Jakie skutki dla podmiotów przyłączanych wynikają z problemów interpelacyjnych ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne z 13 marca 2026 r. (UC84)?
Kamilia Dębowska, dyrektor Departamentu Prawnego Eneconet SA: Ustawa UC84 miała w założeniach oczyścić procesy przyłączeniowe z projektów pozornych i ułatwić skuteczną realizację projektów znajdujących się na najbardziej zaawansowanym etapie realizacji. Niestety, wobec opublikowanych w kwietniu i maju komunikatów operatorów sieciowych wskazujących na niejednoznaczność przepisów UC84, cele te w dużej mierze zostały zniweczone.
Najwięcej problemów w stosowaniu ustawy wywołują przepisy przejściowe, dla których termin wejścia w życie wynosi sześć miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy, czyli upływa w dn. 16 października 2026 r. (art. 38 pkt 2).
Bardzo dolegliwą konsekwencją odroczonego wejścia w życie przepisów przejściowych stało się wnoszenie, do dnia ich wejścia w życie, 100-proc. zabezpieczeń, choć UC84 przewiduje limity kwotowe w wysokości jednej czwartej oraz górną granicę wysokości zabezpieczeń. Jednocześnie przepisy UC84 nie dają jednoznacznej odpowiedzi co do wysokości tych kwot, pozostawiając miejsce na skrajnie niekorzystne interpretacje operatorów sieciowych (art. 11 ust. 1 i 3).
Kolejną konsekwencją, trudną do pogodzenia z celami ustawy wyrażanymi w toku procesu legislacyjnego, jest obowiązek wnoszenia/uzupełniania zaliczek, interpretowany przez operatorów sieciowych jako upływający w dniu 30 października 2026 r., a nie, jak wskazywałaby na to wykładania celowościowa art. 9 ust. 1, upływający w kwietniu 2027 r.
Stosowanie przez operatorów sieciowych wyłącznie wykładni literalnej, zaprzeczenie racjonalności ustawodawcy i intencjom wyrażanym w toku procesu legislacyjnego, winno zatem zostać uzupełnione wykładnią celowościową, która pozwoli na uniknięcie sytuacji, w której moment wejścia w życie przepisów przejściowych zbiega się praktycznie w czasie z terminem realizacji obowiązków w nich przewodzonych.
Podmioty przyłączane ponoszą obecnie konsekwencje finansowe, jak również wszystkie ryzyka prawne związane z niejednoznacznością interpretacji, które ostatecznie, w relacji z operatorami sieciowymi, będą wymagały rozstrzygnięć sądowych.
Jakie konsekwencje dla uczestników rynku może mieć nowelizacja przepisów zawartych w projekcie UD 446 oraz planowanych zmian dotyczących bilansowania handlowego?
Grzegorz Tomasik, prezes zarządu Reo.pl: Ten projekt nowelizacji prawa energetycznego wprowadza fundamentalne zmiany dla uczestników rynku energii w Polsce. W szczególności dotyczy to małych wytwórców. Nakłada na nich obowiązki, których operacyjnie, technicznie i finansowo nie będą w stanie zrealizować. Natomiast proponowane w nowelizacji bardzo rygorystyczne sankcjonowanie braku realizacji tych obowiązków (np. odłączanie wytwórców od sieci, bez możliwości dochodzenia jakiejkolwiek rekompensaty) sprawi, że fizyczna realizacja przedmiotowych obowiązków obciąży najprawdopodobniej podmioty odpowiedzialne za bilansowanie (POB).
Jednocześnie proponowane kierunki zmian warunków dotyczących bilansowania handlowego zmierzają do „dyscyplinowania” POB w zakresie jakości planowania i realizacji bilansów handlowych. Działania te POB mają prowadzić w sytuacji, gdy operatorzy sieciowi nie gwarantują im dostarczania danych pomiarowych w odpowiedniej jakości i czasie.
Zatem trudno nie odnieść wrażenia, że operatorzy sieciowi, nie radząc sobie z zarządzaniem siecią, chcą przenieść część swoich obowiązków na innych uczestników rynku. Czy takie rozwiązania wspierają rozwój konkurencyjnego rynku, pozwalając odbiorcom czerpać benefity z niego płynące? Odpowiedź jest oczywista: nie.
Inwestycje w energetykę wiatrową na lądzie są warunkiem niezbędnym, by długofalowo obniżyć koszty energii elektrycznej w Polsce. Z punktu widzenia Enerconet jakie kwestie dziś wymagają pilnej interwencji?
Agnieszka Pawlik, wiceprezes PIGEOR, wiceprezes Enerconet SA: Obserwujemy coraz większą świadomość społeczeństwa, samorządów i przedsiębiorców dotyczącą znaczenia energetyki wiatrowej na lądzie. Nadal jednak etap przygotowania inwestycji wymaga pilnego uproszczenia.
Największym wyzwaniem dla inwestora jest bardzo mała dostępność terenów pod inwestycje wiatrowe. Z uwagi na ograniczenia środowiskowe tylko 1,7 proc. powierzchni kraju spełnia formalne wymagania dla lokalizowania turbin wiatrowych. W ramach tej liczby nie uwzględniamy lokalnych uwarunkowań przyrodniczych, akceptacji społecznej czy dostępności do infrastruktury energetycznej. Kolejnym problemem jest obejmowanie coraz większych części kraju wojskowymi strefami lotniczymi. W tym zakresie potrzebne jest pilne wypracowanie modelu współpracy, w którym branża dostarcza rzetelne dane i realne warianty techniczne dla inwestycji wiatrowych, a wojsko wskazuje kryteria, ryzyka oraz możliwe warunki dopuszczalności budowy farm wiatrowych. Widzimy konieczność powołania zespołu roboczego z udziałem przedstawicieli wojska, MON oraz branży. Pozwoliłoby to przenieść dyskusję na poziom konkretnych danych, wariantów technicznych, w tym możliwość wykorzystywania przez wojsko infrastruktury parków wiatrowych. Taki format wzmocniłby zarówno bezpieczeństwo państwa, jak i jakość procesu inwestycyjnego.
Inną ważną kwestią jest uelastycznienie limitów odległości turbin wiatrowych od sieci elektroenergetycznych najwyższych napięć, dając możliwość ustalenia odległości z operatorem. W zakresie środowiskowym i planistycznym wdrożoną już zmianą w dobrym kierunku jest możliwość równoległego procedowania w toku administracyjnym obu tych zagadnień. Uzupełnieniem powinno być wprowadzenie terminu na formułowanie pytań organu oraz terminu na wydania decyzji środowiskowej po uchwaleniu MPZP.
Jakie istotne kwestie dotyczące inwestycji w magazynowanie energii i bilansowanie sieci znalazły się w rozporządzeniu taryfowym?
Ewa Sikora, Dyrektor ds. rozwoju sieci, Zakład Energetyczny Sp. z o.o.: Istotnym elementem rozwoju oraz stabilizacji polskiej elektroenergetyki są magazyny energii (BEES). Wzrost udziału mocy zainstalowanej w OZE powinien korelować z wzrostem mocy zainstalowanej BEES. Pozwoli to na ograniczenie nierynkowego redysponowania źródeł OZE, a także ograniczy systemowe koszty profilowania.
Obecnie rozbudowa magazynów przyłączanych do systemu elektroenergetycznego ograniczona jest przez dostępność mocy przyłączeniowych. Inną barierą, która znacząco wpływa na działalność BEES w zakresie arbitrażu cenowego i zarządzanie szczytami poboru i podaży energii elektrycznej, jest sposób rozliczania opłat dystrybucyjnych i systemowych ponoszonych przez magazyny.
Nowelizacja rozporządzenia taryfowego obowiązująca od września br. zakłada, że BEES są zwolnione z opłaty przejściowej i opłaty OZE oraz akcyzy od nabywania energii, a także mają korygowane opłaty stałe. Usankcjonowano zatem, że magazyn w systemie nie jest zwykłym odbiorcą końcowym. Nowe rozporządzenie ma natomiast poważną wadę. Chodzi o lukę w mechanizmie rozliczania pomiędzy operatorem systemu dystrybucyjnego (OSDp) a operatorem systemu dystrybucyjnego nieprzyłączonego do sieci przesyłowej (OSDn). Mechanizm rozliczania magazynu niwelujący naliczanie opłat za moc i energię wykorzystywaną do ładowania magazynu nie jest przenoszony na rozliczenia pomiędzy OSDn a OSDp. To w praktyce biznesowej będzie skutkować całkowitym wstrzymaniem inwestycji w magazyny przyłączane do OSDn. Potrzeba jest szybka nowelizacja usuwająca dzisiejszą lukę w rozporządzeniu.
Jakie cechy powinien mieć polski system elektroenergetyczny w perspektywie kolejnych dekad i dlaczego rośnie znaczenie sieci lokalnych?
Jarosław Tworóg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Komunikacji: Koszt energii z OZE jest najniższy i nadal będzie spadać. Dlatego należy dążyć do systemu elektroenergetycznego opartego na OZE i technologiach cyfrowych, obniżających koszty sieciowe i bilansowania. Fundamentem przyszłego systemu powinny być lokalne sieci energetyczne stanowiące lokalne obszary bilansowania (LOB), rozwijane innowacyjnie w oparciu o normy techniczne i relacje rynkowe, które pozwolą na wdrażanie systemu opomiarowania AMI 2.0, technologii linii prądu stałego, automatyki sieciowej posadowionej na brzegowych centrach danych itd. Sieci OSD/PSE powinny ułatwiać współdziałanie LOB. Już dziś potrzebujemy ram prawnych, które pozwolą przejść na taki system.
Tymczasem elektroenergetyka jest w stanie stagnacji i bez możliwości zaspokojenia popytu. Wysoko rozwinięte kraje przemysłowe produkują rocznie na osobę ok. 12 MWh, a Polska – ok. 4,4 MWh. To efekt obecnej polityki gospodarczej. Jej zmiana powinna być priorytetem programu reindustrializacji polskiej gospodarki. Potrzebne jest uruchomienie programu zmian prawnych porządkujących i ułatwiających wymianę technologii energetycznych. Musimy zrozumieć, że bez taniej i dostępnej energii historia polskiego sukcesu gospodarczego dobiegnie końca.
MATERIAŁ PARTNERA: PIGEOR