- Jeżeli za 1000 m
3
gazu płacimy ok. 500 dol., to odpowiednia ilość odpadów tartacznych, potrzebna na wypracowanie takiej objętości gazu, kosztuje ok. 250 dol. - tłumaczył dziś Ihor Szwajka minister rolnictwa Ukrainy, podała agencja Nowosti.
Zgodnie z wyliczeniami resortu, do 2018 r. Ukraina może otrzymywać z drewna 10 mld m
3
gazu, czyli tylko ile chce obecnie kupować na Zachodzie rurociągami przez Polskę, Słowację i Węgry. Ukraina potrzebuje rocznie ok. 50 mld m
3
gazu. Dotąd kraj nie wykorzystywał swoich zasobów do produkcji biopaliw, choć potencjał Ukraina ma tutaj ogromny, a poziom marnotrawienia surowców jest także wielkich rozmiarów.
W czasie kryzysu biopaliwa z łatwo dostępnych źródeł jak zrębki tartaczne czy odchody zwierzęce, staje się ważną alternatywą uzyskania swojego gazu. O zakup potrzebnej technologii też jest łatwo, bo na świecie ponad 50 krajów dynamicznie rozwija produkcję biopaliw i innych czystych rodzajów energii. Na czele są tutaj USA, Brazylia, Japonia, Chiny, Indie, Kanada a w Unii - na czele Niemcy i Hiszpania.