Nowe podatki utrudnią poszukiwania w łupkach

Choć rząd obiecywał ułatwienia, Polska będzie miała jeden z najbardziej skomplikowanych systemów opodatkowania wydobycia gazu i ropy.

Publikacja: 29.05.2014 02:03

Premier Donald Tusk wielokrotnie mówił, że zależy mu na przyśpieszeniu łupkowych poszukiwań w Polsce

Premier Donald Tusk wielokrotnie mówił, że zależy mu na przyśpieszeniu łupkowych poszukiwań w Polsce

Foto: KFP, Krzysztof Mystkowski Krzysztof Mystkowski

Obiecywana od trzech lat ofensywa legislacyjna, która ma ułatwić poszukiwania gazu w pokładach łupków, wciąż nie może się rozpędzić. Dziś sejmowa podkomisja monitorująca system podatkowy miała się po raz pierwszy zająć rządowym projektem ustawy o specjalnym podatku węglowodorowym. To wprowadzana z myślą m.in. o łupkach nowa danina od wydobycia ropy i gazu. W ostatniej chwili spotkanie jednak odwołano. Być może dlatego, że firmy zainteresowane poszukiwaniami węglowodorów i eksperci coraz ostrzej krytykują nowe regulacje. Nie widzą obiecywanych zachęt i ulg, które miałyby przyśpieszyć poszukiwania.

Ile dla państwa

Nie podoba im się, że po wprowadzeniu nowych regulacji branża będzie obciążona aż siedmioma różnego rodzaju daninami. Poza nowym specjalnym podatkiem węglowodorowym oraz od wydobycia ropy i gazu są to istniejące już opłaty eksploatacyjne, wynagrodzenie z tytułu użytkowania górniczego, wynagrodzenie za korzystanie z informacji geologicznej, podatek dochodowy od osób prawnych oraz podatek od nieruchomości. – Tym samym nasz system będzie jednym z bardziej skomplikowanych na świecie – twierdzi Grzegorz Kuś, radca prawny i ekspert ds. gazu łupkowego PwC.

„Skończyliśmy prace nad ustawą, która budzi wiele emocji: nad ustawą o gazie łupkowym" (12.10.2012 r.)

Nowy podatek, zdaniem ekspertów, zacznie działać zbyt wcześnie. – Odroczenie obowiązku zapłaty nowych podatków do 2020 r. trudno postrzegać jako zachętę, skoro mało który koncesjonariusz deklaruje rozpoczęcie wydobycia gazu łupkowego na przemysłową skalę przed tą datą – mówi Kuś. – Należy pamiętać, że inwestycje wydobywcze mają bardzo długi horyzont czasowy, a z uwagi na lokalizację złóż, w przeciwieństwie do innych biznesów, np. fabryki, nie można ich przenieść do innego państwa – mówi Kuś. Dodaje, że również przewidziane odliczenia od podatku od wydobycia nie są wystarczające, ponadto komplikują system podatkowy i zmuszają do prowadzenia dodatkowych ewidencji.

– Firmy nie mają dziś żadnej pewności, że łączne opodatkowanie z tytułu wydobycia ropy i gazu nie przekroczy 40 proc., tak jak deklaruje rząd. Brak odpowiedniego zapisu w ustawie powoduje, że ryzyko ponoszenia w przyszłości dużo wyższych opłat na rzecz Skarbu Państwa jest bardzo duże – twierdzi Patryk Figiel, radca prawny kancelarii prawnej Linklaters. W jego ocenie w branży wydobywczej kluczowe są pewność i trwałość wprowadzanych regulacji.

Resort finansów, który przygotował projekt nowej ustawy podatkowej, nie odpowiedział na pytanie „Rz", dlaczego nie określono maksymalnego poziomu podatku ani istotnych ulg i zachęt dla firm.

– Z dotychczasowych wyliczeń przedsiębiorców wynika, że wszystkie nałożone na nich obciążenia podatkowe i opłaty mogą realnie wynieść ok. 60 proc. zysku brutto lub więcej – uważa Kuś. – Brak jasnych przepisów lub regulacji limitującej ogólny poziom danin może mieć bardzo duże znaczenie dla oceny atrakcyjności Polski jako miejsca do inwestowania w poszukiwania gazu łupkowego – uważa. Jego zdaniem wskazane byłoby wprowadzenie klauzuli waloryzacyjnej, która pozwalałaby uwzględniać zmianę wartości pieniądza w czasie przy odliczeniu kosztów.

Nowe prawo dot. wydobycia surowców uderzy w PGNiG. Ucierpią też odbiorcy gazu

Za dużo biurokracji

Kolejne uwagi ekspertów dotyczą rosnących obciążeń biurokratycznych. Wejście w życie nowych podatków będzie się wiązało dla firm z prowadzeniem specjalnej ewidencji, i to już od 1 stycznia 2015 r., choć podatki zaczną płacić pięć lat później. Przedsiębiorcy boją się, że będą mieli  bardzo mało czasu na dostosowanie systemów księgowych do wymagań nałożonych przez ustawę.

Partia rządząca już trzy lata temu w swoim programie napisała, że do 2013 r. wprowadzi rozwiązania gwarantujące Polsce wysokie przychody z wydobycia gazu łupkowego. W październiku 2012 r. premier Donald Tusk w expose mówił o rychłym zakończeniu prac nad łupkową ustawą.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora t.furman@rp.pl

Biznes chce ograniczenia biurokracji

Firmy prowadzące w Polsce poszukiwania gazu z łupków są zaniepokojone również przebiegiem sejmowych prac nad rządowym projektem ustawy nowelizującej prawo geologiczne i górnicze. Ostatnio zgłosiły do niego ponad 100 poprawek. Domagają się m.in. ograniczenia procedur administracyjnych i barier biurokratycznych. Chcą ustanowienia pięcioletniego pierwszeństwa do uzyskania koncesji na wydobycie przez podmioty prowadzące wcześniej na danym obszarze prace poszukiwawczo-rozpoznawcze. Resort środowiska, który jest autorem projektu nowelizacji, nie popiera tych zmian. Przekonuje, że zaproponowane rozwiązanie już jest kompromisem.

Branża zabiega również o wydłużenie czasu ?na rozpoznanie złóż ropy i gazu. W ocenie resortu środowiska nie ma jednak do tego podstaw, ?bo celem ustawy jest przyśpieszenie prowadzonych inwestycji.

Obiecywana od trzech lat ofensywa legislacyjna, która ma ułatwić poszukiwania gazu w pokładach łupków, wciąż nie może się rozpędzić. Dziś sejmowa podkomisja monitorująca system podatkowy miała się po raz pierwszy zająć rządowym projektem ustawy o specjalnym podatku węglowodorowym. To wprowadzana z myślą m.in. o łupkach nowa danina od wydobycia ropy i gazu. W ostatniej chwili spotkanie jednak odwołano. Być może dlatego, że firmy zainteresowane poszukiwaniami węglowodorów i eksperci coraz ostrzej krytykują nowe regulacje. Nie widzą obiecywanych zachęt i ulg, które miałyby przyśpieszyć poszukiwania.

Pozostało 87% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie