Mowa o wymianie więźniów w formule „pięciu za pięciu” między Polską a Białorusią, do której doszło we wtorek 28 kwietnia na przejściu granicznym Białowieża-Piererow. W jej ramach z białoruskiego więzienia zwolniony został Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi.

Czytaj więcej

Andrzej Poczobut odzyskał wolność. Wymiana więźniów między Polską a Białorusią

Obrona Butiagina brała pod uwagę skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Rosyjski archeolog Aleksander Butiagin miał zostać wydany Ukrainie w ramach ekstradycji. Jest tam oskarżony o prowadzenie wykopalisk na okupowanym przez Rosję Krymie. Prawną dopuszczalność wydania mężczyzny stronie ukraińskiej stwierdził w marcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie. Ostatecznie Rosjanin uniknął jednak ekstradycji. 

Mec. Adam Domański przyznał w rozmowie z RMF FM, że Aleksander Butiagin ucieszył się z możliwości wymiany więźniów z Białorusią.

– Natomiast dopóki się to nie wydarzyło, to było to jedną z szans, a nie pewną świadomą, już zrealizowaną decyzją, z której mógł się cieszyć. Niepewność do samego końca po jego stronie istniała – zauważył adwokat.

Jednocześnie przyznał, że nie udzielał swojemu klientowi rad w zakresie ewentualnej współpracy z polskimi władzami, a jedynie przedstawiał zarówno ryzyka, jak i korzyści. Gdyby Butiagin nie zdecydował się jednak na wymianę, to – według mec. Domańskiego:

 – Wówczas dążylibyśmy do rozpoznania merytorycznie naszego zażalenia (na decyzję o ekstradycji – przyp. red.) przez polski sąd, a w przypadku niepowodzenia składalibyśmy skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie wydaje się, że szanse na wstrzymanie wykonania decyzji o ekstradycji były znacznie wyższe niż w Polsce. 

Czytaj więcej

Kosiniak-Kamysz sugeruje, że bez uwolnienia Rubcowa nie byłoby wolności dla Poczobuta

Wymiana więźniów między Polską a Białorusią. Aleksander Butiagin za Andrzeja Poczobuta

Adwokat w rozmowie z RMF FM przyznał również, że nie wie, kiedy na szczeblu dyplomatycznym rozpoczęły się rozmowy o ewentualnej wymianie. Dopiero bowiem na ich finalnym etapie zaangażowani zostali obrońcy Butiagina.

Zapytany o to, czy uwolnienie Butagina z polskiego aresztu było znaczącym ogniwem w procesie uwolnienia Andrzeja Poczobuta, mec. Domański odpowiedział:

– Nie mnie takich ocen dokonywać. Natomiast wydaje się, że obaj panowie byli istotni w całym tym procesie.

Z kolei na pytanie, czy Butiagin przebywa obecnie na Białorusi, adwokat odpowiedział:

– Taka jest nasza wiedza, że do tej wymiany doszło na granicy z Białorusią.