Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie znaczenie ma wyspa Diego Garcia w kontekście potencjalnego konfliktu USA-Iran?
- Jakie decyzje stoją przed administracją Trumpa w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie?
- Czego ma dotyczyć umowa, którą USA chcą zawrzeć z Iranem?
W środę doszło do spotkania Trumpa z członkami administracji odpowiedzialnymi za kwestie bezpieczeństwa. Na spotkaniu tym – jak informuje CBS News – Trump miał zostać zapewniony, że amerykańska armia jest gotowa do uderzenia na Iran już w sobotę. Prawdopodobnie jednak do takiego ataku nie dojdzie przed zakończeniem tego tygodnia.
Donald Trump rozmawiał z Keirem Starmerem o wyspie Diego Garcia. Wspominał o ataku na Iran
Wyspa Diego Garcia
Trump w środę relacjonował też w serwisie Truth Social swoją rozmowę z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Rozmowa dotyczyła przyszłości wyspy Diego Garcia – chodzi o decyzję Londynu o przekazaniu Mauritiusowi archipelagu Czagos, 60 wysp na Oceanie Indyjskim, które Brytyjczycy kontrolowali od 1814 roku jako Brytyjskie Terytorium Oceanu Spokojnego. Na największej wyspie archipelagu – Diego Garcia – znajduje się amerykańsko-brytyjska baza wojskowa. Amerykanie korzystali z niej w przeszłości w czasie prowadzenia działań wojennych w Iraku i Afganistanie.
Wielka Brytania chce oddać Mauritiusowi wyspę Diego Garcia. Trump zmienia zdanie
W związku z roszczeniami Mauritiusa wobec archipelagu Czagos w 2019 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał brytyjską okupację wysp za nielegalną i wezwał do ich zwrotu. Zwrotowi wysp sprzeciwiał się rząd torysów. Po zmianie władzy na Wyspach w październiku 2024 roku rząd Keira Starmera zawarł porozumienie z Mauritiusem o przekazaniu suwerenności nad wyspami Mauritiusowi, ale baza na wyspie Diego Garcia pozostanie pod kontrolą Wielkiej Brytanii i USA na mocy 99-letniej dzierżawy, którą można przedłużyć o 40 lat.
W kwietniu 2025 roku Donald Trump formalnie zgodził się na przekazanie archipelagu Czagos Mauritiusowi, choć wcześniej sygnalizował, że może zablokować porozumienie ze względu na bliskie związki między Mauritiusem i Chinami. 22 maja 2025 na stronie Departamentu Stanu USA pojawił się komunikat podpisany przez sekretarza stanu USA Marco Rubio zatytułowany „USA wspierają porozumienie Wielkiej Brytanii i Mauritiusu ws. archipelagu Czagos”. Czytamy w nim, że administracja Trumpa uznała, iż porozumienie zapewnia „długoterminowe, stabilne i skuteczne działanie wspólnego amerykańsko-brytyjskiego obiektu wojskowego na Diego Garcia”.
Jednak na początku tego roku Trump zaczął kwestionować działania Londynu twierdząc, że Wielka Brytania oddaje wyspę Diego Garcia Mauritiusowi „bez żadnego powodu”.
Trump pisze w Truth Social, że w czasie rozmowy ze Starmerem tłumaczył brytyjskiemu premierowi, iż „dzierżawa nie jest dobra, jeśli chodzi o państwa” i że Londyn popełnia błąd zawierając, 100-letnią umowę dzierżawy w sprawie wyspy.
Czytaj więcej
Administracja Donalda Trumpa nie chce już obalać reżimu ajatollahów, zostawia to narodowi irańskiemu. Szykuje się do kolejnej rundy negocjacji z Te...
„Premier Starmer traci kontrolę nad ważną wyspą na podstawie roszczeń podmiotów, które nie były znane wcześniej. Naszym zdaniem ich natura jest fikcyjna” – dodaje Trump, stwierdzając następnie, że „jeśli Iran nie zdecyduje się zawrzeć porozumienia, może być niezbędne, by USA wykorzystały wyspę Diego Garcia i lotnisko w Fairford, by usunąć potencjalne zagrożenie atakiem ze strony wysoce niestabilnego i groźnego reżimu”.
Czytaj więcej
Dania i europejscy sojusznicy muszą zrobić to, co należy - pisze we wpisie w serwisie Truth Social prezydent USA Donald Trump po raz kolejny domaga...
„Premier Starmer nie powinien tracić kontroli, z żadnego powodu, nad Diego Garcia, wchodząc w niepewną, w najlepszym wypadku, 100-letnią dzierżawę. (...) NIE ODDAWAJCIE DIEGO GARCIA” – kończy swój wpis Trump.
Pentagon ewakuuje część personelu z Bliskiego Wschodu
Z informacji CBS News wynika, że mimo iż amerykańska armia ma być gotowa do ataku na Iran w ciągu kilku dni, Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. Biały Dom ma obecnie dokonywać szacunku ryzyka związanego z eskalacją, a także oceniać konsekwencje polityczne i militarne powstrzymania się od działania przeciw Iranowi.
W ciągu najbliższych trzech dni Pentagon zamierza przenieść część personelu z Bliskiego Wschodu – do Europy lub do USA – w związku z potencjalnym atakiem na Iran i spodziewanym kontratakiem Iranu wymierzonym w amerykańskie obiekty wojskowe na Bliskim Wschodzie – twierdzą źródła CBS. Jedno ze źródeł podkreśla, że jest to standardowa praktyka w przypadku potencjalnych działań militarnych USA i że nie musi to oznaczać nieuchronnego ataku na Iran.
Rzecznik Pentagonu, pytany o te doniesienia przez CBS, odmówił komentarza. Jedno ze źródeł CBS twierdzi, że w ciągu dwóch tygodni dojdzie do wizyty sekretarza stanu USA Marco Rubio w Izraelu, gdzie szef amerykańskiej dyplomacji ma rozmawiać z premierem Beniaminem Netanjahu.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt mówiła w środę na konferencji prasowej, iż jest „wiele powodów, dla których można przeprowadzić atak na Iran”, ale – jak dodała – dla prezydenta USA dyplomacja jest zawsze pierwszym wyborem. Przypomniała o ataku USA na obiekty nuklearne w Iranie z czerwca 2025 roku i podkreśliła, że Teheran „wykazałby się mądrością zawierając porozumienie z prezydentem Trumpem i jego administracją”.
W rejonie Bliskiego Wschodu znajdą się wkrótce dwa amerykańskie lotniskowce. Iran grozi zatapianiem okrętów USA
Do ataku USA na Iran może dojść w związku z brakiem znaczących postępów w rozmowach o nowym porozumieniu nuklearnym z Teheranem. Porozumienie zawarte w 2015 roku przez mocarstwa zachodnie, w tym USA pod rządami Baracka Obamy, zostało w czasie pierwszej kadencji Trumpa jednostronnie wypowiedziane przez USA. Teraz Stany Zjednoczone chciałyby, aby Iran zaprzestał wzbogacania uranu, negocjacje mają dotyczyć także ograniczenia irańskiego programu rakietowego, zwłaszcza w zakresie pocisków balistycznych.
Grupa uderzeniowa lotniskowca
Akcję militarną przeciw Iranowi ma popierać Izrael. W 2025 roku w czasie 12-dniowej wojny między Izraelem a Iranem USA przeprowadziły atak na irańskie obiekty nuklearne. Z informacji serwisu Axios wynika jednak, że operacja militarna USA jaka może być obecnie przeprowadzona wobec Iranu może mieć znacznie większą skalę.
W rejonie Bliskiego Wschodu znajduje się obecnie grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln. Grupa uderzeniowa lotniskowca USS Gerald Ford zmierza na Bliski Wschód (w środę lotniskowiec USS Gerald Ford znajdował się u wybrzeży Afryki zachodniej). Tymczasem najwyższy przywódca duchowy Iranu Ali Chamenei opublikował nagranie, na którym widać m.in. wygenerowane przez AI zdjęcie amerykańskiego lotniskowca na dnie morza. Na nagraniu padają też słowa, że groźniejsza od lotniskowca jest broń, która może go zatopić.
We wtorek w Genewie – równolegle z negocjacjami trójstronnymi USA–Rosja–Ukraina – prowadzone były negocjacje USA z Iranem. Obie strony mówiły o postępach, ale – zdaniem źródeł serwisu Axios – są one niewystarczające, by dawać nadzieję na zbliżenie stanowisk Waszyngtonu i Teheranu w spornych kwestiach pozwalające na zawarcie porozumienia. – Nadal jesteśmy bardzo daleko od siebie w kilku sprawach – potwierdziła te doniesienia na konferencji prasowej Leavitt.
Amerykanie oczekują obecnie na nowe propozycje strony irańskiej. Kolejnego terminu negocjacji jak dotąd nie ustalono.
Trump – według nieoficjalnych doniesień – miał zapewnić premiera Izraela Beniamina Netanjahu, że wesprze izraelskie uderzenia wymierzone w program rakietowy Iranu, jeśli nie uda się zawrzeć porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem.
Iran twierdzi, że wzbogaca uran wyłącznie na potrzeby energetyki atomowej. USA i Izrael twierdzą jednak, że Teheran nie porzucił starań o pozyskanie broni nuklearnej. Wiceprezydent USA J.D. Vance mówił w niedawnej rozmowie z Fox News, że jeśli Iran pozyska broń atomową, wówczas „mnóstwo innych reżimów, niektóre przyjazne, niektóre mniej przyjazne, pójdą w ich ślady i też pozyskają broń atomową”.