Prezes JSW znów na wylocie. Do trzech razy sztuka?

Na 10 stycznia zwołano radę nadzorczą Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która ma się zająć zmianami w zarządzie – ustaliła Rzeczpospolita i Parkiet. To będzie już trzecia próba odwołania prezesa Daniela Ozona. Tym razem poszło o… składowisko odpadów pogórniczych.

O narastającym napięciu między prezesem JSW a szefową rady nadzorczej i jednym z wiceprezesów spółki pisaliśmy dwa tygodnie temu https://www.parkiet.com/Surowce-i-paliwa/312229990-We-wladzach-JSW–znow-jest-niespokojnie.html
Ujawniliśmy wówczas, że stanowisko Daniela Ozona znów jest zagrożone. Z pisma datowanego na 3 stycznia, do którego dotarliśmy, wynika, że rada nadzorcza zbierze się w najbliższy czwartek 10 stycznia. Rada ma dokonać zmian w zarządzie. Spółka kontrolowana jest przez Skarb Państwa, a nadzór nad nią sprawuje minister energii.
Nadzór ma w czwartek wysłuchać też wyjaśnień zarządu, w związku z wewnętrznym sporem dotyczącym przetargu na usługi realizowane w składowisku odpadów pogórniczych przy kopalni Borynia – Zofiówka – Jastrzębie. Z pism, do których dotarliśmy wynika, że zastępca prezesa ds. finansowych Robert Ostrowski sugeruje, że pozostali członkowie zarządu chcieli zawrzeć umowę na wykonanie tego typu usług z szeregiem nieprawidłowości, narażając spółkę na wielomilionowe straty. W odpowiedzi na te oskarżenia pozostali członkowie zarządu JSW podjęli uchwałę, w której informują o „nieprawdziwym i zniesławiającym” charakterze prezentowanego przez Ostrowskiego stanowiska i stwierdził nienależyte wykonanie kontraktu menadżerskiego przez wiceprezesa ds. finansowych, uzasadniając to zatajeniem przez Ostrowskiego własnych zastrzeżeń do projektu decyzji zarządu w sprawie usług na składowisku Pochwacie.
O trudnych relacjach między prezesem JSW Danielem Ozonem a ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim piszemy od kilku miesięcy. Rada nadzorcza JSW już dwukrotnie miała w planach odwołanie Ozona, ale ostatecznie po medialnej burzy wycofywała się z tych pomysłów. Punktem zapalnym była m.in. sprawa audytu prowadzonego w spółce pod przewodnictwem Andrzeja Burskiego, zatrudnionego w Ministerstwie Energii. Z ekspertyzy prawnej, o którą już wcześniej postarały się spółki z udziałem Skarbu Państwa wynika, że o ile samo ustanowienie zespołu audytu jest dopuszczalne, o tyle poważne zastrzeżenia budzi sposób i cel powołania jednocześnie z nim grupy zewnętrznych ekspertów będących pracownikami resortu energii. Wątpliwości miała też Komisja Nadzoru Finansowego, która zwróciła się do JSW o wyjaśnienie, na jakiej podstawie spółka przekazuje Andrzejowi Burskiemu informacje.
O konflikcie w spółce mówią też górniczy związkowcy, którzy wysłali list do premiera Mateusza Morawieckiego. Przekonują w nim, że szefowa rady nadzorczej Haliną Buk w ich ocenie działa na szkodę JSW przez politykę konfrontacji z zarządem. Zaapelowali do premiera, by przejął on nadzór właścicielski nad JSW, co wiązałoby się także ze zmianami personalnymi w radzie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wspólna walka o czyste powietrze w Rzeszowie

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) w ramach kampanii „Energetyka kocha czyste powietrze” kontynuuje cykl ...

PGE szykuje nowe inwestycje, także w OZE

Największy wytwórca energii w kraju chce mieć w 2030 roku jedną czwartą krajowego rynku ...

Gazprom wystawił rachunek Ukrainie

Rosjanie domagają się 5,3 mld dol. za gaz, którego Ukraina nie zakupiła w Gazpromie ...

Spokojnie, to pilotaż

ME i URE chcą szukać rozwiązania dla poszkodowanych w aukcji. Do połowy tygodnia Urząd ...

Ponowna oferta energetyki na EDF

Cztery spółki energetyczno-paliwowe kontrolowane przez Skarb Państwa, czyli PGE, Enea, Energa i PGNiG Termika, ...

Joanna Maćkowiak-Pandera: Sterowanie cenami prądu może być szkodliwe

Ustawa regulująca ceny energii może wyrządzić więcej szkody niż pożytku – mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, ...