Kolej w Polsce może przestawić się na OZE już w dekadę

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii pozwoli polskiej kolei nie tylko zmniejszyć emisję CO2, ale także może zwiększyć jej konkurencyjność wobec innych środków transportu.

W ubiegłym tygodniu PKP Energetyka i PKP Cargo podpisały list intencyjny dotyczący współpracy nad wykorzystywaniem zielonej energii. Spółki mają wspólnie wypracować sposoby umożliwiające zasilanie infrastruktury przewoźnika prądem wyprodukowanym ze źródeł odnawialnych. Firmy już współdziałają w ramach umów obejmujących dystrybucję oraz sprzedaż energii elektrycznej. Teraz współpraca obejmie kolejny obszar. PKP Energetyka i PKP Cargo będą wymieniać się informacjami potrzebnymi dla zaplanowania i realizacji inwestycji związanych z energetyką prosumencką i odnawialną. Pierwszy etap związany z dopasowaniem instalacji prosumenckich rozpocznie się jeszcze w tym roku. Natomiast kolejne kroki związane z uruchomieniem większych instalacji OZE dla PKP Cargo planowane są w kolejnych latach. – Wybraliśmy partnera, z którym mamy wieloletnie relacje poparte znajomością rozwiązań energetycznych. Będziemy dążyć do tego, by za kilka lat PKP Cargo stało się samowystarczalne, jeśli chodzi o zasilanie naszych budynków – zadeklarował Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.

Pociągi już dziś należą do najbardziej ekologicznych środków transportu. Jak wskazuje raport Europejskiej Agencji Środowiska, kolej emituje jedynie 0,5 proc. dwutlenku węgla do atmosfery – najmniej spośród wszystkich środków transportu na terenie Unii Europejskiej. Tymczasem perspektywa coraz szerszego udziału OZE w całości wykorzystywanej przez kolej energii dodatkowo wpisuje się w globalny trend ograniczania emisji dwutlenku węgla.

Kolej bardziej eko

Na razie jednak 90 proc. kolejowych przewozów pasażerskich i towarowych odbywa się z użyciem trakcji elektrycznej, która w 91 proc. jest zasilana ze źródeł konwencjonalnych. – Zielona Kolej to strategiczny projekt całej branży, za którego integrację bierzemy odpowiedzialność. Aby osiągnąć zakładane cele, tj. 85 proc. energii z OZE już w 2030 roku, już dziś przechodzimy z fazy koncepcji do wdrożenia. Tempo musi być szybkie, dlatego w PKP Energetyka powołujemy dedykowaną jednostkę biznesową i uruchamiamy przygotowaną listę projektów, które składają się na prawie 10 – miliardowy program – mówi Wojciech Orzech, prezes PKP Energetyka. Głównymi źródłami energii byłyby farmy fotowoltaiczne budowane przez przedsiębiorców. Do 2030 r. planowane jest wybudowanie rozproszonych instalacji OZE o mocy 2 GW. Program mógłby stymulować inwestycje w OZE o wartości 6–10 mld zł w ciągu 15 lat.

W tum roku moc zainstalowana w panelach fotowoltaicznych przekroczy 1000 MW. Przedsiębiorcy przestraszyli się gwałtownego wzrostu cen energii spowodowanego wzrostem cen uprawnień do emisji CO2 i postawili na autogenerację energii. Eksperci wskazują, że 1 GW mocy w PV to niewiele w porównaniu z innymi krajami regionu
Shutterstock

Kwestia udziału kolei w ekologicznej transformacji polskiej gospodarki została poruszona na tegorocznym szczycie Liderów UN Global Compact. Polski przemysł kolejowy był podawany jako dobry przykład wdrażania nowych technologii i rozwiązań ograniczających emisję dwutlenku węgla. PKP Energetyka zaprezentowała podczas tego wydarzenia projekt przejścia kolei na OZE. Został on przygotowany w ramach szerokiego partnerstwa niemal 100 podmiotów zrzeszonych w Centrum Efektywności Energetycznej Kolei. Zakłada wykorzystanie OZE jako podstawowego źródła energii dla całego sektora kolejowego już do 2030 roku.

OZE zasilą CPK

Zielona energia pojawi się w dużych kolejowych projektach infrastrukturalnych. Szerokie wykorzystanie OZE zakładają przedsięwzięcia związane z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). We wrześniu spółki CPK oraz PGE podpisały porozumienie w sprawie budowy elektrociepłowni zasilanej gazem ziemnym ze wsparciem paneli słonecznych. Ocenia się, że do zasilania nowego lotniska wraz z węzłem kolejowym i sąsiadującym z CPK obszarem Airport City będzie potrzeba od 60 do 100 MW. – Nowy port lotniczy wraz z inwestycjami towarzyszącymi powinien w jak największym stopniu korzystać z odnawialnych źródeł energii – powiedział wiceminister infrastruktury Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK. Planując CPK od podstaw, można już na początku postawić na niskoemisyjne i proekologiczne rozwiązania.

Fotorzepa, Marta Bogacz

Inwestycja ma być warta ok. 300 mln zł, choć ostateczna wysokość kosztów będzie zależeć od zastosowanej technologii. Porozumienie CPK i PGE zakłada zastosowanie trigeneracji, czyli skojarzonego technologicznie wytwarzania: energii elektrycznej, ciepła i chłodu użytkowego. Takie rozwiązanie pozwoli na zmniejszenie ilości i kosztu energii niezbędnej do wytworzenia każdego z tych trzech źródeł z osobna. – Naszym celem w dłuższym horyzoncie czasowym jest budowa nowego systemu transportu, którego sercem będzie CPK, z maksymalnie dużym udziałem energii z OZE – stwierdził Mikołaj Wild, prezes CPK.

Już czas na wodór

Nowoczesne, proekologiczne rozwiązania wkraczają także do taboru kolejowego. Na torach wkrótce pojawią się także pociągi z napędem wodorowym. Zakupem pociągów napędzanych tym paliwem zainteresowany jest samorząd województwa wielkopolskiego. Jak podał branżowy portal nakolei.pl, w złożonych wnioskach o dofinansowanie taboru w ramach krajowego planu odbudowy, obok zakupu 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych znalazło się 12 pojazdów o napędzie wodorowym. Wprowadzenie na tory ekologicznego napędu wodorowego rozważa także samorząd województwa pomorskiego. Według serwisu Rynek Kolejowy, pomorski samorząd nie chce już inwestować w pociągi spalinowe. Jak twierdzi Michał Beim, ekspert z Instytutu Sobieskiego, podobną tendencję widać w Niemczech. Nasi zachodni sąsiedzi chcą wykorzystać te lokomotywy z dieslem, które już jeżdżą, a nowe zamówienia składane są na pociągi z wodorem lub z superkondensatorem.

Budowy wodorowej lokomotywy chce się podjąć PESA, która w końcu ubiegłego roku nawiązała dla tego projektu współpracę z Orlenem. W kilka miesięcy później przedstawiciele bydgoskiego producenta zapowiadali, że pojazd będzie gotowy w roku 2021. Jednak pandemia koronawirusa prawdopodobnie wpłynie na opóźnienie realizacji planów.

Z tego samego powodu komplikuje się wspólny projekt poznańskiej Fabryki Pojazdów Szynowych, PKP Cargo i Jastrzębskiej Spółki Węglowej, dla którego w ub. roku podpisany został list intencyjny. Ale mimo ograniczenia kontaktów i spowolnienia prac ma być realizowany. – Jesteśmy dalej zainteresowani pozyskaniem lokomotyw na wodór – powiedział „Rzeczpospolitej” Krzysztof Losz, rzecznik PKP Cargo

Jesienią ubiegłego roku na targach kolejowych Trako ogniwo paliwowe zaprezentowała wspólnie z Deutsche Bahn spółka PKP Energetyka. Jak twierdzą jej przedstawiciele, bardzo istotny jest nie tylko ekologiczny aspekt tego rozwiązania, lecz także cicha praca silnika elektrycznego zasilanego ogniwem.

Hybrydy na torach

Wodór może być alternatywą na odcinkach obsługiwanych obecnie przez lokomotywy spalinowe, których nie będzie można zelektryfikować. Ale wykorzystanie tego paliwa będzie rodzić dodatkowe trudności. – Jesteśmy na etapie liczenia potencjalnych efektów. Czy utrzymanie infrastruktury związanej z gromadzeniem wodoru, dostarczaniem go do pojazdów, całość obsługi technicznej okaże się bardziej opłacalne od instalacji trakcji elektrycznej – mówi Marek Nitkowski, wiceprezes zarządu Kolei Wielkopolskich.

Na razie spółki przewozowe i samorządy terytorialne bardziej stawiają na hybrydyzację. W ubiegłym tygodniu zezwolenie na dopuszczenie do ruchu pierwszych w Polsce pociągów hybrydowych wyprodukowanych przez Newag wydał Urząd Transportu Kolejowego. Hybrydowy Impuls nowosądeckiego producenta został zaprezentowany na ubiegłorocznych targach Trako. Jest pierwszym polskim pojazdem szynowym, który oprócz silników elektrycznych posiada silniki spalinowe, pozwalające na przejazd po odcinkach bez sieci trakcyjnej.

Pierwszym regionem w Polsce, gdzie takie pociągi zaczną kursować, będzie województwo zachodniopomorskie. Umowa z lipca tego roku gwarantuje dostawę dwóch pociągów oraz możliwość zamówienia kolejnych dziesięciu do obsługi regionalnych przewozów pasażerskich. Na pociągi hybrydowe zdecydowały się również Koleje Dolnośląskie. Postępowanie na dostawę trójczłonowych składów o napędzie dwusystemowym, tj. elektryczno-spalinowym, przewoźnik ogłosił w maju, a producentem, który jako jedyny zgłosił się do udziału w przetargu był nowosądecki Newag. Za dwa hybrydowe zespoły trakcyjne zaproponował cenę 56,3 mln zł. Przetarg przewidział możliwość rozszerzenia zakupu o maksymalnie sześć dodatkowych składów. Przewoźnik skorzystał z tej możliwości, kupując dodatkowe cztery sztuki z opcji. Pierwsze składy na Dolnym Śląsku pojawią się za półtora roku, a kolejne – dwa miesiące później.

Pociągi od NEWAG-u spełniają wszystkie obowiązujące normy emisji spalin. To rozwiązanie na trasy, które nie są zelektryfikowane w całości. – Powiększanie floty o nowoczesne i ekologiczne pociągi to ważne elementy naszej strategii rozwoju kolejowego transportu pasażerskiego – komentował Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Znowu rekord. Polska jeszcze nigdy nie potrzebowała tyle prądu

W chwili, gdy temperatury w Warszawie i całym kraju dobijały 40 stopni, padł kolejny ...

Synthos nie rezygnuje z małego atomu

Synthos Green Energy zgłosił się do Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) o opinię co do ...

Widmo brexitu obniża ceny uprawnień do emisji

Sierpień przyniósł przedsiębiorstwom zmuszonym do kupowania uprawnień do emisji dwutlenku węgla nieco ulgi: ceny ...

Łukoil gotowy spowolnić pompy

Prywatne koncerny wydobywcze Rosji są gotowe zmniejszyć wydobycie, zadeklarował prezes i największy akcjonariusz Łukoilu. ...

USA niweczą wysiłki Rosji i OPEC, by ograniczyć podaż ropy

Na globalnym rynku wciąż jest za dużo ropy w stosunku do zapotrzebowania. Wysiłki Rosji ...

Notowania Bogdanki drastycznie w dół

W środę przed południem akcje Lubelskiego Węgla Bogdanka taniały najmocniej ze wszystkich firm notowanych ...