– Obecnie nie występują ograniczenia w pracy elektrowni systemowych wynikające z poziomu lub temperatury wody – przekazał rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych Rafał Wapiński.

Czytaj więcej

Bogdan Chojnicki: Afrykańskie upały to nasza nowa codzienność

Upały do 38 stopni. Czy Polsce grożą ograniczenia w dostawach prądu?

Dane PSE nie wskazują, by taka sytuacja miała nastąpić. Nawet gdyby doszło do ograniczenia pracy niektórych elektrowni węglowych i gazowych, nie będzie to stanowić zagrożenia dla bezpieczeństwa pracy systemu – wskazał rzecznik.

Podkreślił, że obecnie nie ma ryzyka wprowadzenia ograniczeń w poborze energii, czyli tzw. stopni zasilania. Wprowadzono je ostatnio w sierpniu 2015 roku, kiedy trwała susza, a temperatura wód w rzekach była wysoka. Od tego czasu właściciele elektrowni konwencjonalnych przeprowadzili inwestycje zabezpieczające je przed takim ryzykiem. Jednocześnie w kraju znacząco rozwinęła się energetyka odnawialna.

Czytaj więcej

Jak skutecznie nawodnić organizm w upał? Te produkty działają lepiej niż woda

Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w najbliższych dniach prognozowany jest szybki wzrost temperatur do poziomu 35–38 st. C. Wysokie temperatury wpływają na wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, głównie ze względu na pracę klimatyzacji i urządzeń chłodzących.

Jak system energetyczny przygotował się na falę upałów?

W Polsce w ostatnich latach mocno wzrosła liczba instalacji fotowoltaicznych. Według najnowszych danych PSE ich łączna moc przekroczyła 27 GW. Jak wyjaśnił rzecznik, produkcja energii z fotowoltaiki dobrze pokrywa dzienne zapotrzebowanie na prąd, jednak wieczorami produkcja z tych źródeł gwałtownie spada. Dlatego w godzinach wieczornych niezbędne będzie zwiększenie mocy elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych.

Czytaj więcej

Rekordowe upały sparaliżowały Francję. Dziesiątki tysięcy domów bez prądu

– Według obecnie dostępnych danych i prognoz w najbliższych dniach będzie dostępna wymagana rezerwa mocy – wskazał Wapiński.

– Jeżeli ktoś oprócz instalacji fotowoltaicznej dysponuje klimatyzacją, zachęcamy do wykorzystania energii elektrycznej produkowanej w ciągu dnia do schłodzenia domu i mieszkania oraz ograniczenia jej zużycia około godz. 19–21, gdy sytuacja w systemie jest zwykle najtrudniejsza ze względu na gwałtowny spadek produkcji z fotowoltaiki – dodał rzecznik.

Przypomniał, że w przygotowanej przez PSE aplikacji Energetyczny Kompas można sprawdzić, jak w danej chwili pracuje system i czy rekomendowane jest zwiększenie, czy zmniejszenie zużycia energii elektrycznej.

Czytaj więcej

Tak dbać o psa w czasie upałów. Ryzyko przegrzania jest bardzo wysokie

– Polski system jest obecnie dobrze przygotowany zarówno na wysokie zapotrzebowanie zimą, jak i latem. Ostatniej zimy, podczas wielodniowych mrozów, system pracował bezpiecznie pomimo rekordów zapotrzebowania. W poprzednich latach bez przeszkód przechodziliśmy także przez fale upałów. Aby tak pozostało, niezbędne jest zapewnienie odpowiednich mocy dyspozycyjnych, czyli takich, które pracują niezależnie od warunków pogodowych – wskazał Wapiński.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne są operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Spółka zarządza siecią przesyłową, w skład której wchodzą linie najwyższych napięć 400 kV i 220 kV o łącznej długości ponad 16 tys. km oraz 110 stacji elektroenergetycznych służących do przesyłu i rozdziału energii elektrycznej.