Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest obecna ocena amerykańskiego prezydenta dotycząca stanu konfliktu z Iranem?
  • Jakie stanowisko zajmuje administracja USA w kwestii żeglugi przez Cieśninę Ormuz oraz jej przyszłej kontroli?
  • Kto, zdaniem prezydenta USA, jest decyzyjny w kwestii przebiegu i zakończenia działań wojennych?
  • Jakie warunki przedstawia prezydent Iranu w kontekście możliwej deeskalacji napięć w regionie?

W poniedziałek  po południu Donald Trump udzielił wywiadu telefonicznego stacji CBS News. Powiedział, że wojna USA z Iranem może być już praktycznie zakończona.

„Nie zostało im nic”

– Myślę, że wojna jest całkowicie zakończona, praktycznie – powiedział prezydent USA, rozmawiając ze swojego klubu golfowego w Doral na Florydzie. – Iran nie ma marynarki wojennej, łączności, sił powietrznych. Ich rakiety są rozproszone. Ich drony są wszędzie niszczone, łącznie z ich produkcją dronów – mówił.

Wojsko amerykańskie poinformowało, że w pierwszym tygodniu operacji zaatakowało ponad 3000 irańskich celów.

– Jeśli się dobrze przyjrzeć, nie zostało im nic. Nie ma nic w sensie militarnym – powiedział Trump.

Czytaj więcej

Trump liczy na kapitulację Iranu. Teheran pokazuje, że nie zamierza się poddawać

Irańskie władze wybrały następcę Alego Chameneiego

W niedzielę wieczorem Iran ogłosił, że ajatollah Modżtaba Chamenei zastąpi swojego ojca na stanowisku najwyższego przywódcy Iranu.

–  Nie mam dla niego żadnej wiadomości. Żadnej, absolutnie żadnej – skwitował Trump.

Wcześniej prezydent USA przyznawał, że Modżtaba Chamenei wydaje się naturalnym następcą zabitego w amerykańskim nalocie przywódcy, ale podkreślał, że taki wybór byłby dla niego „nie do zaakceptowania”. Ocenił, że syn zmarłego przywódcy jest zbyt słabym kandydatem i że nie zaakceptuje takiego przywódcy Iranu, który kontynuowałby politykę poprzednika, ponieważ – jego zdaniem – mogłoby to doprowadzić do ponownej wojny ze Stanami Zjednoczonymi w ciągu kilku lat.

– Marnują czas. Syn Chameneiego to lekka przesada. Muszę być zaangażowany w tę nominację, tak jak  Delcy Rodríguez  w Wenezueli – stwierdził Trump.

Czytaj więcej

Czy Trump ma plan dla Iranu? W Waszyngtonie rośnie chaos i krytyka

Trump „przejmie” Cieśninę Ormuz?

W wyniku wojny na Bliskim Wschodzie żegluga handlowa przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc.  światowych dostaw ropy naftowej, praktycznie stanęła w miejscu.

Prezydent powiedział, że Stany Zjednoczone „mogłyby wiele zrobić” w sprawie cieśniny i zagroził Iranowi, jeśli ją zablokuje.

– Wystrzelili już wszystko, co mogli, i lepiej, żeby nie próbowali niczego sprytnego, bo to będzie koniec tego kraju… Jeśli zrobią coś złego, to będzie koniec Iranu i nigdy więcej nie usłyszycie tej nazwy –  groził Donald Trump.

Prezydent powiedział również, że cieśnina jest już otwarta i wpływają do niej statki, ale dodał, że nadal „rozważa jej przejęcie”.

Czytaj więcej

Pierwszy zgrzyt między USA i Izraelem. Administracja Trumpa zaskoczona skalą działań Tel Awiwu

„Koniec wojny to tylko moja sprawa”

Donald Trump początkowo szacował, że wojna potrwa około miesiąca.  Dziś uważa, że w realizacji celów operacji USA i  Izrael są „znacznie przed terminem”. 

Twierdzi też, że  wojna z Iranem może być „krótkoterminową wycieczką”, ale zapytany,  czy uważa, że wojna może wkrótce się zakończyć, odpowiedział: – Zakończenie wojny to tylko moja sprawa, nikogo innego.

Prezydent Iranu stawia warunek

W poniedziałek prezydent Iranu Masud Pezeszkian wyraził gotowość do deeskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie. Postawił jednak warunek: sąsiednie kraje przestaną pozwalać, aby z ich terytoriów były przeprowadzane ataki na Iran.

Już w ostatnią sobotę Pezeszkian zadeklarował w wystąpieniu, że Iran zaprzestanie ataków na kraje sąsiadujące, o ile z ich terytoriów nie będą prowadzone ataki na Iran. 

Prezydent przeprosił też zaatakowane przez Iran kraje regionu, twierdząc, że ataki te wynikały „z błędnej komunikacji we władzach irańskich”.

W oświadczeniu Pezeszkian powiedział też, że wysunięte przez Stany Zjednoczone żądanie bezwarunkowej kapitulacji Iranu jest „marzeniem, które powinni zabrać ze sobą do grobu”.