Powinien powstać fundusz sprawiedliwej transformacji

Elektrownia w Bełchatowie. Fotorzepa/Marta Bogacz

Taki instrument finansowy powinien powstać w celu ułatwienia transformacji energetycznej w państwach członkowskich odchodzących od węgla, w ramach wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021–2027.

Potrzeby inwestycyjne polskiego sektora energetycznego w związku z koniecznością dostosowania się do unijnych celów dekarbonizacji są ogromne. Szacowane są one na ok. 147 mld euro do 2045 r., a dodatkowo sektor będzie musiał ponieść koszty zakupu uprawnień CO2 w wysokości ok. 85 mld euro w okresie 2020–2045. Niestety, instrumenty kompensacyjne oparte na europejskim systemie handlu emisjami nie zapewnią wystarczających funduszy do pokrycia tych potrzeb. Również potencjał inwestycyjny czterech największych polskich spółek energetycznych, wynoszący ok. 28 mld euro, jest zbyt mały, aby pokryć te potrzeby.

Wobec takiego stanu rzeczy transformacja polskiego sektora energetycznego będzie znaczącym wyzwaniem dla kraju z udziałem węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej na poziomie 80 proc. i o jednym z najniższych poziomów PKB per capita w UE. Chyba że dostępne będą zewnętrzne środki finansowe.

Mogą one pochodzić z trzech źródeł: funduszy strukturalnych UE, z rynku finansowego lub z instytucji unijnych takich jak Europejski Bank Inwestycyjny.
Środki te powinny zostać skierowane na inwestycje w OZE, jak również w źródła wytwórcze oparte na gazie. Te ostatnie są naturalnym sposobem na zastąpienie źródeł wytwórczych opartych na węglu, ponieważ emitują niemal trzy razy mniej CO2 niż stare jednostki węglowe. Jednocześnie źródła wytwórcze oparte na gazie zapewniają stabilność systemu podczas rozwoju OZE. Jednocześnie powinniśmy również zostawić otwartą opcję energii jądrowej.

Trudne finansowanie
Jednak proponowane obecnie wieloletnie ramy finansowe UE (WRF) na lata 2021–2027 nie przewidują środków finansowych ani na źródła wytwórcze oparte na gazie, ani na elektrownię jądrową. Jednocześnie w przypadku środków z rynku finansowego procedowane obecnie regulacje w ramach zrównoważonego finansowania (tzw. taksonomia) również mogą być problemem.

 

Bloomberg

Regulacje te wprowadzają kryteria przesiewowe określające, które technologie będą postrzegane jako zrównoważone pod kątem środowiskowym. Powołana przez Komisję Europejską techniczna grupa ekspertów uznała zarówno technologie gazowe, jak i energię jądrową za niezrównoważone. Podobne stanowisko prezentuje Parlament Europejski. Z kolei Rada pozostawiła tę kwestię do rozstrzygnięcia Komisji Europejskiej w akcie delegowanym, na tworzenie którego wpływ państw członkowskich jest ograniczony.

Dodatkowo proponowane obecnie nowe kryteria pożyczkowe Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w obszarze energetyki przewidują wycofanie się banku z finansowania inwestycji w paliwa kopalne, w tym gazu, do końca 2020. Wyjątek stanowić będą elektrociepłownie oparte na gazie.
Oznacza to, że finansowanie transformacji energetycznej w Polsce może się okazać niemożliwe, jako że fundusze z WRF dla technologii gazowych i energii jądrowej będą niedostępne lub bardzo ograniczone, a środki z rynku finansowego dla tych technologii mogą się okazać bardzo kosztowne. Dodatkowo finansowanie przez EBI technologii gazowych jest wątpliwe.

Kropla w morzu potrzeb
Wobec tego regulacje UE dotyczące WRF i zrównoważonego finansowania, jak również nowe kryteria pożyczkowe EBI w obszarze energetyki powinny brać pod uwagę różne punkty startowe państw członkowskich w transformacji energetycznej.
Zastosowanie takiego samego podejścia do wszystkich tych państw i bezpośrednie przejście od źródeł wytwórczych opartych na węglu do jedynie OZE jest obecnie niemożliwe – taki system energetyczny zwyczajnie nie byłby stabilny.
Dlatego też potrzebne są środki na inwestycje w przewidywalne i stabilne źródła wytwórcze – te oparte na gazie i na energii jądrowej.

 

Wind turbines/Bloomberg

Dodatkowo, w celu ułatwienia transformacji energetycznej w państwach członkowskich odchodzących od węgla, w ramach WRF 2021–2027 powinien powstać fundusz sprawiedliwej transformacji, który mógłby również nazywać się funduszem zielonej transformacji.
Środki z tego funduszu powinny zostać przeznaczone nie tylko na społeczne aspekty transformacji, ale też na finansowanie potrzeb inwestycyjnych sektora energetycznego w państwach członkowskich odchodzących od węgla. Fundusz ten powinien być także istotnie zwiększony. Propozycja PE na poziomie ok. 5 mld euro na całą UE jest kroplą w morzu potrzeb.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Naftowe starcie wagi ciężkiej. Łukoil pozwie Rosneft

Naftowe starcie wagi ciężkiej na rosyjskiej scenie paliwowej. Łukoil idzie do sądu przeciwko Rosneft. ...

Litewska blokada białoruskiej atomówki

Litwa nie kupi ani kilowata prądu z budowanej przez Rosjan na Białorusi elektrowni atomowej. ...

Awaria NordBalt podnosi nam ceny

Nie ziścił się czarny scenariusz przewidywany przez europejskich operatorów systemów przesyłowych. W drugim i ...

Wiatraki napędzą gospodarkę

Farmy wiatrowe mają zapewnić Polsce niskie ceny energii, a w konsekwencji: przynieść oszczędności, które ...

Energetyka: podstawowe paliwo to węgiel

Polityka energetyczna Polski będzie realizowana według scenariusza zrównoważonego. Przewiduje on, że w perspektywie połowy ...

PGNiG i Gazprom mocno wojują na kilku frontach

Zasady dostępu do gazociągu OPAL, arbitraż w Sztokholmie, umowy przesyłowe i na dostawy gazu ...