Polskie spółki energetyczne dostarczają potrzebny sprzęt, elementy techniczne, które pozwolą przywrócić zasilanie tam, gdzie działania wojenne pozbawiły odbiorców dostępu do prądu. Jednak na pełny plan odbudowy musimy poczekać do zakończenia rosyjskiej agresji.

Wsparcie, zainicjowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, organizowane jest przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych.

Polskie Sieci Energetyczne (operator systemu przesyłowego) od początku wojny przekazują urządzenia i elementy potrzebne do przywrócenia do pracy uszkodzonych stacji i linii elektroenergetycznych.

Z kolei PGE Dystrybucja przekazała do Ukrainy agregat prądotwórczy oraz materiały niezbędne do zachowania ciągłości dostaw energii i odtworzenia infrastruktury (m.in. przewody i transformatory). – Po zakończeniu wojny pracownicy PGE Dystrybucja mogliby stanowić wsparcie przy odbudowie infrastruktury dystrybucyjnej – mówi nam spółka.

Pomaga także Tauron. Pierwsza transza technicznego wsparcia zrealizowana została w marcu. Ukraina otrzymała wtedy 25 transformatorów i 6 ton przewodów energetycznych.

W ostatnich dniach kwietnia za wschodnią granicę ruszył też transport zawierający elementy infrastruktury, jak osprzęt energetyczny, 15 km przewodów energetycznych, 168 słupów, ok. 4 tys. dodatkowych elementów służących do budowy linii.

Zdaniem profesora Konrada Świrskiego z Politechniki Warszawskiej infrastruktura przesyłowa i dystrybucja uległy zniszczeniu w efekcie brutalizacji wojny, zwłaszcza tam, gdzie toczą się bezpośrednio działania wojenne. Na początku ataki, czy to na stacje rozdzielcze, czy przesyłowe, raczej się nie zdarzały.

Co innego teraz, gdy rozpoczęły się działania oparte bardziej na taktyce spalonej ziemi. Obecnie niszczona jest cała infrastruktura, szczególnie w miejscach, w pobliżu których znajduje się infrastruktura kolejowa, tak kluczowa dla zaopatrzenia frontu. – Nie można wykluczyć, że kolejnym celem mogą być elektrownie, w tym także te jądrowe – twierdzi Świrski. Dodaje, że pomoc polskich spółek to działania potrzebne, ale doraźne.

– Potrzebne są tam pieniądze na inwestycje. Plan odbudowy Ukrainy będzie musiał w dużej części opierać się na odbudowie przesyłu i źródeł zasilania, a więc tego, co jest obecnie celem ataków Rosjan – twierdzi nasz rozmówca.

Czytaj więcej

Anna Moskwa: Polska chce przyspieszyć derusyfikację energetyki UE