- Według naszych obliczeń, jeżeli Ukraina wyjdzie na średni dla Europy poziom energetycznej efektywności, to może zaoszczędzić tyle gazu, ile rocznie zużywa Hiszpania. Czyli zostanie eksporterem gazowym - argumentował w Kijowie Maros Szefczowicz. Dodał, że ostatnia zima była pierwszą w Europie bez „gazowego dramatu".
- To bardzo pozytywne i powinniśmy do doświadczenie wykorzystać w kolejnych okresach zimowych. Możemy się teraz już przygotować do nowego sezonu grzewczego, tak byśmy pracowali normalnie i bez dramatyzowania - dodał komisarz.
Jego zdaniem Ukrainie udało się zróżnicować import gazu, dzięki dostawom z kierunku odwrotnego (tzw. rewers) z krajów Unii. A reformy w energetyce zawsze przyciągają inwestorów.
- Aby wykorzystać ogromny potencjał Ukrainy, możemy traktować kraj jako wielki gazowy hub, szczególnie jeżeli chodzi o wasz podziemne magazyny.
Władze w Kijowie już wychodzą temu naprzeciw. Ukraina może przechowywać najwięcej gazu w Europie - do 31 mld m3 rocznie.
- Planujemy otwarcie naszych podziemnych magazynów dla międzynarodowych firm handlujących gazem. To pomoże nam znaleźć pieniądze na zakupy gazu na najbliższy sezon grzewczy - zapowiedział dziś minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn.
Naftogaz potrzebuje jeszcze ok. 1,5 mld dol. na import niezbędnej w zimie ilości błękitnego paliwa. W magazynach powinno zostać zgromadzone ok. 19 mld m3. Reszta pojemności może zostać udostępniona zagranicznym firmom.