Wspólnota Odbiorców Energii zrzeszająca przemysłowych odbiorców energii elektrycznej w Rosji przesłała premierowi Michaiłowi Miszustinowi listę działań wspierających energochłonny przemysł, mieszkalnictwo i usługi komunalne oraz małe i średnie przedsiębiorstwa w czasie kryzysu, dowiedziała się gazeta Kommersant.

Stowarzyszenie domaga się utrzymania cen energii elektrycznej, uwzględniających opłatę za moc, w granicach 5-8 proc. Taka jest wciąż oficjalna prognoza inflacji w Rosji na 2022 r., chociaż analitycy ankietowani przez Bank Rosji spodziewają się inflacji na poziomie 20 proc.

Znaczącą część kosztów energii elektrycznej w Rosji stanowi opłata za moc energetyczną nowych obiektów w ramach mechanizmów umów na dostawę energii. W związku z tym konsumenci występują o przełożenie realizacji bieżących projektów inwestycyjnych o niskim stopniu zaawansowania. Proponuje się optymalizację kosztów spółek sieciowych i odroczenie ich projektów inwestycyjnych.

Rosyjscy odbiorcy przemysłowi są też zdania, że trzeba zrewidować wszystkie programy wspierające budowę obiektów wytwórczych. Chodzi m.in. o odroczenie o 5-7 lat projektów modernizacji starych elektrociepłowni, aby przeanalizować ich potrzeby dla przemysłu, biorąc pod uwagę nadwyżkę mocy na poziomie 30-40 GW.

Biznes postuluje czasową rezygnację z karania przedsiębiorstw i nieodłączanie ich od dostaw energii za zwlekanie z zapłatą za zasoby. W sytuacji, kiedy Rosja została objęta wieloma sankcjami, a zagraniczne firmy zamknęły swoje biznesy - popyt na prąd w Rosji spada, za czym idzie wzrost taryf.

Przedsiębiorcy chcą odejścia państwa od indeksacji cen gazu w 2022 r. i wprowadzenie moratorium na stosowanie rosnących współczynników sezonowych od opłat za zużyty gaz. Gazprom nie komentuje tych pomysłów.

Według aktualnej prognozy banku centralnego PKB Rosji w 2022 r. zmniejszy się o 8 proc., można więc zakładać, że zużycie energii elektrycznej zmniejszy się w granicach 4–8 proc. W tym przypadku wzrost cen energii elektrycznej mógłby wynieść ok. 9 proc. dla odbiorców komercyjnych.

Jednak w rzeczywistości spadek PKB Rosji, w wyniku ogromnych sankcji za agresję na Ukrainę, może stracić nawet 20 proc. Wtedy ceny prądu poszybują do podobnych wielkości.

Czytaj więcej

Republiki bałtyckie rezygnują z prądu z Rosji i Białorusi