Decyzja o wskazaniu Przemysława Czarnka jako przyszłego kandydata na premiera była jednym z najważniejszych momentów konwencji PiS w krakowskiej hali Sokoła. Michał Kolanko, który obserwował wydarzenie na miejscu, podkreśla, że partia postawiła na wyrazistość i mobilizację własnego elektoratu. Jak zauważa: – Przemysław Czarnek nie jest bojaźliwy, na pewno nie jest PiS już „pipiprawicą”.
Czytaj więcej
Poseł PiS Przemysław Czarnek, który w sobotę został kandydatem swojej partii na premiera, zaprezentował projekt ustawy obniżającej VAT i akcyzę na...
Atmosfera podczas konwencji była wyjątkowo gorąca. Politycy PiS wychodzili z sali zmobilizowani i wyraźnie zadowoleni z nowego otwarcia. – Ja się czułem, jakbym był na Żylecie – mówi Kolanko, opisując emocje towarzyszące wystąpieniu Czarnka. Po przemówieniu prezesa i kandydata na premiera emocje wśród działaczy sięgnęły zenitu. Jarosław Kaczyński skomentował je słowem „ogień” – relacjonuje Kolanko.
Strategia mobilizacji prawicy
W ocenie dziennikarza decyzja Jarosława Kaczyńskiego jest próbą rozwiązania jednego z problemów PiS – odpływu części wyborców na prawo od partii. W tej strategii Czarnek ma zmobilizować konserwatywny elektorat i odebrać głosy konkurencji. Jednocześnie PiS zdaje sobie sprawę z ryzyka. – Kości zostały rzucone.
Partia zakłada również scenariusz długiej, intensywnej kampanii. Może ona jednak potrwać krócej, jeśli pojawi się możliwość wcześniejszych wyborów. Kluczowe jest utrzymanie wysokiej mobilizacji wyborców i osiągnięcie wyniku z „trójką z przodu”, który pozwoliłby PiS walczyć o powrót do władzy.
Czytaj więcej
- Żeby być premierem, trzeba wygrać wybory - powiedział w TV Republika Przemysław Czarnek, wskazany w sobotę przez Jarosława Kaczyńskiego kandydat...
Jednym z pierwszych tematów kampanii stały się ceny paliw. Przemysław Czarnek rozpoczął objazd polityczny od stacji benzynowej, prezentując propozycję obniżenia VAT i akcyzy. Jak zauważa Kolanko, to klasyczny mechanizm działania opozycji. – To jest wilcze prawo opozycji.
Wewnętrzne napięcia w PiS
Ogłoszenie kandydatury Czarnka miało także uspokoić konflikty frakcyjne w partii. Sam polityk przekonywał, że podziały zniknęły. – Nie ma już maślarzy, nie ma już harcerzy. To jest jedna wielka frakcja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wielkiego PiSu, który idzie po zwycięstwo – mówił Czarnek.
Kolanko podkreśla jednak, że w polityce konflikty są naturalne i nie znikają całkowicie. – Konflikt jest zawsze. Kluczowe jest jedynie to, czy spory osłabiają partię, czy ją mobilizują przed wyborczą rywalizacją.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki nie zawodzi swoich prawicowych wyborców. I to wbrew pozorom jest ryzyko dla PiS. Jest realna możliwość, że w świadomości p...
Nowy kandydat na premiera doskonale rozumie też swoją rolę w partyjnej hierarchii. – On jest maszynistą tego pociągu, ale kierownikiem składu jest prezes Kaczyński. To pokazuje, że mimo personalnego ruchu wciąż obowiązują te same reguły gry w PiS.
Strategia oparta na wyrazistej postaci ma też wymiar komunikacyjny. W erze mediów społecznościowych polityka coraz częściej polega na wywoływaniu silnych reakcji. Jak mówi Kolanko, kandydatura Czarnka działa właśnie w ten sposób: – Nienawiść albo sympatia. Nie mam półśrodków.
Najbliższe miesiące pokażą, czy ta strategia okaże się skuteczna. PiS rozpoczęło serię konwencji programowych i spotkań w terenie, budując kampanię przypominającą kampanię prezydencką. Na razie jedno jest pewne – po krakowskiej konwencji partia weszła w nową fazę politycznej mobilizacji.