Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jakich zasadach firmy energochłonne otrzymają wsparcie po rezygnacji z kontrowersyjnych konkursów.
- Które branże zostaną obciążone wyższym podatkiem CIT, aby sfinansować program pomocowy.
- Jakie zobowiązania inwestycyjne wiążą się z otrzymaniem pomocy na obniżenie kosztów energii.
- Jaka jest skala programu pomocowego i jak ma się ona do planowanych wpływów z nowego podatku.
Senat we wtorek zgłosił poprawki do ustawy, która wprowadza wsparcie dla przedsiębiorstw energochłonnych i podnosi CIT dla firm zajmujących się m.in. dystrybucją ropy, gazu i energii elektrycznej. Wsparcie jest warunkowe i zależy od planów przeprowadzenia inwestycji obniżających koszty energii w danej firmie. Wsparcie na inwestycje miało trafić do spółek poprzez konkursy. Senat podzielił jednak ostatecznie głos części branży energochłonnej i zrezygnowano z konkursów jako formę uzyskania wsparcia. Poprawki, których przyjęcie zaskoczyło niemal wszystkich, złożył senator PSL Waldemar Pawlak.
Konkursy jako forma wsparcia poszły do kosza
Przyjęte przez Senat poprawki m.in. znoszą konkursowy charakter wsparcia. Zlikwidowano komisję konkursową oraz ocenę punktową wniosków. W przypadku, gdy łączna kwota wniosków przekroczy pulę środków, wypłaty będą proporcjonalnie obniżane. Wśród pozostałych zaproponowanych przez Izbę Wyższą poprawek znalazły się także poprawki redakcyjne.
Czytaj więcej:
Mimo, że konsultacje projektu ustawy pomocowej dla branży energochłonnej jeszcze trwają, to zainteresowane podmioty mówią, że rząd zbyt ostrożnie p...
Pro
Dlaczego konkursy budziły tyle kontrowersji? Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa zwracała m.in. uwagę na potrzebę odejścia od procedury konkursowej dla spółek przemysłowych na rzecz proporcjonalnej redukcji wsparcia dla wszystkich beneficjentów w sytuacji, gdy wnioski przekroczą budżet programu, wraz z likwidacją obowiązku wskazywania konkretnej inwestycji już na etapie wniosku. W obecnym kształcie to komisja konkursowa wybiera podmioty do objęcia pomocą jedynie w oparciu o ocenę inwestycji, które podmioty przedstawią na etapie składania wniosków o pomoc.
– Zważywszy na ograniczony budżet programu oraz szeroką pulę podmiotów uprawnionych do ubiegania się o pomoc (ok. 350 firm) istnieje ryzyko, że wsparcie trafi jedynie do kilku podmiotów (np. 3-10) i to takich, które już przed uruchomieniem programu miały zaplanowaną daną inwestycję. Przygotowanie tak znaczących inwestycji w tak krótkim czasie i w tak zaawansowany sposób jak wskazano w ustawie jest znacznym wyzwaniem logistycznym i finansowym – wskazywał Mirosław Motyka, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Branża energochłonna nie dysponuje środkami finansowymi, które w praktyce z dnia na dzień może przeznaczyć na dodatkowe inwestycje. Te środki mają jedynie największe spółki, w tym z udziałem Skarbu Państwa.
Co ciekawe, jeszcze przed głosowaniem i przed złożeniem poprawki Waldemara Pawlaka, Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, bronił konieczności utrzymania konkursów. – Utrzymanie procedury konkursowej jest ważne, ponieważ komponent inwestycyjny wymaga zapewnienia pełnego, przewidywalnego finansowania, bez którego inwestycje mogą nie dojść do skutku; proporcjonalne redukcje mogłyby zniweczyć wykonalność projektów – powiedział Jaros. Mimo to kilka godzin później Senat większością głosów przegłosował usunięcie z ustawy wspominanych konkursów.
Warunki wsparcia, inwestycje kluczowe
Rząd, wprowadzając do polskiego prawa unijne zapisy o CISAF (Clean industrial deal atate aid framework) chce jednocześnie podreperować budżet państwa. CISAF to dokument określający ramowe zasady udzielania przez państwa członkowskie UE pomocy publicznej przyspieszającej wdrażanie założeń tzw. paktu dla czystego przemysłu. Jeden z elementów dotyczy tymczasowego obniżenia cen energii elektrycznej dla odbiorców energochłonnych do 2030 r. Państwa członkowskie w oparciu o CISAF mogą opracowywać swoje programy pomocowe, które są notyfikowane Komisji Europejskiej. Z tej możliwości postanowiło skorzystać Ministerstwo Finansów i Gospodarki, które przygotowało projekt. Branże, które miałyby skorzystać z tej pomocy są jednak dalekie od optymizmu i podają powody.
Wiceminister Michał Jaros wyjaśnił w Senacie, że rdzeniem mechanizmu wsparcia są dopłaty do kosztów energii elektrycznej dla przedsiębiorstw energochłonnych. W standardowym wariancie dopłata może objąć maksymalnie 50 proc. zużycia energii elektrycznej, a jej poziom wynosi maksymalnie 50 proc. średniej ceny energii z poprzedniego roku. Jednocześnie cena energii po wsparciu nie może spaść poniżej 50 euro za MWh. Ze względu na kryzys na Bliskim Wschodzie przewidziano możliwość czasowego podwyższenia maksymalnej dopłaty do 70 proc. Jednak jak powiedział Jaros, warunkiem uzyskania pomocy jest komponent inwestycyjny: co najmniej 50 proc. wartości otrzymanego wsparcia przedsiębiorca musi przeznaczyć na inwestycje w zieloną transformację i podnoszenie efektywności energetycznej (np. OZE i magazyny energii) z terminem realizacji do 48 miesięcy od momentu udzielenia pomocy.
Większe wpływy niż wydatki na wsparcie
Ustawa o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej przewiduje wprowadzenie systemu wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych w latach 2027-2030.
Na ten cel zaplanowano 4,8 mld zł, w tym 800 mln zł w 2027 r., po 1,6 mld zł w latach 2028-2029 oraz 800 mln zł w 2030 r. Pomoc będzie miała charakter czasowy, a jej beneficjenci będą zobowiązani do przeznaczenia co najmniej 50 proc. ekwiwalentu otrzymanej pomocy na działania związane m.in. z dekarbonizacją, poprawą efektywności energetycznej, rozwojem OZE, magazynowaniem energii lub zwiększeniem elastyczności poboru energii.
Czytaj więcej
Utrzymanie konkurencyjności w przemyśle oznacza bezpieczeństwo Polski i Europy – ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Wysoka pro...
Aby jednak ten cel przeprowadzić, ustawa przewiduje podwyższenie CIT dla największych podmiotów osiągających przychody powyżej 50 mln euro i działających m.in. w zakresie wydobycia ropy i gazu, handlu paliwami oraz przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej. Stawka podatku miałaby wzrosnąć z obecnych 19 proc. do 30 proc. w 2027 r., 26 proc. w 2028 r. i 23 proc. w 2029 r., by od 2030 r. wrócić do poziomu podstawowego. Według szacunków dodatkowe wpływy do budżetu mają przekroczyć 7 mld zł w latach 2027-2030. Mogą one zatem być wyższe aniżeli wydatki na pomoc branżom energochłonnym.
Teraz poprawkami Senatu zajmie się Sejm. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Nieoficjalnie słyszeliśmy, że Pałac Prezydencki skłaniał się do zawetowania tej ustawy, a jednym z krytykowanych zapisów były te o konkursach. Teraz decyzja prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie już taka oczywista.