Reżyserem „Ołowianych dzieci” jest Maciej Pieprzyca. Obok Kulig w serialu grają m.in. Agata Kulesza, Kinga Preis, Sebastian Pawlak, Michał Żurawski, Zbigniew Zamachowski i Marian Dziędziel. Serial składa się z sześciu odcinków.

Reklama
Reklama

„Serial opowiada historię młodej lekarki, Jolanty Wadowskiej-Król, która zauważa, że dzieci mieszkające w okolicy Huty Szopienice masowo zapadają na ołowicę, chorobę wywołaną zatruciem metalami ciężkimi. Po swoim odkryciu bohaterka podejmuje próby ratowania chorych dzieci i mierzy się z opresyjnym, komunistycznym aparatem państwowym. Produkcja przeniesie widownię do industrialnego klimatu Górnego Śląska lat 70. To tu, w realiach robotniczego regionu, splotą się niebezpieczne polityczne wpływy i społeczna misja dr Wadowskiej-Król” – tak o fabule pisze sam Netflix.

Czytaj więcej

Kto przebije „Heweliusza”, który jest najlepszym serialem roku

Joanna Kulig o „Ołowianych dzieciach”: To także historia o sile wspólnoty

Według Joanny Kulig „Ołowiane dzieci” są przede wszystkim opowieścią o determinacji. Zaś postać, w którą się wciela, to kobieta, która wie, że „tak trzeba zrobić”. – Nie analizuje długo, działa. A kiedy zaczyna się bać, pojawia się solidarność innych kobiet. To także historia o sile wspólnoty – powiedziała Kulig w rozmowie z PAP Life.

Aktorka zdradza, że przygotowując się do roli zapoznała się z dokumentami i fotografiami, poznała także rodzinę bohaterki – jej syna i wnuczkę. Jednocześnie podkreśla, że serial nie jest rekonstrukcją „jeden do jednego”. – To nie była próba wiernego odtwarzania każdego gestu czy ruchu. Bardziej zależało mi na oddaniu emocji i energii postaci, na opowiedzeniu tej historii w sposób uczciwy i prawdziwy – zaznacza.

Nie analizuje długo, działa. A kiedy zaczyna się bać, pojawia się solidarność innych kobiet. To także historia o sile wspólnoty

Joanna Kulig o postaci, w której wciela się w „Ołowianych dzieciach”

Joanna Kulig wyjaśnia, że grana przez nią bohaterka ma w sobie ogromną odwagę w walce z aparatem państwowym. Działa wbrew lękowi. – Ona nie ucieka przed rzeczywistością. Ma w sobie determinację i pewien rodzaj buntu wobec systemu, który próbuje ją zastraszyć – podkreśla aktorka.