Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

Jak podkreślił szef irańskiej dyplomacji, na tym etapie władze Iranu nie planują „niczego, co mogłoby zaburzyć swobodę żeglugi” w cieśninie, uznawanej za jeden z kluczowych szlaków transportu ropy i gazu na świecie.

Przez Cieśninę Ormuz, wąski, liczący zaledwie ok. 33 km w najwęższym miejscu przesmyk przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy oraz znacząca część globalnego handlu LNG. Chiny pozyskują z Ormuzu połowę importowanej ropy.

Czytaj więcej

Zamknięcie Ormuzu wywołuje panikę na rynkach. Światu grozi nowy kryzys energetyczny

Świat obiegła informacja o blokadzie Cieśniny Ormuz

Iran zamknął Cieśninę Ormuz w odpowiedzi na ataki USA i Izraela – poinformował Reuters kilka godzin po rozpoczęciu ataków Izraela i USA na Iran. Obserwacje satelitarne wskazywały na wzrastającą liczbę statków zatrzymujących się przy portach, jak Fujairah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Agencje informowały, że wiele tankowców otrzymało transmisje radiowe od irańskich Strażników Rewolucji, informujące, że „żaden statek nie ma pozwolenia na tranzyt przez Cieśninę Ormuz”.

Czytaj więcej

OPEC+ podnosi wydobycie, choć napięcia w Ormuzie grożą światowym rynkom ropy

Okazało się jednak, że to nie blokada, ale ostrożność kapitanów i armatorów, którzy postanowili nie ryzykować i nie wpływać do Zatoki Perskiej. Reuters informuje, że co najmniej 150 tankowców przewożących ropę naftową i produkty ropopochodne stoi zakotwiczonych na otwartych wodach Zatoki Perskiej, za Cieśniną Ormuz.

Stowarzyszenie armatorów tankowców INTERTANKO podało, że amerykańska marynarka wojenna ostrzegła przed żeglugą w tym rejonie – obejmującym całą Zatokę Perską, Zatokę Omańską, północną część Morza Arabskiego oraz Cieśninę Ormuz – informując, że nie może zagwarantować bezpieczeństwa żeglugi.