Choć nie ogłoszono oficjalnej daty wprowadzenia kontraktów, traderzy i analitycy w Chinach spodziewają się takiej decyzji pod koniec bieżącego lub na początku 2018 roku. Handel będzie się odbywał na giełdzie w Szanghaju, która przeprowadziła już odpowiednie testy.

Jest duża niepewność co do zainteresowania nowymi kontraktami zagranicznych inwestorów i firm naftowych. Jednak Chińczycy oczekują, że juanowe kontrakty zdobędą popularność i staną się punktem odniesienia dla cen ropy w Azji, gdzie konsumuje się coraz więcej tego surowca (same Chiny są największym importerem ropy na świecie).

Kontrakty naftowe w juanach mogą też osłabić pozycję dolara, który jest obecnie dominującą walutą, w której wyceniane są surowce.

Obecnie najważniejsze instrumenty dotyczące ropy to kontrakty terminowe na gatunek Brent, którymi obraca się w Londynie, oraz kontrakty terminowe na ropę West Texas w Nowym Jorku. Ich notowania prowadzone są w dolarach.

Wartość obrotu ropą naftową nierozliczanego w dolarach jest dzisiaj natomiast pomijalnie mały – opiewa jedynie na około 300-350 tys. baryłek. Według danych Societe General cały dzienny handel ropą na światowych rynkach sięga natomiast około 82,2 miliona baryłek.

Według nieoficjalnych informacji chińscy urzędnicy planowali uruchomienie handlu kontraktami terminowymi na ropę naftową w Szanghaju już w 2009 r. W 2014 r. tamtejszy nadzór rynku papierów wartościowych wydał z kolei zgodę na wprowadzenie do obrotu kontraktów na ropę na Międzynarodowej Giełdy Energii w Szanghaju. Jednak w 2015 r. na chińskich giełdach doszło załamania, a plany dotyczące uruchamiania handlu nowymi instrumentami odłożono na później.