Według źródeł gazety w ciągu jednej nocy w ostatnich dniach nad Fort Lesley J. McNair zaobserwowano kilka dronów, a ich pochodzenie pozostaje nieznane. W rezultacie zwiększono środki bezpieczeństwa i zwołano spotkanie w Białym Domu. Rozważano nawet przeniesienie obu polityków, jednak ostatecznie nie zmienili oni miejsca zamieszkania.

Incydent doprowadził do podwyższenia alertów bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych oraz za granicą – informuje „Washington Post”.

Czytaj więcej

Uśpione komórki i drony u wybrzeży USA. FBI ostrzega przed zemstą Iranu

Gazeta poinformowała, że armia amerykańska uważniej monitoruje potencjalne zagrożenia ze względu na podwyższony poziom gotowości w związku z wojną USA i Izraela z Iranem.

Pentagon i Departament Stanu USA nie skomentowały sprawy. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell odmówił rozmowy na temat dronów z „Washington Post”. – Informowanie o takich działaniach jest całkowicie nieodpowiedzialne – stwierdził w rozmowie z gazetą.

Globalny alert bezpieczeństwa dla placówek USA

Incydenty zbiegają się z globalnym alertem bezpieczeństwa dla amerykańskich placówek dyplomatycznych oraz podniesieniem poziomu ochrony w kilku bazach na terenie kraju. Jak wynika z depeszy, do której dotarł „The Washington Post”, we wtorek Departament Stanu nakazał wszystkim amerykańskim misjom dyplomatycznym na świecie przeprowadzenie natychmiastowych przeglądów bezpieczeństwa, zwracając uwagę na „trwającą i rozwijającą się sytuację na Bliskim Wschodzie oraz potencjalne skutki uboczne”.

Czytaj więcej

Drony zaatakowały ambasadę USA. Stany Zjednoczone ewakuują dyplomatów

Bazy Joint Base McGuire-Dix-Lakehurst w New Jersey i MacDill Air Force Base na Florydzie ogłosiły poziom „Charlie”, oznaczający wiarygodne zagrożenie atakiem. Wyższy poziom, „Delta”, jest stosowany, gdy atak już miał miejsce lub jest spodziewany.

Obiekty w Bazie Sił Powietrznych MacDill, w której mieści się Centralne Dowództwo USA nadzorujące operacje wojskowe przeciwko Iranowi, zostały zamknięte w tym tygodniu dwukrotnie. FBI prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzanej przesyłki, która w poniedziałek spowodowała zamknięcie centrum dla odwiedzających na kilka godzin. W środę kolejny incydent bezpieczeństwa doprowadził do wydania nakazu pozostania w domach, który obowiązywał przez kilka godzin, poinformowała baza w oświadczeniu.

W Fort McNair mieści się Uniwersytet Obrony Narodowej. Chociaż baza zazwyczaj nie była wykorzystywana do zakwaterowania przywódców politycznych, coraz więcej członków administracji Trumpa, w tym ustępująca sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem, przeniosło się do baz w tym rejonie, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa. O tym, że mieszkają tam również Rubio i Hegseth media donosiły w październiku ub. r. 

Baza mieści się blisko Kapitolu i Białego Domu.