W Polsce jest około 64 tys. osób leczonych z powodu ADHD. Według danych NFZ w ciągu 14 lat ich liczba podwoiła się. W 2010 r. wynosiła 32 tysiące. Dorosłych z rozpoznaniem ADHD było wtedy 1443, a do 2024 r. ich liczba wzrosła do 11 tysięcy. 

„Rozpoznania podczas kilkuminutowej wizyty”. Eksperci widzą problem

Jak podaje portal Rynek Zdrowia, środowisko medyczne alarmuje, że w Polsce nie funkcjonują oficjalnie zatwierdzone, powszechnie obowiązujące standardy diagnostyczne ADHD u dorosłych, co prowadzi do dużej dowolności postępowania.

– Obserwujemy m.in. stawianie rozpoznania podczas kilkuminutowej wizyty bez pełnego wywiadu rozwojowego i klinicznego, opieranie diagnozy wyłącznie na testach komputerowych badających uwagę, które nie stanowią samodzielnych narzędzi diagnostycznych – napisał do uczestników posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. ADHD dr Filip Stramecki, kierownik ds. medycznych Milickiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Eksperci wskazują, że problemem jest także nieuznawanie zewnętrznych opinii psychologicznych w poradniach. 

– Ostatnio obserwujemy bardzo niebezpieczną sytuację, w której placówki medyczne nie uwzględniają zewnętrznych opinii psychologicznych, co sprowadza się w praktyce, mówiąc kolokwialnie, do naciągania pacjentów na długotrwałe procesy diagnostyczne prowadzone wewnątrz danej placówki – powiedziała Anna Czajkowska, psycholog, prezes Fundacji na rzecz psychoedukacji i neuroróżnorodności Mindset, cytowana przez portal Rynek Zdrowia.

Specjaliści apelują do Ministerstwa Zdrowia o opublikowanie jasnych, krajowych wytycznych określających minimalny standard diagnostyczny. Ministerstwo nie chce jednak wkraczać w kompetencje lekarzy. 

Czytaj więcej: 64 tys. Polaków z ADHD i naciąganie pacjentów. Ministerstwo: rozwiążcie to sami