Burzliwa środa na rynku ropy

NYMEX/Bloomberg News

W środę czarne złoto podrożało do blisko 70 dolarów za baryłkę po publikacji raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). Cena byłaby wyższa, gdyby nie najnowsze wieści z USA.

 

IEA obniżyła swoją poprzednią prognozę globalnego popytu na „czarne złoto” w 2021 roku i obecnie oczekuje wzrostu o 5,4 mln baryłek dziennie w ujęciu rocznym czyli o 270 tys. baryłek dziennie mniej niż w poprzednim raporcie.

Pogorszenie prognozy wynika między innymi ze słabszej niż oczekiwano konsumpcji ropy w Stanach Zjednoczonych i Europie w I kwartale. A także z sytuacji w Indiach, która oznacza dużo niższe zapotrzebowanie na surowiec, aniżeli prognozowano przed wybuchem nowej fali pandemii. Porozumienie OPEC + wykonało swoje zobowiązania ograniczenia wydobycia w 114 procentach.

„Perspektywy wzrostu popytu pozostają niepewne. Jednak agencja spodziewa się silnego odbicia wzrostu popytu w drugiej połowie roku” – powiedział Toril Bosoni, szef rynków i przemysłu naftowego w IEA dla agencji Bloomberg.

Na cenę ropy wpływa pozytywna prognoza gospodarcza Komisji Europejskiej opublikowana także w środę. KE oczekuje, że cena baryłki ropy marki Brent w 2021 r kosztować będzie 63,9 dolarów zamiast 54,7 dolarów, jak oczekiwano zimą. W przyszłym roku średnia cena spadnie do 61,6 dolarów.

Bloomberg

Rozpędzające się od środy rana ceny surowca doszłyby zapewne do ponad 70 dolarów za baryłkę, gdyby nie wieści w USA, które ukazały się w środę wieczorem. Brent podrożała więc o 1,56 proc. – do 69,62 dolarów, a amerykańska WTI – o 1,64 proc., do 66,35 dolara za baryłkę.

Według departamentu energii Stanów Zjednoczonych, komercyjne rezerwy ropy naftowej w kraju na tydzień do 7 maja, z wyłączeniem rezerwy strategicznej, zmniejszyły się tylko o 0,4 mln baryłek zamiast oczekiwanych 2,8 mln baryłek. Tym samym rezerwy wyniosły 484,7 mln baryłek.

Wydobycie ropy naftowej w USA zwiększyło się o 100 tys. baryłek dziennie w ciągu tygodnia i wyniosło 11 mln baryłek dziennie. Jednocześnie zapasy benzyn nieoczekiwanie też się zwiększyły, choć przewidywano ich spadek, a zapasy destylatów spadły bardziej niż przewidywano.

/Bloomberg

Wszystko to jednak dane sprzed piątkowego cyberataku na największy naftociąg Colonial Pipe. Tutaj sytuacji jest na tyle poważna, że w 19 stanach wprowadzono stan wyjątkowy, co skutkowało paniką i wykupywaniem paliw. W środę ponad tysiąc stacji benzynowych zostało zamkniętych z powodu braku paliw. Biały Dom poluzował przepisy i normy tak, by poszczególne stany mogły same kupować potrzebne paliwa z różnych źródeł.

Mogą Ci się również spodobać

Rosja traci rynek ropy

Prezes największego koncernu naftowego federacji woła na trwogę. Rosja traci rynek ropy i proces ...

Grupa wsparcia Gazpromu

Choć zimy w Europie praktycznie nie było, to cztery unijne kraje zwiększyły znacząco zakupy ...

Nadchodzi demokracja energetyczna

◊: Domy zasilane prądem to standard w Skandynawii. Tymczasem u nas – nawet na ...

Umowa Energi i PSE

Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały umowę na świadczenie usługi pracy interwencyjnej z Energą Wytwarzanie W ...

OPEC zwiększy wydobycie

OPEC, czyli grupa łącząca kraje Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) oraz 11 państw ...

Niemiecki i brytyjski prąd coraz bardziej zielony

Imponujące osiągnięcie Niemiec w zielonej energetyce. Po raz pierwszy w historia źródła odnawialne dały ...