„Dziś wraz z Przewodniczącym Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Mariuszem Błaszczakiem, składam zawiadomienie o przestępstwie popełnionym przez ministra Waldemara Żurka, który jako funkcjonariusz publiczny w sposób rażący nie dopełnił obowiązków, czym działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego, a dodatkowo korzyści z tego tytułu uzyskała zewnętrzna firma” – napisał w poniedziałek na platformie X były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
W swoim wpisie przypomniał, że „od szeregu lat Fundusz Sprawiedliwości finansuje działanie ogólnopolskiej sieci ponad 300 ośrodków pomocy ofiarom przestępstw”, a „placówki prowadzone przez fundacje i organizacje pozarządowe przez ostatnie lata udzieliły pomocy setkom tysięcy potrzebujących”. Dalej wskazał, że „umowy z Funduszem Sprawiedliwości były dotychczas zawierane na bieżąco, w cyklu trzyletnim. Tymczasem Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek zaniechał przeprowadzenia w terminie kolejnych konkursów dla podmiotów udzielających takiej pomocy”.
Zdaniem Ziobry obecny minister „świadomie, przez wiele miesięcy, nie ogłaszał kolejnego konkursu, mimo że wiedział, iż doprowadzi to do załamania systemu pomocy osobom pokrzywdzonym w całym kraju”. Polityk pisze również, że Waldemar Żurek „(...) w ostatniej chwili zlecił prywatnej firmie przeprowadzenie merytorycznej oceny wniosków konkursowych złożonych do Funduszu Sprawiedliwości. Koszt tej usługi wyniósł prawie milion złotych”. Jak przy tym zauważa, „stało się to mimo że ocena wniosków należy do podstawowych obowiązków urzędników ministerstwa odpowiedzialnych za Fundusz”. W ocenie Ziobry, takim działaniem minister Żurek wyrządził Skarbowi Państwa szkodę znacznych rozmiarów.
Czytaj więcej
Mimo dziesięciu nowych etatów dla urzędników Funduszu Sprawiedliwości i wynajęcia za blisko milion złotych firmy zewnętrznej do oceny ofert na 2026...
Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości nie rozstrzygnęło jeszcze konkursów na pomoc ofiarom przestępstw?
W ubiegłym tygodniu „Niebieska Linia IPZ” (Instytut Psychologii Zdrowia), która udziela wsparcia ofiarom przemocy, poinformowała, że w styczniu 2026 r. nie otrzyma pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Artykuł na ten temat pojawił się także w Wirtualnej Polsce. „Przyczyną obecnej sytuacji jest przedłużający się proces oceny wniosków konkursowych przez ministra sprawiedliwości – dysponenta Funduszu Sprawiedliwości – do 31 stycznia 2026 r. (z założenia wyniki oceny miały być dostępne w pierwszej połowie grudnia tego roku)” – wskazało NLIPZ.
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, problem dotyczy nie tylko tej organizacji. Wszystkie umowy z podmiotami, które świadczą pomoc ofiarom przestępstw z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości, są ważne do końca roku, bo wtedy wygasa program na lata 2020-2025. Nowych, zweryfikowanych beneficjentów miał wyłonić konkurs ogłoszony pod koniec lipca. Dziś, mimo końcówki roku, resort Waldemara Żurka przyznaje, że nie zdążył tego zrobić.
W wydanym w piątek oświadczeniu Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że „w ostatnich miesiącach doszło do zmian w kierownictwie, których celem było uporządkowanie procesów i odbudowa zaufania do mechanizmów decyzyjnych. Jednocześnie wypracowane zostały nowe zasady przeprowadzania otwartych konkursów ofert oparte na przejrzystych warunkach”. Nie wyjaśniono jednak, dlaczego resort spóźnił się z rozdysponowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na przyszły rok i kolejne lata oraz kto za to odpowiada.
Jak informowaliśmy, MS do oceny wniosków formalnych zatrudniło dodatkowych dziesięciu urzędników, a do oceny merytorycznej wniosków – zewnętrzną firmę z Warszawy.
Czytaj więcej
Fundusz Sprawiedliwości, stworzony z myślą o pomocy, stał się narzędziem politycznych gier i źródłem oskarżeń dotyczących szeroko zakrojonej afery...