DM BZ WBK: Nowe rekomendacje spółek energetycznych

Coraz więcej biur maklerskich dostrzega potencjał tkwiący w poznańskiej spółce. Ostatnio rekomendację „kupuj" dla Enei wydał DM BZ WBK wyznaczając cenę docelową akcji na 19,30 zł. Jest to jedna z wyższych wycen na rynku.

Publikacja: 29.09.2014 16:18

Coraz więcej biur maklerskich dostrzega potencjał tkwiący w poznańskiej spółce. Ostatnio rekomendacj

Coraz więcej biur maklerskich dostrzega potencjał tkwiący w poznańskiej spółce. Ostatnio rekomendację „kupuj" dla Enei wydał DM BZ WBK wyznaczając cenę docelową akcji na 19,30 zł.

Foto: Bloomberg

Analitycy podkreślają m.in. znaczenie programu redukcji kosztów, plany dotyczące przejęć i zaawansowany stopień prac przy budowie bloku w Kozienicach, z którego grupa relatywnie szybko będzie czerpać korzyści.

Jak zauważa Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK i autor raportu, Enea nie będzie spółką, którą inwestorzy powinni interesować się ze względu na potencjalnie wysoką dywidendę. Ma bowiem plany przejęć sieci ciepłowniczych i farm wiatrowych, co wygeneruje koszty inwestycyjne.

– Według moich prognoz, Enea zaoferuje 3,6-proc. stopę dywidendy z tegorocznego zysku. Najwyższą zaproponują Energa – 5,2 proc. i PGE – 4,4 proc. – wylicza Puchalski.

Według Puchalskiego to ostatni tak dobry rok jeśli chodzi o gratyfikację dla akcjonariuszy jaką zaproponuje PGE. Największy koncern będzie mógł sowicie wynagrodzić ich tylko ze względu na znaczące zdarzenia jednorazowe. Dodatkowo PGE kończy się już potencjał wzrostu kursu, więc Puchalski zaleca sprzedaż walorów ustalając ich cenę docelową na 20,30 zł.

Stabilna pod względem zysków z dywidendy i perspektyw dla rozwoju biznesu będzie tylko Energa (DM BZ WBK dało „kupuj" z ceną 28 zł). Co ciekawe, wszystkie spółki sektora, poza tą największą, mają – w ocenie Puchalskiego - przed sobą perspektywy ponad 20-proc. wzrostu. – Choć Tauron, który dostał zalecenie „kupuj" z ceną docelową 6,45 zł, w najbliższych latach nie będzie płacił zbyt dużej dywidendy, bo z zysku za 2014 r. może to być 2,9 proc. stopy dywidendy, to regulowany biznes katowickiej spółki ma dużą wartość. Rekompensuje ona nierentowny segment wytwarzania – twierdzi.

Zdaniem Krzysztofa Kubiszewskiego z DM Trigon inwestorzy powinni jednak ostrożnie traktować katowicki koncern. Bo nie dość, że Tauron już teraz jest mocno zadłużony, rozpoczyna kapitałochłonne inwestycje to trudno również liczyć na poprawę EBITDA w kolejnych latach. – Moim zdaniem dywidenda będzie minimalna (na poziomie 30 proc. zysku) lub zostanie całkowicie zawieszona polityka wypłacania nagrody z zysku – uważa analityk.

Wśród spółek o znacznie lepszym profilu dywidendowym analityk wymienia Energę oraz Eneę, obie spółki mają stosunkowo wysoki udział budżetu inwestycyjnego traktowanego jako opcjonalny (35 proc. W Enei oraz 20-25 proc. W Enerdze) a ich sytuacja bilansowa jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku TPE. Z drugiej strony Skarb Państwa, który będzie miał ograniczone możliwości żądania wyższej dywidendy z PGE i Taurona w przyszłości, będzie starał się zwiększyć przychody dywidendowe z dwóch pozostałych firm. - Mimo kapitałochłonnej budowy bloku z Kozienicach Enea zachowa relatywnie silny bilans, jednocześnie spółka może nie być w stanie zagospodarować całości z ok. 7mld zł przeznaczonych na opcjonalne nakłady inwestycyjne (OZE i kogeneracja), co pozostawiało by dużo miejsca na dywidendę – zaznacza Kubiszewski.

Analityk zwraca uwagę, że mimo iż PGE wciąż wygląda nieźle z punktu widzenia zdolności bilansowych to spółka ta jest zdecydowanie najbardziej obciążona nakładami inwestycyjnymi, które sięgają znacznie poza 2020 rok. Jeżeli obecny program inwestycyjny spółka rozpoczęła z gotówką na bilansie a zakończy z długiem to oczekujemy, że program atomowy również powinna rozpoczynać od niedłużonego bilansu (wymagało by to ograniczenia dywidend).

Analitycy podkreślają m.in. znaczenie programu redukcji kosztów, plany dotyczące przejęć i zaawansowany stopień prac przy budowie bloku w Kozienicach, z którego grupa relatywnie szybko będzie czerpać korzyści.

Jak zauważa Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK i autor raportu, Enea nie będzie spółką, którą inwestorzy powinni interesować się ze względu na potencjalnie wysoką dywidendę. Ma bowiem plany przejęć sieci ciepłowniczych i farm wiatrowych, co wygeneruje koszty inwestycyjne.

Pozostało 85% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie