Zapowiedź premiera budzi wątpliwości. Prąd z węgla dla Ukrainy bez opłaty za emisje

Przesył do Ukrainy polskiego prądu z węgla miałby pomóc ukraińskiej energetyce, ale i Polsce, która pozbyłaby się części z ok. 13 mln ton zapasów węgla. Do tego jednak potrzebna jest zmiana w unijnej dyrektywie emisyjnej EU ETS.

Publikacja: 10.07.2024 04:30

Chmielnicka Elektrownia Jądrowa

Chmielnicka Elektrownia Jądrowa

Foto: RLuts, CC BY 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/3.0>, via Wikimedia Commons

Jak powiedział premier Donald Tusk, polski rząd pracuje nad tym, aby móc spalać polski węgiel, którego mamy obecnie milionowe zapasy, nie płacąc za spalanie tego węgla i za emisje CO2, do czego jesteśmy zobowiązani na mocy unijnej dyrektywy EU ETS. – Prąd wytworzony przez polskie elektrownie z polskiego węgla za europejskie pieniądze będziemy przesłać istniejącym mostem energetycznym do Ukrainy – zapowiedział polski premier po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Premier Donald Tusk chce wysłać do Ukrainy prąd z węgla. Pomysł budzi wątpliwości

Z naszych rozmów wynika, że ten postulat bez głębszych zmian w prawie europejskim i zgody większości krajów UE może być nie do zrealizowania. Samo zabezpieczenie uprawień do emisji wiąże się z kosztami. To UE musiałaby wygospodarować specjalną pulę uprawień do emisji CO2 na prąd z Ukrainy.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Wiadomo o co Polska poprosi na szczycie NATO

– Nawet jeśli znalazłyby się na to pieniądze, podlegałoby to skrupulatnemu rozliczaniu, dlatego też pomoc dla polskiego górnictwa poprzez przesył prądu do Ukrainy byłaby symboliczna – słyszymy od jednego z naszych rozmówców.

Poza kwestią prawną pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia techniczna. Nasi rozmówcy wskazują, że nie jest jasne i nikt nie wie, jak rozdzielić energię wyprodukowaną przez daną polską elektrownię dla Ukrainy (prądu zwolnionego z opłat za emisję) od tej dla krajowego systemu energetycznego, już obłożonego opłatami od emisji CO2. Co więcej, nasi kolejni rozmówcy wskazują, że takie rozwiązanie może zahamować tempo transformacji energetycznej, mimo że nadrzędnym celem jest pomoc Ukrainie.

Jak zatem czytać pomysł premiera? Być może to próba rozbudzenia publicznej dyskusji na temat pomocy ukraińskiej energetyce, borykającej się z systematycznym niszczeniem przez rosyjskie naloty, oraz próba zasygnalizowania potrzeby ulżenia polskiej energetyce. Co ciekawe, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie z kilku niezależnych źródeł, jednym z autorów pomysłu miał być prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski, który w czasie ostatniej kampanii do parlamentu był członkiem zaplecza eksperckiego Koalicji Obywatelskiej.

Konieczna zmiana unijnej dyrektywy emisyjnej EU ETS

Zdaniem prof. Artura Nowaka, członka Komitetu Nauk Prawnych i Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN, nie ma możliwości jakiejkolwiek interwencji i odstąpienia od opłat od emisji CO2 za prąd wyprodukowany z węgla bez zmiany w samej dyrektywie, co może zająć czas. – Wyprodukowanie prądu z węgla bez opłat jest po prostu sprzeczne z logiką samej dyrektywy. Jej funkcją jest przeniesienie kosztów produkcji na producenta energii. Moim zdaniem propozycja premiera Tuska to próba uzyskania z Komisji Europejskiej jakichś zwolnień dla polskiej energetyki, ale do tego będzie potrzebna zgoda innych krajów UE, które niekoniecznie muszą się na to zgodzić. Jedno jest pewne – będzie to wymagało zmian w prawie – mówi.

Czytaj więcej

Polska będzie strącać rakiety nad Ukrainą? Gen. Polko: Nie bylibyśmy w żadnej wojnie

Nieco szerzej na sprawę patrzy Maciej Burny z firmy doradczej Enerxperience, który był m.in. sekretarzem i członkiem rady zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej w latach 2012–2018. – Na bazie obecnie obowiązującej dyrektywy EU ETS takich możliwości prawnych nie ma. W tej sprawie – na zasadzie pilnej interwencji – mogłaby w teorii zadziałać Rada Unii Europejskiej, poprzez podjęcie decyzji np. o krótkotrwałej i ograniczonej wolumenowo derogacji od obowiązku zakupu uprawień do emisji CO2 na rzecz instalacji produkujących energię dla Ukrainy – wskazuje nasz rozmówca. Dodaje jednak, że decyzję można by podjąć w trybie specjalnej procedury ustawodawczej, tak jak to miało miejsce w przypadku rozporządzeń Rady UE hamujących ceny energii i gazu czy przyspieszających ułatwienia pozwoleń dla OZE z 2022 r. – w efekcie kryzysu energetycznego wywołanego agresją Rosji na Ukrainę.

Na tej ścieżce można przyjąć rozporządzenia nawet w kilka tygodni bez długiej procedury uzgodnień z Parlamentem Europejskim. – Traktaty przewidują bowiem specjalną procedurę ustawodawczą. Warunkiem jest jednak uzyskanie poparcia wśród innych krajów członkowskich dla takiej propozycji, o co może być szczególnie trudno, biorąc pod uwagę obecne przewodnictwo Węgier w Radzie UE, sceptycznych wobec pomocy Ukrainie – zaznacza nasz rozmówca.

Polski prąd do Ukrainy już trafia

Już teraz funkcjonują dwa połączenia między systemami polskim i ukraińskim, którymi w razie potrzeby płynie prąd z Polski do Ukrainy, ale i z Ukrainy do Polski. Linia Dobrotwór–Zamość o napięciu 220 kV działa tylko w kierunku importu do Polski. Linia 400 kV Rzeszów–EJ Chmielnicki umożliwia zarówno import, jak i eksport.

Czytaj więcej

Nie dla wszystkich wysokie rachunki. Kto konsumuje dużo, zapłaci mniej

– Maksymalna techniczna moc tego połączenia to ok. 1000 MW, jednak rzeczywiste dostępne zdolności przesyłowe zależą od bieżących warunków pracy sieci w połączonym systemie europejskim – informują nas Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Dodatkowo, obecnie maksymalna wielkość eksportu z państw UE do Ukrainy i Mołdawii to 1700 MW na całym profilu połączenia synchronicznego obu systemów. – Ta wartość jest dzielona między cztery państwa: Polskę, Rumunię, Słowację i Węgry. Ewentualne zwiększenie udostępnianych zdolności wymagałoby uzgodnień na poziomie wszystkich operatorów europejskich, a nie tylko tych czterech operatorów granicznych – wyjaśnia PSE.

Jak pomóc Ukrainie?

Z kolei zdaniem Macieja Zaniewicza z Forum Energii, autora niedawnej analizy „Ukrainę ogarnia mrok. Jak zapobiec najczarniejszemu scenariuszowi dla ukraińskiej energetyki”, aby realnie pomóc ukraińskiej energetyce, trzeba zapobiec kolejnym atakom: uchronić pozostałe elektrownie i stacje od zniszczeń, pozwolić na instalację nowych. Jak wskazuje, takie kraje, jak Polska czy Niemcy, mogą przekazać Ukrainie niektóre elementy wyposażenia wycofywanych u siebie z użycia bloków węglowych.

Z modelowania przeprowadzonego przez zespół projektu Green Deal Ukraina, którego partnerem jest Forum Energii, wynika, że najskuteczniejszym sposobem odtworzenia mocy bilansujących w Ukrainie jest instalacja małych i rozproszonych jednostek gazowych, blisko miejsc o wysokim zapotrzebowaniu, gdzie obecne są sieci gazowe. Wśród możliwych jednostek są zarówno kontenerowe jednostki o mocy do 10 MW, jak i turbiny otwartego cyklu o mocy do 500 MW. Niektóre tego typu instalacje mogłyby zostać rozlokowane na terenie państw sąsiednich, w tym Polski. – Dzięki takiemu rozwiązaniu oraz naprawom jednostek węglowych udałoby się zredukować łączny czas planowanych wyłączeń energii elektrycznej o ponad 60 proc. w stosunku do scenariusza umiarkowanego – wskazuje Forum Energii.

Jak powiedział premier Donald Tusk, polski rząd pracuje nad tym, aby móc spalać polski węgiel, którego mamy obecnie milionowe zapasy, nie płacąc za spalanie tego węgla i za emisje CO2, do czego jesteśmy zobowiązani na mocy unijnej dyrektywy EU ETS. – Prąd wytworzony przez polskie elektrownie z polskiego węgla za europejskie pieniądze będziemy przesłać istniejącym mostem energetycznym do Ukrainy – zapowiedział polski premier po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Elektroenergetyka
Awaria siłowni jądrowej w Rosji. Południe kraju bez prądu
Elektroenergetyka
Koniec BRELL. Rosja i Białoruś zostają same z nadmiarem prądu
Elektroenergetyka
Jest umowa o lądowym połączeniu sieci energetycznych Polski i Litwy
Elektroenergetyka
Resort aktywów i spółki chcą zwiększenia ofert na rynku mocy
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Elektroenergetyka
Polski prąd na Ukrainę? Rząd ma plan