Morska energetyka wiatrowa stopniowo tworzy wokół siebie nowy ekosystem gospodarczy. Jej rozwój oznacza nie tylko wielomiliardowe inwestycje w nowe moce wytwórcze, ale także zapotrzebowanie na nowoczesne technologie i infrastrukturę oraz wyspecjalizowane usługi i kompetencje. To szansa dla przedsiębiorstw z całej Polski na rozwój nowych obszarów działalności i trwałe wejście do łańcucha dostaw sektora offshore wind.

Fundament bezpieczeństwa i motor transformacji

– Bałtyk już wkrótce ma szansę stać się jednym z najważniejszych obszarów budowy nowych, stabilnych i niskoemisyjnych źródeł energii dla gospodarki. Polska do 2030 roku planuje osiągnąć 5,9 GW mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej, a do 2040 roku ten potencjał może wzrosnąć nawet do 18 GW – powiedziała Eliza Zeidler, wiceminister aktywów państwowych, otwierając konferencję dotyczącą inauguracji programu Agencji Rozwoju Przemysłu dla polskich firm chcących wejść do sektora morskiej energetyki wiatrowej.

– Sektor będzie jednym z motorów transformacji energetycznej i fundamentów bezpieczeństwa energetycznego Polski – dodała wiceminister Zeidler.

Wśród podmiotów odpowiedzialnych za rozwój sektora morskiej energetyki wiatrowej kluczową rolę odgrywa PGE Baltica, która dysponuje największym portfelem zaawansowanych projektów offshore wind w Polsce.

PGE Baltica jest liderem polskiego sektora offshore wind. Spółka ma zabezpieczone kontrakty różnicowe (CfD) dla trzech projektów: Baltica 2, Baltica 3 oraz Baltica 9+, o łącznej mocy około 3,8 GW. Projekty te mają zapewniony stabilny model przychodowy, co tworzy solidną podstawę do ich realizacji i otwiera perspektywę budowy trwałych kompetencji oraz wzrostu local contentu w polskim sektorze morskiej energetyki wiatrowej.

Morska farma wiatrowa Baltica 2, realizowana wspólnie przez PGE i Ørsted, znajduje się obecnie w zaawansowanej fazie budowy. Na morskim placu budowy zainstalowano już wszystkie 111 fundamentów – 107 pod turbiny wiatrowe oraz 4 pod morskie stacje elektroenergetyczne. Tym samym projekt osiągnął kolejny ważny kamień milowy. Instalacja fundamentów, będąca jedną z najbardziej wymagających operacji na morzu, została zakończona nawet szybciej, niż pierwotnie zakładano.

Pod względem mocy produkcyjnej jest to jedna z największych inwestycji energetycznych realizowanych obecnie w Polsce i jedna z największych w Europie. Po zakończeniu budowy wyprodukuje energię odpowiadającą rocznemu zapotrzebowaniu ok. 2,5 mln gospodarstw domowych. Powstaje około 40 km od linii brzegowej, na wysokości Ustki i Łeby, a jej pełne uruchomienie planowane jest w 2027 roku.

Równolegle PGE Baltica rozwija kolejne projekty na Bałtyku: projekt Baltica 3 o planowanej mocy 1 GW i projekt Baltica 9+ o planowanej mocy 1,3 GW, z których pierwszy prąd popłynie do 2032 roku. Pozwala to Grupie PGE konsekwentnie umacniać pozycję lidera w polskim offshore i przygotowywać się do kolejnych etapów rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.

Silni dzięki krajowemu zapleczu

Rozwój morskiej energetyki wiatrowej otwiera przed polskim przemysłem nowe możliwości, a krajowe firmy już dziś uczestniczą w realizacji kluczowych elementów inwestycji offshore. Szczególną rolę odgrywa Pomorze, które dzięki swojemu zapleczu portowemu, stoczniowemu, produkcyjnemu i logistycznemu jest naturalnym centrum rozwoju branży nad Morzem Bałtyckim.

Widać to na przykładzie morskiej farmy wiatrowej Baltica 2, realizowanej przez PGE wspólnie z Ørsted. Firmy z regionu są zaangażowane m.in. w budowę bazy operacyjno-serwisowej w Ustce oraz lądowej stacji transformatorowej w Osiekach Lęborskich. Polski przemysł uczestniczy również w produkcji elementów wyposażenia fundamentów (secondary steel), wież turbin wiatrowych oraz w obsłudze logistycznej dostaw na potrzeby budowy farmy.

Co istotne, krajowy łańcuch dostaw dla offshore obejmuje również firmy z głębi kraju. Dobrym przykładem jest zakład Smulders w Żarach, który wyprodukował wewnętrzne platformy podwieszane dla fundamentów. Dzięki temu korzyści gospodarcze z rozwoju sektora trafiają do różnych regionów Polski.

To pokazuje, że rozwój offshore może opierać się na kompetencjach budowanych w Polsce i jednocześnie wzmacniać krajowe zaplecze przemysłowe na kolejne lata.

Budowa komponentu krajowego na dłużej

W ostatnich latach obserwujemy bardzo szybki rozwój kompetencji polskich firm zaangażowanych w krajowe inwestycje offshore. Coraz częściej uczestniczą one w realizacji kluczowych elementów projektów, a nie tylko wspierających zakresów prac. To pozwala z optymizmem patrzeć na ich udział w kolejnych inwestycjach – podkreśla Bartosz Fedurek, prezes zarządu PGE Baltica.

Z naszej perspektywy ważne jest, aby rozwój morskiej energetyki wiatrowej przekładał się na rozwój krajowego przemysłu. Im silniejszy krajowy łańcuch dostaw, tym większe korzyści dla polskiej gospodarki i tym większe bezpieczeństwo realizacji inwestycji. Długoterminowo istotne jest również, aby polskie firmy uczestniczyły w projektach realizowanych na różnych rynkach. Funkcjonowanie w konkurencyjnym otoczeniu stymuluje rozwój kompetencji, efektywności i innowacyjności, a także pozwala dywersyfikować ryzyko biznesowe.

Szczególne znaczenie w tym kontekście ma projekt Baltica 9+, który PGE Baltica chce uczynić wzorcowym przykładem wdrażania idei local contentu w praktyce. Spółka stawia na podejście „local content by design”, czyli uwzględnianie potencjału krajowego przemysłu już na etapie projektowania i przygotowania inwestycji, a nie dopiero podczas wyboru wykonawców.

Takie podejście tworzy realne warunki do zwiększania udziału polskich przedsiębiorstw w łańcuchu dostaw, ale przede wszystkim buduje kompetencje i potencjał przemysłowy, które pozostaną w polskiej gospodarce na dłużej i będą mogły być wykorzystywane przy kolejnych projektach offshore w Polsce i za granicą.

Bartosz Fedurki, prezes zarządu PGE Baltica

Bartosz Fedurki, prezes zarządu PGE Baltica

Foto: mat. pras.

Budujemy trwałe miejsce dla polskich firm w offshore

Polski offshore wchodzi w kolejny etap rozwoju, a wraz z nim rosną możliwości dla krajowych przedsiębiorstw. Jaką rolę chce odegrać PGE Baltica, gdzie polskie firmy mogą budować swoje specjalizacje i jak przygotować je do udziału w projektach offshore wind? O tym w rozmowie z Bartoszem Fedurkiem, prezesem zarządu PGE Baltica.

Jak PGE Baltica widzi swoją rolę w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Morzu Bałtyckim?

PGE Baltica aktywnie uczestniczy w budowie polskiego sektora offshore wind, rozwijając największe portfolio projektów w polskiej części Morza Bałtyckiego. Mamy zabezpieczone kontrakty różnicowe dla projektów Baltica 2, Baltica 3 i Baltica 9+ o łącznej mocy ok. 3,8 GW, a jednocześnie utrzymujemy gotowość do rozwoju kolejnych projektów. Patrzymy jednak na offshore wind przez pryzmat całego cyklu życia inwestycji. O ile uwaga rynku często koncentruje się na etapie budowy morskich farm wiatrowych, o tyle blisko połowa wydatków przypada na ponad 30-letni okres eksploatacji i utrzymania tych farm. Dlatego już dziś budujemy w PGE Baltica unikalne kompetencje w obszarze operowania i serwisowania morskich farm wiatrowych. I to właśnie ta faza stwarza równie duży potencjał do rozwoju krajowych kompetencji, tworzenia miejsc pracy i zwiększania udziału polskich firm w łańcuchu dostaw.

Jako lider rynku czujemy szczególną odpowiedzialność za rozwój całego sektora. Dlatego patrzymy na offshore wind nie tylko przez pryzmat budowy farm wiatrowych, ale również jego wpływu na gospodarkę, przemysł i krajowy łańcuch dostaw.

Jak dziś zmienia się rola polskich firm w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i gdzie widać największy potencjał do budowania krajowych kompetencji?

Dziś coraz częściej rozmawiamy już nie o tym, jakich kompetencji brakuje na polskim rynku, ale o tym, w jakich obszarach możemy budować silną krajową specjalizację. Chcemy, by polskie firmy nie tylko uczestniczyły w pojedynczych projektach offshore, ale stały się też trwałym elementem łańcucha dostaw, również na rynku europejskim.

Dla nas local content to nie tylko procentowy KPI, tym bardziej że zależy on od zastosowanej metodyki liczenia, która dziś jest w opracowaniu. To przede wszystkim solidna edukacja, budowa kompetencji, perspektywiczne miejsca pracy oraz konkurencyjność i potencjał polskiego przemysłu budowany na lata.

Jak w praktyce wygląda zaangażowanie PGE Baltica w budowanie jak największego komponentu krajowego w projektach morskiej energetyki wiatrowej?

Stawiamy przede wszystkim na proaktywny i otwarty dialog z dostawcami. Stale mapujemy potencjał rynku, pomagamy, podpowiadamy i wyjaśniamy, organizujemy szkolenia i warsztaty, które pozwalają firmom lepiej przygotować się do udziału w postępowaniach przetargowych i projektach offshore wind. Za te działania odpowiada dedykowany zespół PGE Baltica ds. rozwoju local contentu, którego zadaniem jest budowanie trwałych relacji z dostawcami i wspieranie rozwoju krajowego łańcucha dostaw.

W 2025 r. zorganizowaliśmy dziesięć takich otwartych spotkań, a od początku 2026 r. kolejnych dziesięć. Następne, poświęcone dostawcom kabli, odbędzie się 24 września, a do końca roku planujemy kolejne wydarzenia. Dodatkowo prowadzimy regularne dyżury zakupowe w naszym biurze w Gdańsku, celowo lokując je w samym sercu rozwijającego się polskiego sektora offshore wind. Pozwala nam to utrzymywać bezpośredni kontakt z dostawcami i lepiej rozumieć potrzeby oraz potencjał krajowego rynku.

Jednocześnie staramy się tak projektować zakresy prac i wymagania przetargowe, aby przy zachowaniu najwyższych standardów jakości i bezpieczeństwa były one jak najbardziej dostępne dla szerokiego grona kompetentnych krajowych dostawców.

MATERIAŁ PARTNERA: PGE BALTICA