Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Rosja zawiesiła finansowanie jednolitej platformy modułowej dla przemysłu motoryzacyjnego?
- Jakie były koszty związane z produkcją limuzyny Aurus Senat i skąd pochodziły części?
- Dlaczego marka Aurus nie została zarejestrowana w Unii Europejskiej?
- Jakie są obecne problemy rosyjskiego przemysłu samochodowego i jakie kroki są podejmowane?
Decyzję zawieszającą finansowanie EMP ogłosił w rosyjskim parlamencie minister przemysłu i handlu Anton Alichanow, podał Interfax. Według urzędnika ministerstwo zamierza zamiast tego skupić się na lokalizacji kluczowych komponentów, w tym komponentów do pojazdów elektrycznych i hybrydowych.
Putin pochwalił Aurusa
Limuzyna Aurus Senat została po raz pierwszy zaprezentowana podczas inauguracji kolejnej prezydentury Putina w maju 2018 r. Po tym, jak wsiadł do niej dyktator marka stała się w Rosji symbolem „suwerennego” przemysłu samochodowego. Prezydencka limuzyna została opancerzona, kuloodporna, na kierownicy pojawił się złoty dwugłowy imperialny orzeł, podobne emblematy po bokach na zewnątrz pojazdu. Wyposażona jest w najnowsze środki łączności i uzbrojona, ale o tym dokładniej nic nie wiadomo.
Czytaj więcej
W 2019 roku Władimir Putin zlecił opracowanie nowej państwowej limuzyny. Tak powstał Aurus Senat, który wizualnie nawiązuje do Rolls-Royce'a. Teraz...
Moskiewski Instytut Motoryzacji pracował nad „rosyjską” limuzyną od 2013 r. Celem było wyprodukowanie linii limuzyn i aut terenowych klasy premium na potrzeby najwyższych osób w państwie. Koszty od początku były ogromne. Tylko w 2016 r. z budżetu wydano nań 3,7 mld rubli (wtedy 230 mln zł!). Rok wcześniej było to 3,6 mld rubli. Rosyjscy projektanci obficie korzystali z zagranicznych komponentów i podglądali modele.
Kogo przypomina „czysto rosyjska” limuzyna?
W opracowaniu pierwszych maszyn brali udział specjaliści z Niemiec. Eksperci zarzucali rosyjskim limuzynom podobieństwo do innych, już obecnych na rynku. Fiaskiem zakończyła się podjęta w 2019 r. próba rejestracji marki w Unii. Zastrzeżenia złożyły Toyota (ma model Auris), Lamborghini (model Urus) i Michelin (opony Taurus).
Projekt zakłada rozwój linii samochodów przeznaczonych zarówno do wymiany floty samochodów służbowych urzędników, jak i do sprzedaży komercyjnej. Od maja 2021 r. samochody produkowane są w fabryce Aurus w Tatarstanie.
Rosjanie zaprojektowali cztery modele: limuzynę, sedan, terenówkę i minivan. Plany Kremla były mocarstwowe. W 2017 r. miano wyprodukować 200 egzemplarzy, ale skończyło się na kilku. Do 2020 r. miało powstać 4-5 tys. maszyn składanych przez holding Sollers w Ulianowsku i Ford Sollers w Elabudze. Miały być dostępne dla każdego posiadacza bardzo dużej gotówki, oczywiście w wersji nieuzbrojonej.
Gazprom kupił akcje Aurusa
A potem Putin wywołał wojnę, zachodnie koncerny, w tym Ford, opuściły Rosję i cała rosyjska motoryzacyjna branża zaczęła opadać na dno. Faktyczne zamrożenie projektu wynika więc z głębokich problemów branży. Według Antona Alichanowa rentowność rosyjskiego przemysłu samochodowego wynosi obecnie około 1,2 proc., a koszty i odsetki rosną szybciej, niż firmy mogą sobie na to pozwolić. Niezależni eksperci mówią o ujemnej rentowności.
W tych okolicznościach państwo przechodzi na ukierunkowane wsparcie i „ręczną kontrolę” największych przedsiębiorstw o znaczeniu systemowym, odkładając na „czas nieokreślony” realizację ambitnych i kosztownych projektów.
Czytaj więcej
Rosyjski państwowy koncern gazowy musi ratować swoimi pieniędzmi Aurusa, inną państwową rosyjską firmę - producenta luksusowych limuzyn i helikopte...
Jesienią 2025 r. „Wiedomosti” poinformowały, że Gazprom Tech, spółka zależna Gazpromu, nabyła kontrolny pakiet akcji Aurusa (51 proc.). Sama limuzyna, wbrew zapewnieniom władz, wciąż była składana z zachodnich części. Dane celne pokazują, że na początku 2025 r. importowano do Rosji za pośrednictwem firm z Turcji komponenty zagraniczne, w tym koła zamachowe, sprzęgła, koła pasowe i analizatory spalin z firm niemieckich. Wszystko dla montażu silników Aurus Senat, podkreśla „The Moscow Times”.
Ile do dziś udało się Rosjanom złożyć tych „czysto rosyjskich” limuzyn, nie wiadomo.