Energia+ nadal nie(do)określona

Trwa batalia o dopłaty do rachunków za energię dla gospodarstw domowych. O programie nazywanym potocznie Energia+ pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” jako pierwsi w pierwszej połowie października.

Okazuje się, że cały czas ważą się losy mechanizmu, który miałby zostać przyjęty. Świadczą o tym rozbieżne wypowiedzi na ten temat ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który niejednoznacznie wypowiada się o grupie potencjalnych beneficjentów.
– Jest polityczna zgoda co do tego, by rekompensaty objęły zarówno gospodarstwa domowe, jak również małe i średnie firmy. Jednak w przypadku tej drugiej grupy trudniej znaleźć mechanizm dystrybucji środków, bo sprzedaż prądu odbywa się od lat na zasadach wolnorynkowych – tłumaczy nam menedżer z jednej ze spółek energetycznych. Jak tłumaczy nam Joanna Borecka-Hajduk, rzeczniczka resortu energii trwają prace, by objąć mechanizmem także sektor MSP.
We wtorek jednak szef resortu energii wymienił tylko gospodarstwa domowe. Jednak w odróżnieniu od wcześniejszych wypowiedzi wskazał na wszystkich klientów indywidualnych płacących za prąd w ramach regulowanej stawki (tzw. taryfy G, którą corocznie do połowy grudnia zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki), a nie tylko tych rozliczających się w pierwszym progu podatkowym.
Całkowita rekompensaty za wzrost cen energii elektrycznej w 2019 roku trafiłaby do nich w postaci gotówki dystrybuowanej przez spółki obrotu z dużych grup energetycznych.
To tzw. sprzedawcy zobowiązani, którzy corocznie wnioskują o nową stawkę sprzedaży energii dla gospodarstw i jej dystrybucji dla wszystkich odbiorców. Spółki te liczą na ustanowienie mechanizmu wsparcia dla klientów w gospodarstwach domowych. Mają nadzieję, że dzięki nim URE przychyli się do ich znaczących próśb o podwyżki przyszłorocznej taryfy sprzedażowej. Jak pisaliśmy w poniedziałek wnioskowali oni o podwyżki rzędu 20-40 proc., w zależności od sytuacji spółki.
Jak słyszymy w Ministerstwie Energii obecnie projekt ustawy o rekompensatach trafił do Ministerstwa Finansów. Wysłaliśmy tam pytania dotyczące kosztów takiego wsparcia. Jednak do zamknięcia tego wydania nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi.
Zaskakujące są też wypowiedzi Tchórzewskiego dla Radia Maryja. – Dążymy do tego, żeby wielkość rachunku za energię, które dostają gospodarstwa domowe oraz mali i średni przedsiębiorcy, nie zmieniła się w 2019 roku. Mamy nadzieję nawet, że uda się też utrzymać to w 2020 roku – podkreślił minister.
Resort energii nie odpowiedział na pytania, czy rekompensaty nadal miałyby obowiązywać po wskazanej dacie. Jeśli rekompensaty nie będą obowiązywać po 2020, to bomba z wyższymi cenami prądu dla gospodarstw może wybuchnąć z opóźnionym zapłonem.
Ale wtedy będziemy już po serii czekających nas jeszcze wyborów politycznych. No chyba że resort liczy na spadki cen energii. Nie wydaje się to jednak możliwe patrząc na trend zwyżek cen na rynku uprawnień do emisji CO2.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gazowe zwycięstwo Ukrainy

Ukraina stała się niezależna energetycznie dzięki wyrokowi trybunału arbitrażowego w Sztokholmie. Taką opinię prezydent ...

Greenpeace: Szczyt pustych słów

“Jak śmiecie udawać, że robicie wystarczająco, choć niezbędne działania polityczne i rozwiązania nadal nie ...

JSW chce przejąć PBSz od Kopeksu

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Wirtualny Nowy Przemysł”: Kolos, brytyjsko-australijski BHP wskazuje kierunki ...

Estoński czempion energetyczny zawalczy o klientów nad Wisłą

Należąca do Eesti Energia firma Enefit docelowo chciałaby u nas sprzedawać 5 proc. zużywanego ...

Nord Stream-2 szuka pieniędzy

Należąca do Gazpromu spółka rozbudowując gazociąg północny potrzebuje około 6 mld euro na dokończenie ...

Bruksela sięga po turkmeński gaz

Budowa gazociągu z Turkmenistanu do Europy jest priorytetem Unii. Inwestycję sfinansuje Bank Światowy i ...