznej. W raporcie zawarła m.in. zalecenia dla budowy krajowych systemów wsparcia finansowego odnawialnych źródeł energii. Państwowa pomoc powinna być ograniczona tylko do takiego zakresu, jaki jest konieczny, by tego typu instalacje były konkurencyjne. Poza tym systemy wsparcia powinny być elastyczne i reagować na spadające koszty produkcji. Jeśli dana technologia okaże się z czasem w pełni konkurencyjna, nie powinna być dłużej wspierana. Jednocześnie rządy powinny unikać niezapowiedzianych zmian prawnych i nie naruszać praw nabytych inwestorów. Muszą też brać pod uwagę uzasadnione oczekiwania firm dotyczące zwrotu z wykonanych inwestycji, a także starać się utrzymywać niskie koszty dla konsumentów - w odniesieniu zarówno do cen energii, jak i do podatków. —box

W najbliższych dniach można się spodziewać zatwierdzenia prospektu emisyjnego akcji Energi. Jeszcze w tym roku Skarb Państwa, który jest właścicielem 84,18 proc. akcji energetycznej spółki, chce sprzedać 34,18 proc. jej kapitału i wprowadzić ją na warszawską giełdę.

Jednak o tym, czy prywatyzacja zakończy się sukcesem, zadecyduje cena, jaką państwu uda się uzyskać za akcje Energi. Tymczasem cieniem na wycenie koncernu, który jest znaczącym producentem „zielonego" prądu, kładzie się nieuregulowana do dziś kwestia wsparcia dla odnawialnych źródeł energii.

Pozostało 90% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Energetyka
Rosyjski szantaż w Famurze. Chcą odkupić udziały warte 70 mln zł za 1 tys. euro