Chodzi ustawę z 27 lutego 2026 r. zmieniającą procedurę karną, o której zawetowaniu w piątek poinformowała Kancelaria Prezydenta. Karol Nawrocki odmówił jej podpisania, ponieważ w jego ocenie nowe przepisy mogłyby utrudniać prowadzenie postępowań karnych. To byłoby zaś sprzeczne z interesem obywateli oraz obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa.
Szef KPRP: zmiany godziły w ochronę małoletnich oraz dzieci
Szerzej o powodach weta mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Stwierdził m.in., że zmiany dotyczące ograniczenia tymczasowego aresztowania godziły w ochronę małoletnich oraz dzieci.
- Gdyby te przepisy weszły w życie, organy ścigania nie mogłyby w sposób odpowiedni reagować na czyny haniebne, na czyny, które bulwersują opinię publiczną – mówił minister Bogucki. – Tego pan minister Żurek nie przekazywał, bo to jest jego wielki wstyd – zaznaczył.
Jak wyjaśnił, jeden z przepisów zawetowanej ustawy wskazywał, że nie można by było stosować tymczasowego aresztowania wobec podejrzanych o czyn z art. 157a Kodeksu karnego, czyli uszkodzenie ciała dziecka poczętego. Przestępstwo to dziś podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch.
Wskazywał również, że zakwestionowana ustawa zakładała, iż organy ścigania, prokuratura i sądy nie będą mogły stosować w ogóle tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z art. 200a § 2 Kodeksu karnego, który brzmi: Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Czytaj więcej
Gdyby te przepisy weszły w życie, organy ścigania nie mogłyby w sposób odpowiedni reagować na czyny haniebne, na czyny, które bulwersują opinię pub...
Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada na zarzuty
Do zarzutów Kancelarii Prezydenta w wydanym w środę komunikacie odniosło się Ministerstwo Sprawiedliwości. Podkreśliło, że krytyka nowelizacji formułowana przez KPRP opiera się na nieprawidłowej interpretacji przepisów i wprowadza opinię publiczną w błąd.
Resort Waldemara Żurka przypomniał, iż celem nowelizacji jest uporządkowanie zasad stosowania tymczasowego aresztowania, ograniczenie nadużyć oraz dostosowanie polskich przepisów do standardów konstytucyjnych i europejskich. Jak dodano, zmiany mają wzmocnić prawa obywateli i przywrócić proporcjonalność w stosowaniu najbardziej dotkliwego środka zapobiegawczego.
„Nieprawdziwe są twierdzenia, że nowe przepisy uniemożliwiają stosowanie tymczasowego aresztowania wobec sprawców przestępstw zagrożonych karą do 2 lat pozbawienia wolności” – wskazało Ministerstwo Sprawiedliwości, przypominając, iż już obecnie przepisy stanowią, że w każdym przypadku, nawet gdy kara pozbawienia wolności nie przekracza 1 roku, można zastosować areszt tymczasowy (art. 259 par. 4 KPK). Dzieje się tak chociażby, gdy podejrzany ukrywa się, nie stawia się na wezwania lub utrudnia postępowanie. Jak zaznaczono, „nowelizacja dotyczyła jedynie przesunięcia granicy zagrożenia karą pozbawienia wolności z 1 do 2 lat, pozostawiając bez zmian wszystkie przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania dla tych czynów”.
Czytaj więcej
Z troski o „bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością” prezydent zafundował nam utrwalenie patologii...