W Senacie o gazociągu Bernau - Szczecin

Spółka Jana Kulczyka ma przedstawić politykom zalety nowego połączenia. Aby ruszyła budowa, konieczne będzie wsparcie państwowego Gaz-Systemu.

Publikacja: 27.10.2014 09:14

W środę Polenergia przedstawi projekt gazociągu Bernau–Szczecin.

W środę Polenergia przedstawi projekt gazociągu Bernau–Szczecin.

Foto: Bloomberg

W środę odbędzie się posiedzenie senackiej Komisji Gospodarki Narodowej, w której porządku obrad znalazła się m.in. dywersyfikacja dostaw gazu.  Polenergia przedstawi projekt gazociągu Bernau–Szczecin.

– Proponowane przez nas połączenie doprowadzi do poprawy bezpieczeństwa i niezależności energetycznej całego regionu, w tym Polski. Dzięki niemu będziemy mogli importować min. 3 mld m sześc. gazu roczne, nawet wtedy, gdyby Rosjanie całkowicie zaprzestali dostaw do UE – przekonuje  Zbigniew Prokopowicz, prezes Polenergii.

Podkreśla, że choć Niemcy zużywają 85 mld m sześc. paliwa rocznie, ich techniczne możliwości pozyskiwania surowca z innych kierunków niż rosyjski wynoszą 130,5 mld m sześc. Wziąwszy pod uwagę, że 10,7 mld m sześc. to ich własna produkcja, dysponują nadwyżką przepustowości 56 mld m sześc., z których może skorzystać nie tylko Polska, ale i Czechy, Słowacja, Ukraina i Litwa. Zachodni sąsiedzi mają głównie możliwości importu z Norwegii i Holandii, krajów wydobywających duże ilości gazu.

Bernau–Szczecin w razie potrzeby pozwoli też na przesył 3 mld m sześc. gazu z Polski do Niemiec. – Dzięki temu będzie istniała możliwość reeksportu gazu trafiającego do terminalu LNG lub w przyszłości sprzedania gazu pozyskiwanego z łupków – uważa Prokopowicz. – Nasz projekt uzupełnia się ze strategiczną z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego inwestycją w Świnoujściu i stwarza warunki jeszcze lepszego wykorzystanie terminalu.

Jego zdaniem nie ma żadnego zagrożenia, aby poprzez krajową sieć nie dało się rozprowadzić gazu sprowadzanego do Świnoujścia i przez Bernau–Szczecin. Gdyby pojawiło się takie niebezpieczeństwo, to pierwszeństwo będzie miał gaz z terminalu.

– Nowe połączenie może ponadto być elementem korytarza gazowego z Niemiec na Ukrainę, który jest kluczowym projektem w budowie nowego ładu energetycznego w Europie Środkowej. Dzięki niemu oraz planowanym przez Gaz-System połączeniom z Litwą, Czechami i Słowacją moglibyśmy stać się ważnym krajem tranzytowym oraz regionalnym centrum obrotu gazem – mówi Prokopowicz. Dodaje, że ukraiński Naftogaz jest zainteresowany sprowadzaniem surowca przez Bernau–Szczecin.

Nieoficjalnie wiadomo, że inwestor deklaruje, iż nie sprzeda gazociągu przez 10 lat. Zabezpieczeniem dla Skarbu Państwa byłoby prawo pierwokupu.

Aby ruszyła budowa połączenia Bernau–Szczecin, państwowy Gaz-System musi przejąć polską cześć inwestycji. Czy to zrobi? – W przypadku nowego gazociągu łączącego Polskę i Niemcy jesteśmy na etapie rozpoznania możliwych projektów. Nie zostały podjęte żadne decyzje w tej sprawie – informuje Małgorzata Polkowska, rzecznik Gaz-Systemu.

W środę odbędzie się posiedzenie senackiej Komisji Gospodarki Narodowej, w której porządku obrad znalazła się m.in. dywersyfikacja dostaw gazu.  Polenergia przedstawi projekt gazociągu Bernau–Szczecin.

– Proponowane przez nas połączenie doprowadzi do poprawy bezpieczeństwa i niezależności energetycznej całego regionu, w tym Polski. Dzięki niemu będziemy mogli importować min. 3 mld m sześc. gazu roczne, nawet wtedy, gdyby Rosjanie całkowicie zaprzestali dostaw do UE – przekonuje  Zbigniew Prokopowicz, prezes Polenergii.

Pozostało 81% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie