Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką strategię przyjmuje Orlen, wchodząc na najdroższy rynek LNG na świecie.
  • W jaki sposób kontrakty w formule FOB umożliwiają globalny handel nadwyżkami LNG.
  • Jaką rolę w nowej strategii handlowej odegra rozbudowana flota gazowców Grupy Orlen.
  • Jakie znaczenie dla ciągłości dostaw do Europy ma wznowienie importu z Kataru.

Informację podano na 17. edycji konferencji Orlen Gas Meeting, na której zgromadzono przedstawicieli całego sektora w celu wypracowania spójnej polityki handlowej i regulacyjnej wobec niepewności makroekonomicznej.

Na nadwyżkach LNG Orlen chce zarabiać 

Jak powiedział Robert Soszyński, wiceprezes Orlenu ds. operacyjnych, który otworzył konferencję, powiedział, że spółka przyspiesza ekspansję w obszarze globalnego handlu LNG, bezpośrednio odpowiadając na utrzymującą się niestabilność geopolityczną oraz wysokie ceny surowca. Strategia Orlenu zakłada wykorzystanie infrastruktury regionalnej w Polsce oraz dywersyfikację portfela poprzez bezpośrednie wejście na rynki azjatyckie. Kluczowym punktem wzrostu ma być otwarcie biura tradingowego w Singapurze, które operacyjnie wspomoże londyńską spółkę zależną w sprzedaży wolumenów pochodzących z terminala Plaquemines w Luizjanie (kontrakt FOB z Venture Global). Formuła Free-On-Board oznacza, że to zamawiający odpowiada za ładunek od momentu jego załadowania i może go odebrać w porcie docelowym lub odsprzedać. – Grupa zabezpiecza dostawy do Europy realizacją kontraktów długoterminowych, w tym pierwszego transportu katarskiego LNG po niedawnych napięciach regionalnych. Wchodzimy na nowe rynki i bierzemy odpowiedzialność za kształtowanie pozycji handlowej w skali globalnej, budując odporność na szoki podażowe – powiedział wiceprezes. 

Czytaj więcej

Baryłka ropy po 150 dol.? Katar ostrzega gazowych klientów, w tym Orlen

Zwiększenie liczby dostępnych ładunków LNG to efekt kontraktu z Venture Global (Plaquemines LNG). To druga umowa z formułą FOB (Free on Board), która w ramach kontraktów Orlenu wchodzi w życie. Taki rodzaj kontraktu zapewnia pełną elastyczność w reorientacji ładunków ze Stanów Zjednoczonych do Azji lub Europy w zależności od spreadów (różnic) cenowych.  Po wejściu w życie wszystkich umów na dostawy LNG, Orlen będzie miał zakontraktowane wolumeny wyższe niż krajowe potrzeby. 

Dlaczego sprzedaż do Azji?

Azja odpowiada za większość światowego popytu na LNG, a prognozy wskazują na jego dalszy wzrost w kolejnych latach. Obecność w Singapurze, regionalnym centrum handlu surowcami, zapewni zespołowi ORLEN LNG Trading bliski kontakt z klientami i partnerami biznesowymi. Nowe biuro wzmocni kompetencje Grupy w regionie i ułatwi dalszy rozwój prowadzonej już działalności handlowej na azjatyckich rynkach.

Spółka odpowiada za realizację dostaw z kontraktów długoterminowych w formule FOB, czyli z odbiorem ładunku w porcie załadunku, optymalizację wykorzystania floty gazowców oraz handel na rynkach międzynarodowych. Do tej pory dostarczyła sześć ładunków LNG na kluczowe rynki Azji, w tym m.in. do Chin, Korei i Tajlandii.

Orlen testował już taki handel, czego przykładem ma być ubiegłoroczny kontrakt z Osaka Gas. We wrześniu 2025 r. Orlen po raz pierwszy dostarczył LNG do Japonii, realizując umowę obejmującą 100 mln m sześc. gazu ziemnego. Ładunek przetransportował gazowiec Ignacy Jan Paderewski. Transakcja zrealizowana przez londyńskie biuro otworzyła drogę do dalszego rozwoju relacji z japońskim partnerem.

Czytaj więcej

Rynek gazu znów na krawędzi. Katar ogranicza dostawy, a ceny idą w górę

Realizację takich dostaw umożliwia flota ośmiu gazowców wykorzystywanych przez Grupę Orlen. W 2026 r. powiększyły ją dwie jednostki, każda o pojemności 174 tys. m sześc. LNG, umożliwiającej przewóz około 70 tys. ton skroplonego gazu. Rozbudowa floty zwiększa możliwości transportowe Grupy i daje większą swobodę w planowaniu dostaw do Polski oraz na rynki zagraniczne.

Wracają dostawy z Kataru?

Jednocześnie wiceprezes zapowiedział, że pierwszy po wielomiesięcznej przerwie gazowiec z LNG z Kataru spodziewany jest w perspektywie najbliższych kilkunastu dni. – To pierwsza taka dostawa do Europy od momentu wstrzymania w efekcie wojny w Zatoce Perskiej. Realizacja dostaw pomimo eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie potwierdza ciągłość operacyjną kluczowych kierunków importowych – powiedział Soszyński.