Pierwsza grupa Polaków (109 osób) wróciła dziś wojskowymi boeingami z Omanu do Polski. 

„Wyruszyli wczoraj o 5:40, a przylecieli dziś po 03:00. Z Dubaju przejechali autokarami do Maskatu w Omanie, skąd w ramach transportu medycznego wrócili dwoma samolotami Sił Powietrznych. Wszystko odbyło się pod niezawodną opieką pracowników Ambasady RP w Abu Zabi i Ambasady RP w Arabii Saudyjskiej, przy wparciu Dowództwa Operacyjnego RSZ oraz władz ZEA i Omanu” - napisało na platformie X Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 

Wojskowe samoloty przywiozą rodziny z dziećmi

Samoloty Sił Powietrznych RP przywiozły do Polski osoby potrzebujące pomocy medycznej. Jak zapowiedział w porannej rozmowie w Radiu RMF24 wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Wiesław Szczepański, rejsy specjalne będą kontynuowane.

- W pierwszej kolejności zabezpieczamy osoby w złym stanie zdrowia, następnie rodziny z dziećmi i pozostałych obywateli – powiedział na antenie tej rozgłośni.

Czytaj więcej

Polacy wracają z Bliskiego Wschodu. Coraz więcej samolotów ląduje na polskich lotniskach

Osoby przebywające na Bliskim Wschodzie powinny kontaktować się z konsulatami. - To nie jest tak, że na lotnisku podejmuje się decyzję. Wcześniej będą przygotowywane listy pasażerów i za to odpowiedzialny będzie zarówno minister sportu i turystyki, jak i Ministerstwo Spraw Zagranicznych i konsulaty - wyjaśnił.

Centrum tej operacji będzie Oman, bo „to jedyny kraj w regionie, do którego mogą dzisiaj latać samoloty”.

Planowana jest też ewakuacja Polaków ze Sri Lanki i na Malediwów – dziś powinien wystartować po nich samolot LOT-u – przekazał Szczepański.

Największa grupa Polaków przebywa obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – 10 tysięcy rezydentów i kilka tysięcy turystów. Mniejsze grupy są w pozostałych krajach.

Jak poinformował dziś premier Donald Tusk, z trenów zagrożonych do Polski wróciło już ponad 2800 Polaków.

Czytaj więcej

Rząd: W najbliższych dniach 1800 Polaków wróci z Bliskiego Wschodu do kraju