Węglowa kampania do europarlamentu

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

Wiceminister energii obiecuje budowę kopalni i organizuje zrzutkę firm na promocję czarnego paliwa.

Wbrew projektowi polityki energetycznej państwa i dokumentom wysłanym do Brukseli wiceminister energii zapowiada budowę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Złoczew.
Kopalnia ta ma przedłużyć życie Elektrowni Bełchatów – największego krajowego wytwórcy prądu, ale i największego emitenta CO2. Zapewnił o tym wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski – „dwójka” na liście PiS w woj. śląskim w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Zapowiedź ta jest o tyle zaskakująca, że jeszcze miesiąc temu resort energii zapowiadał w tym miejscu budowę elektrowni jądrowej. – Ja osobiście nie widzę sprzeczności. Kopalnia powinna funkcjonować do 2038–2040 r., a program jądrowy jest obliczany na o wiele dalszy okres – wyjaśnił Tobiszowski. Problem w tym, że zgodnie z planami resortu energii budowa dwóch elektrowni jądrowych miałaby się zakończyć do 2043 r.
Szacuje się, że budowa kopalni miałaby pochłonąć 10–15 mld zł, a realizować inwestycję ma Polska Grupa Energetyczna. Zdaniem analityków obecnie wykonanie takiego projektu byłoby trudne. – Ze względu na koszt, dużą odległość złoża Złoczew od elektrowni Bełchatów, która znacząco obniża opłacalność tej inwestycji, a także klimatyczną politykę UE – wylicza Paweł Puchalski, analityk Santander BM. Sama PGE już wcześniej zaznaczała, że budowa Złoczewa jest możliwa tylko przy spełnieniu się konkretnych warunków.
Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, Tobiszowski ma też plan promocji węgla kamiennego, wydobywanego głównie na Śląsku. Według naszych rozmówców ma to wzmocnić jego pozycję w tym regionie przed zbliżającymi się wyborami do PE. Jak ustaliliśmy, kontrolowane przez państwo firmy górnicze otrzymały propozycje sfinansowania wspólnej kampanii promującej węgiel jako paliwo dla energetyki i poprawiającej wizerunek tego surowca. Mowa o kilku milionach złotych. Nieoficjalne opinie szefów spółek wydobywczych w tej sprawie są różne. Jedni przekonują, że promocja węgla przy obecnej unijnej polityce klimatycznej nie ma najmniejszego sensu. Inni zapewniają, że kampania promocyjna jest potrzeba. – Zwłaszcza w kontekście wielkich budżetów, jakie na promocję gazu wydaje w Europie lobby gazowe – kwituje jeden z prezesów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wenezuela przerywa wydobycie ropy!

Energetyczny blackout Wenezueli spowodował zatrzymanie większości pomp na złożach ropy w tym kraju. Ropa ...

Poprawa wyników PGE w I półroczu

W pierwszym półroczu tego roku skonsolidowany zysk operacyjny Polskiej Grupy Energetycznej powiększony o amortyzację ...

Najwięksi odbiorcy prądu liczą na dopłaty

Branże energochłonne chcą rekompensat chroniących przed utratą konkurencyjności. Główny pomysł to uszczuplenie wpływów do ...

Czy tańszy prąd pomoże firmom

Już wkrótce nasi przedsiębiorcy będą mieli szansę sprowadzać energię z Niemiec. Ale nie zyskają ...

Ceny prądu zabolą

Dramatycznie drożeje węgiel dla elektrowni. Te wystawią wyższy rachunek swoim klientom. Rozmowy pomiędzy energetyką ...

Moskwa odmawia Białorusi

Nie będzie kolejnej zniżki w cenie gazu dla Białorusi. Moskwa odrzuciła prośbę Mińska. Białoruś ...