Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego projekt Kamczatka-1 jest istotny dla rosyjskiego sektora kosmicznego?
- Jaka jest rola rosyjskich organizacji nacjonalistycznych w projektach kosmicznych?
- Co przewidują eksperci na temat przyszłości rosyjskich rakiet kosmicznych w porównaniu do zagranicznych konkurentów?
– Start suborbitalny rakiety Kamczatka-1 planowany jest na trzeci kwartał 2026 r. Głównym celem misji jest dotarcie do linii Karmana [granica między atmosferą ziemską a kosmosem na wysokości około 100 km – red.] – powiedział Grigorij Jemielin, główny konstruktor firmy, cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Brakuje w Rosji platform startowych
Na miejsce startu rakiety Kamczatka-1 wstępnie wybrano poligon Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim. Obecnie w rosyjskich kosmodromach brakuje platform startowych, które spełniałyby wszystkie wymagania firmy dotyczące zaprojektowanych przez nią rakiet. Space Energy opublikowała wcześniej charakterystykę swojej rakiety nośnej.
Czytaj więcej
Rosyjska agencja kosmiczna ogłosiła ambitny plan dotyczący lotów na Czerwoną Planetę. Roskosmos chce zbudować rakiety napędzane reaktorem jądrowym,...
Kamczatka-1 to jednostopniowa rakieta suborbitalna na paliwo stałe. Rakieta ma 5,05 metra długości, 0,37 metra średnicy, waży 297 kg i ma maksymalny ciąg 70 kN. Rozpędza się do 4 Mach. Korpus wykonany jest w całości z włókna węglowego.
Rosjanie mają nadzieję, że Kamczatka-1 pozwoli im konkurować z prywatnymi firmami kosmicznymi z USA, Chin i Indii. Jak zwracają uwagę eksperci, będzie to niezwykle trudne, ponieważ zachodnie firmy prywatne wyprzedzają Rosjan o dekady. Obecnie Rosja eksploatuje dużą liczbę przestarzałych, jednorazowych rakiet, co, nawet po zniesieniu sankcji, uniemożliwi jej pełne konkurowanie na rynku komercyjnych startów kosmicznych.
Monopol Roskosmosu hamuje rozwój
To konsekwencja nie tylko wojny Putina, ale też utrzymywanego przez dziesięciolecia monopolu państwowej agencji kosmicznej Roskosmos, która nie chciała współpracować z prywatnymi firmami. Roskosmos nie tylko odrzucał prywatne projekty, ale też utrudniał przedsiębiorcom działanie.
„Od 2022 r. Space Energy pozostaje jedyną prywatną firmą kosmiczną w Rosji, która z powodzeniem wystrzeliła dwa prototypy rakiet suborbitalnych. Były to pierwsze prywatne starty w historii Rosji przeprowadzone na Dalekim Wschodzie. W tym roku rakieta Kamczatka-1 osiągnęła wysokość 10 km, a jej prędkość przekroczyła 600 m/s” – chwali się Space Energy w komunikacie.
Nacjonaliści rosyjscy wspierają Kamczatkę-1
Projektom Space Energy patronuje rosyjski „Front Ludowy”, nacjonalistyczna organizacja powstała w 2011 r. z inicjatywy rosyjskiego dyktatora. Od wojny Władimira Putina koordynuje działania wspierające agresję. W przypadku Space Energy chodzi o wykorzystanie projektów rakietowych firmy do celów wojskowych.
Makieta rakiety Kamczatka-1
– W dalszym ciągu wspieramy start-up technologiczny Space Energy w ramach krajowego projektu „Kosmos”. Zapewniamy wsparcie informacyjne, promujemy rodzimą eksplorację kosmosu i pomagamy w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji do zbliżającego się startu. Takie firmy oferują korzyści dla celów cywilnych, a w przyszłości również wojskowych. Umożliwiają nam na przykład szybkie dostarczanie na wymaganą orbitę satelitów Ministerstwa Obrony – zauważyła Natalia Malajkina, szefowa regionalnego „Frontu Ludowego” w Kraju Kamczackim.
Tymczasem państwowa korporacja Roskosmos planuje przeprowadzenie w tym roku pierwszego startu swojej nowej rakiety Sojuz-5. Wiążą się z nią duże nadzieje, ale zachodni eksperci uważają, że na obecnym rynku nie ma miejsca dla nowej rakiety nośnej, ponieważ jest to konwencjonalna, jednorazowa rakieta średniego zasięgu, podczas gdy USA i Chiny dysponują tańszymi rakietami wielokrotnego użytku.
Rosyjskie rakiety kosmiczne bez przyszłości
Według Erica Bergera, znanego amerykańskiego dziennikarza i obserwatora kosmosu z Ars Technica, nowy Sojuz-5 może wynieść na niską orbitę okołoziemską do 17,4 tony ładunku. Pod względem ładowności Sojuz-5 zajmuje zatem niszę pomiędzy rakietami Sojuz-2 i Angara-A5, które Rosja już eksploatuje. Popyt na rakietę tej klasy jest wysoce wątpliwy – uważa Amerykanin.
Czytaj więcej
Roskosmos odtajnił koszt budowy nowych rakiet kosmicznych w Rosji. Seria ciężkich rakiet nośnych Angara kosztować na 5-7 mld rubli za sztukę. To ró...
Liczba satelitów geostacjonarnych, wcześniej wynoszonych na orbitę przez rosyjską rakietę Proton, gwałtownie spadła. Kolejnym czynnikiem jest rosyjska inwazja na Ukrainę, która zmusiła wielu zachodnich operatorów satelitarnych do porzucenia rosyjskich rakiet nośnych.
Wcześniej w Rosji pojawiły się informacje, że Kreml postanowił konkurować z Elonem Muskiem i stworzyć własną rakietę wielokrotnego użytku Amur-SNG. Jej pierwszy start planowany jest jednak dopiero po 2030 r. Do tego czasu zachodni konkurenci będą już daleko z przodu.