Zaskakujący 14. pakiet sankcji UE wobec Rosji. Zakaz na metale ziem rzadkich

Przyjęty w poniedziałek w Brukseli 14. pakiet antyrosyjskich sankcji zawiera kilka mało nagłośnionych rozwiązań, które jednak mocno zabolą rosyjskie koncerny i ograniczą wojenny budżet Kremla. Wśród nich jest m.in. zakaz importu helu z Rosji i zakaz eksportu do Rosji metali ziem rzadkich.

Publikacja: 24.06.2024 12:36

Tytan

Tytan

Foto: Adobe Stock

Choć o większości przygotowywanych sankcji wiadomo już ze światowych mediów, to kilka nowych ograniczeń zaskoczyło także samych Rosjan. Dwa z nich szczególnie mocno uderzają w plany Kremla. Zakaz eksportu do Rosji metali ziem rzadkich stawia pod znakiem zapytania działalność wszystkich sektorów wysokich technologii. Bo choć Rosja metale ziem rzadkich ma u siebie, to 90 proc. z nich importuje.

Rosja zależy od importu metali ziem rzadkich. Jakie konsekwencje będą miały nowe sankcje?

Zagraniczne dostawy surowców pokrywają 100 procent zapotrzebowania gospodarki Rosji na tytan, chrom, mangan i lit oraz ponad 87 procent zapotrzebowania na cyrkon. Ponadto Rosja połowę popytu na miedź pokrywa importem, dwie trzecie — w przypadku boksytu. W stu procentach zależy od zagranicznych dostaw jodu, kupuje też za granicą fluoryt (95 proc.), bentonity dla odlewni (89,6 proc.) i kaolin (68,3 proc.).

Czytaj więcej

Pierwsze sankcje UE na flotę cieni Putina. Gdzie Kreml ukrywa stare tankowce

Większość tych minerałów zalega również w samej Rosji, która zajmuje największe terytorium na świecie, do tego bogate we wszelkie surowce. Do wojny bardziej jednak opłacało się rosyjskim firmom importować gotowy surowiec niż inwestować jego wydobycie i przerób. Dlaczego?

W odróżnieniu od metali rzadkich, które występują na Ziemi w stałej postaci, ale niewielkich ilościach, metale ziem rzadkich zazwyczaj znajdują się w stopach w postaci węglanów, tlenków, fosforanów i krzemianów. Trzeba je więc najpierw oddzielić.

Ten proces został niemal całkowicie wstrzymany wraz z upadkiem ZSRR, uzależniając rosyjski przemysł w sposób krytyczny od importu. W porównaniu do czasów sowieckich, produkcja metali ziem rzadkich w Rosji spadła prawie 80 razy.

W 2021 r. w Rosji wydobywało się tylko 150 ton metali ziem rzadkich, podczas gdy zużycie sięgało 1,1 tys. ton, z czego lwią część – 875 ton – potrzebuje przemysł cywilny, w szczególności przetwórstwo ropy i gazu, metalurgia i optyka - wyliczał Kommersant.

Unia nie kupi helu z Rosji. To może być kolejny wielki problem dla Gazpromu

Podobnie mocnym uderzeniem Unii jest zakaz importu helu z Rosji. Od 2017 r. Gazprom realizował projekt Logistycznego Centrum Obsługi Kontenerów z Helem. Centrum miało stać się jednym z największych helowych hubów na świecie. Do pandemii projekt był gotowy w jednej trzeciej. Do wywołanej przez Kreml wojny — w połowie. 

Rosyjski hel produkowany miał być w Amurskich Zakładach Przerobu Gazu należących do Gazpromu. Zakłady miały w 2024 r. osiągnąć pełną moc, czyli produkować 38 mld m3 metanu, 2 mln ton etanu, 1,5 mln ton gazu skroplonego i 60 mln m3 helu. Z zakładów hel miał trafiał do Logistycznego Centrum, a stamtąd kontenerami - do portów na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Statkami gaz miał dotrzeć do odbiorców przede wszystkim w Azji i Oceanii. To oni i ich kredyty w większości sfinalizowali wart 14 mld dol. projekt.

Po wybuchu wojny, Gazprom, który utracił najbardziej dochodowy unijny rynek i zanotował pierwszą w historii stratę, wrócił do projektów z LNG i helem. A helu pozostały na Ziemi znikome ilości, bo jest lekki i nie wiąże się z innymi pierwiastkami, więc umknął w atmosferę i utknął m.in. na Księżycu (stąd nazwa „kosmiczny gaz”). W efekcie jest jednym z najdroższych gazów, a zapotrzebowanie nań rośnie.

Rosyjski hel zagrożeniem dla polskich interesów

Głównymi odbiorcami helu są: branża nowych technologii (producenci nadprzewodników, światłowodów, ekranów), przemysł maszynowy (spawalnictwo, urządzenia kriogeniczne), nauka i medycyna (wykorzystywany np. w rezonansie magnetycznym).

Największe światowe zasoby helu znajdują się w Katarze (ok. 10 mld m3), Rosji (9,8 mld m3) i USA (8,5 mld m3). Największą produkcję helu rozwinęli Amerykanie. Według wyliczeń Gazpromu obecnie świat potrzebuje rocznie ok. 170-180 mln m3 helu.

Rosyjski projekt był zagrożeniem dla interesów Polski. Nasz kraj jest jedynym eksporterem helu w Unii i jednym z sześciu producentów helu na świecie. W 2012 r. PGNiG wyłożył 27,7 mln zł na zwiększenie o jedną trzecią wydajności instalacji uzyskiwania helu. Polska sprzedaje hel (rocznie od 400 do 600 ton) m.in. do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Austrii, Turcji czy na Bałkany.

W ramach europejskich sankcji wobec Rosji, zakazane są także inwestycje unijnych firm w jakiekolwiek nowe rosyjskie projekty LNG, w szczególności Arctic LNG 2 i Murmańsk LNG. To odcina Novatek i Gazprom nie tylko od technologii skraplania gazu, ale i od pieniędzy unijnych partnerów, jak francuski Total (projekt Arctic LNG).

Co zawiera 14 pakiet sankcji:

*ograniczenia wobec 116 osób fizycznych i prawnych;
*ograniczenia w tranzycie rosyjskiego LNG przez porty europejskie;
*sankcje wobec 27 statków „floty cieni” wykorzystywanych do obchodzenia górnego pułapu cen ropy i produktów naftowych;
*zakaz dostaw do Rosji rudy manganu i związków pierwiastków ziem rzadkich, szeregu rodzajów tworzyw sztucznych, sprzętu elektrycznego i koparek;
*ograniczenia w imporcie helu z Rosji;
*środki przeciwko systemowi przesyłania komunikatów finansowych Banku Rosji (SPFS), rosyjskiego odpowiednika SWIFT;
*zakaz lądowania lub przelotu nad terytorium UE statków powietrznych realizujących loty prywatne na zlecenie osób fizycznych i prawnych z Rosji;
*zakaz otrzymywania przez partie polityczne, organizacje pozarządowe, ośrodki doradcze i media finansowania ze źródeł w Rosji;
*ograniczenia eksportowe nałożone na 61 firm (z Chin, Kazachstanu, Kirgistanu, Turcji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich), które pomagają Rosji w dostawach towarów i technologii podwójnego zastosowania.
Ponadto firmy z Unii będą miały prawo dochodzenia naprawienia szkód wyrządzonych przez stronę rosyjską „w wyniku sankcji i wywłaszczeń”. Mowa o rosyjskim dekrecie z kwietnia 2022 r. „W sprawie tymczasowego zarządzania niektórymi majątkami”. To on umożliwił Kremlowi grabież zachodnich majątków pozostawionych w Rosji przez takie unijne giganty, jak Carlsberg czy Danone.
Unia Europejska zakazała także nabywania, importu lub eksportu ukraińskich dóbr kultury, jeśli istnieje podejrzenie, że zostały one nielegalnie wywiezione z Ukrainy.
Firmy z krajów Wspólnoty, których spółki zależne działają w krajach trzecich, dostały nakaz zapobiegania reeksportowi do Rosji towarów, które mogą zostać wykorzystane do celów wojskowych.
Nie wiadomo jeszcze, kto dokładnie znalazł się na listach sankcyjnych. EUObserver napisał, że są wśród nich piosenkarka Polina Gagarina, która brała udział „w sponsorowanych przez państwo wydarzeniach propagandowych” i Taimuraz Bollojew, który w zeszłym roku stał na czele browaru Baltika (zagrabionego do duńskiego Carlsberga).

Choć o większości przygotowywanych sankcji wiadomo już ze światowych mediów, to kilka nowych ograniczeń zaskoczyło także samych Rosjan. Dwa z nich szczególnie mocno uderzają w plany Kremla. Zakaz eksportu do Rosji metali ziem rzadkich stawia pod znakiem zapytania działalność wszystkich sektorów wysokich technologii. Bo choć Rosja metale ziem rzadkich ma u siebie, to 90 proc. z nich importuje.

Rosja zależy od importu metali ziem rzadkich. Jakie konsekwencje będą miały nowe sankcje?

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Surowce i Paliwa
Hubert Kamola, prezes Grupy Azoty Puławy: Azoty chcą rosnąć szybciej niż rynek
Surowce i Paliwa
Popyt na ropę wzrośnie mimo transformacji
Surowce i Paliwa
Te paliwa jeszcze długo będą potrzebne
Surowce i Paliwa
Były zarząd Azotów nie otrzymał absolutorium. Rosły straty i wydatki na PR
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Surowce i Paliwa
Nieoczekiwany efekt sankcji: Rosja importuje z Indii… aluminium