Reklama

Największa siłownia jądrowa Europy asem negocjacji pokojowych w Abu Zabi

Rosjanie położyli na stole negocjacyjnym plan dzielenia się z Ukrainą prądem z elektrowni jądrowej w Zaporożu. Elektrownię okupują od blisko czterech lat. Ukraina na Rosjan w Zaporożu się nie godzi, ale otwiera na to furtkę.

Publikacja: 26.01.2026 17:07

Największa siłownia jądrowa Europy asem negocjacji pokojowych w Abu Zabi

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego elektrownia w Zaporożu stanowi kluczowy element rozmów pokojowych?
  • Jakie ryzyka związane są z rosyjską kontrolą nad elektrownią jądrową?
  • Jakie są stanowiska USA, Rosji i Ukrainy w sprawie zarządzania elektrownią?
  • Dlaczego kontrola nad elektrownią jest tak ważna dla Ukrainy

Według Politico, znaczna część przeprowadzonych w weekend rozmów USA–Ukraina–Rosja w Abu Zabi koncentrowała się na kwestiach ekonomicznych, w tym na kontroli nad okupowaną przez Rosję elektrownią jądrową w Zaporożu na Ukrainie.

Czytaj więcej

Według Putina USA są zainteresowane dogadaniem się z Rosją ws. elektrowni w Zaporożu. I kopaniem tam kryptowalut

„Nie osiągnięto porozumienia, ale Moskwa opowiada się za tym, aby Ukraina i Rosja dzieliły się energią elektryczną wytwarzaną przez tę elektrownię, która jest największa w Europie” – zauważa Politico powołujące się na amerykańskich dyplomatów.

Trzech chętnych na prąd z elektrowni jądrowej w Zaporożu

Wojska rosyjskie przekształciły tymczasowo okupowaną elektrownię w magazyn sprzętu wojskowego i poligon dla pilotów bezzałogowych statków powietrznych. Zastraszają ukraiński personel, niszczą obiekty, a według Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) ich działania grożą awarią jądrową. Status tej elektrowni, największej w Europie, odgrywa kluczową rolę w rozmowach pokojowych. Ukraina sprzeciwia się wspólnemu zarządzaniu w Zaporożu, ponieważ oznaczałoby to kontrolę Rosji nad elektrownią.

Reklama
Reklama

Ze swojej strony Stany Zjednoczone są zainteresowane siłownią, postrzegając ją jako szansę na realizację amerykańskich interesów gospodarczych zapisanych w porozumieniu pokojowym.

Dla Ukrainy odzyskanie kontroli nad elektrownią to jednak coś więcej niż tylko odwrócenie bezprawnego przejęcia. Jest to kluczowe dla powojennej niezależności energetycznej kraju. Przed wojną Zaporoże zaspokajało około jedną czwartą popytu Ukrainy na prąd. Eksperci ds. energetyki twierdzą, że jej moc będzie kluczowa dla działań na rzecz odbudowy – napisał już na początku stycznia „New York Times”.

Brakuje wody do chłodzenia reaktorów elektrowni jądrowej w Zaporożu

Amerykańska gazeta przypomniała, że moc wytwórcza zaporoskiej siłowni to sześć gigawatów. To wystarczy, aby zapewnić prąd krajowi średniej wielkości, takiemu jak Portugalia. Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, „to amerykańscy negocjatorzy zaproponowali, aby USA, Rosja i Ukraina wspólnie eksploatowały elektrownię, czemu sprzeciwia się Kijów” – napisał NYT.

Gazeta zauważa również, że elektrownia jądrowa w Zaporożu stwarza obecnie (pod rosyjską okupacją – red.) potencjalne ryzyko awarii jądrowej, ponieważ często traci zasilanie w wyniku działań wojennych. A każda dłuższa przerwa w dostawie prądu grozi stopieniem paliwa jądrowego w rdzeniach reaktora, które bez prądu przestają się chłodzić.

Ponadto występują problemy z niezawodnym zaopatrzeniem w wodę chłodzącą. W 2023 roku wysadzenie przez Rosjan zapory wodnej Kachowka wysuszyło główne źródło wody chłodzącej elektrowni, zmuszając do korzystania z mniejszego zbiornika i studni.

Do tej pory Rosja jasno dawała do zrozumienia, że nie zrzeknie się kontroli nad elektrownią. Kreml przedstawił nawet plany ponownego uruchomienia reaktorów i dostarczania energii elektrycznej do własnej sieci.

Reklama
Reklama

Wołodymyr Zełenski otwiera atomową furtkę 

Plan opracowany w listopadzie 2025 r. przez Rosję i Stany Zjednoczone początkowo zakładał ponowne uruchomienie elektrowni pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, z rozdzieleniem produkcji prądu między Rosję i Ukrainę.

Najnowsza propozycja USA zakłada jednak wspólne zarządzanie elektrownią przez USA, Rosję i Ukrainę, „z Amerykanami jako głównym zarządcą” – powiedział w końcu grudnia 2025 r. prezydent Wołodymyr Zełenski. I od razu odrzucił taki plan: „Jak może być wspólna działalność handlowa z Rosjanami po tym wszystkim, co się wydarzyło?”.

Zamiast tego Kijów zaproponował eksploatację elektrowni jądrowej w Zaporożu jako wspólnego przedsięwzięcia z Waszyngtonem.

„Pięćdziesiąt procent wytworzonej energii elektrycznej trafi na Ukrainę, a Stany Zjednoczone będą decydować o reszcie” – powiedział Zełenski.

Tym oświadczeniem, według „The New York Times”, prezydent Ukrainy zasugerował, że amerykańska część może zostać przekazana Rosji w całości lub w części.

Atom
92 proc. Polaków chce elektrowni jądrowej. Rekordowe poparcie dla atomu
Atom
Niemcy biją się w piersi. „Odejście od atomu okazało się kosztownym błędem”
Atom
Francuski dostawca turbiny dla elektrowni jądrowej pomoże w rozwoju polskiego łańcucha dostaw
Atom
Pierwsza polska elektrownia jądrowa z francuskimi turbinami od Arabelle Solutions
Atom
Kto dostarczy generatory dla polskiego atomu? Znamy dostawcę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama