Od 6 października na stacjach zaczną obowiązywać następujące ceny paliw: za litr benzyny Pb95 kierowcy zapłacą maksymalnie 6,79 zł , za Pb98 – 7,66 zł, a za olej napędowy – 7,82 zł. To wzrost cen benzyny o kilka groszy w stosunku do tych z piątku przy jednoczesnym spadku ceny oleju napędowego. Pb95 podrożeje maksymalnie o 6 groszy, Pb98 o 7 groszy, a diesel będzie tańszy o 6 groszy.
Nowe stawki zostały ustalone w ramach reaktywowanego programu „Ceny Paliwa Niżej” - rząd podkreślał wcześniej, że uzależnia powrót do programu od podpisania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Prezydent poinformował o podpisaniu ustawy 1 października, a dzień wcześniej weszły w życie rozporządzenia obniżające podatki wliczane w cenę paliw.
Czytaj więcej
Orlen w sobotę znacząco obniżył hurtowe ceny paliw. Benzyna Eurosuper 95 potaniała o 232 zł, Super Plus 98 o 226 zł, a olej napędowy Ekodiesel aż o...
Stacje paliw nie mogą sprzedawać benzyny i oleju napędowego powyżej wyznaczonego, maksymalnego pułapu. Ceny maksymalne obowiązują na stacjach w całym kraju.
Maksymalne ceny paliw na 6 października:
benzyna Pb95 – 6,79 zł za 1 dm3 (6,29 zł netto)
benzyna Pb98 – 7,66 zł za 1 dm3 (7,09 zł netto)
olej napędowy – 7,82 zł za 1 dm3 (7,24 zł netto)
Jak rząd ustala maksymalne ceny paliw
2 października rząd uruchomił trzecią odsłonę pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), którego celem jest ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania dla kierowców. Tego dnia opublikowane zostały przepisy obniżające VAT i akcyzę na paliwa. Rząd wskazywał wcześniej, że ich celem jest obniżenie cen benzyny i oleju napędowego na stacjach.
Mechanizm maksymalnych cen był już stosowany dwukrotnie wcześniej w 2026 r. - wiosną, po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem i w dwa ostatnie tygodnie wakacji. Stacje, które przekroczą wyznaczony limit, mogą podlegać sankcjom finansowym.
- Wprowadzenie trzeciej odsłony pakietu CPN nie spowodowało radykalnego wzrostu sprzedaży paliw na stacjach – mówił 5 października minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił on, że finansowanie pakietu do końca roku jest niezagrożone.
Ze słów Motyki wynika, że resort będzie w ciągu najbliższych dni analizował to, jak kształtuje się sprzedaż na terenach przygranicznych i czy dochodzi do tzw. turystyki paliwowej. - Słyszymy też deklaracje ze strony naszych sąsiadów o tym, że także myślą nad wprowadzeniem pakietów osłonowych u siebie. Więc to na pewno zmniejszy presję cenową i też powinno zmniejszyć tendencję do turystyki paliwowej – powiedział.