Reklama
Rozwiń
Reklama

„Koniec wszystkiego. Jak wojna prowadzi do zniszczenia”: Służyć Bogu, wielbić króla i bogacić się

Kredo hiszpańskich szesnastowiecznych konkwistadorów zakładało bogacenie się w Nowym Świecie poprzez zdobywanie ziemi, złota i niewolników. Zarazem poszerzało to obszar i siłę monarchii hiszpańskiej i oznaczało zwycięstwo europejskiego Boga
„Koniec wszystkiego. Jak wojna prowadzi do zniszczenia”: Służyć Bogu, wielbić króla i bogacić się

Foto: mat.pras.

Fragment książki Victora Davisa Hansona, „Koniec wszystkiego. Jak wojna prowadzi do zniszczenia”, przeł. Sławomir Maskiewicz, która ukaże się za kilka dni nakładem wydawnictwa Port, Warszawa 2026 r.

Być może nieszczęściem Azteków było to, że przybyli do nich Hiszpanie, a nie Anglicy, którzy sto lat później wylądowali przy Plymouth Rock – cztery i pół tysiąca kilometrów na północ. Pielgrzymi–cywile uciekali wówczas z Anglii do Ameryki Północnej jako uchodźcy religijni. Co więcej, wkrótce zajęli się uprawą roli i kupiectwem, podróżowali więc z żonami i dziećmi, gdyż ich celem było osiedlenie się i rozpoczęcie nowego życia. Wojownicy Cortésa natomiast – z których wielu to zwyczajni koloniści z Karaibów – przybyli do Nowego Świata z bardzo niewielką liczbą kobiet i jeszcze mniejszą liczbą dzieci. Historie nielicznych kobiet, które im towarzyszyły, nie były jednak opowieściami o macierzyństwie, lecz o walce. Najsłynniejszym tego przykładem jest María de Estrada – legendarna konkwistadorka, która podobno z entuzjazmem szarżowała na azteckie szeregi z bojowym okrzykiem na ustach: „¡Santiago!”.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama