O sukcesie połączenia zdecydują szczegóły

Fotorzepa

Specjaliści z Instytutu Staszica uważają, że lista potencjalnych korzyści wynikających z zapowiedzianej kilka miesięcy temu konsolidacji PKN Orlen z Grupą Lotos może być bardzo długa. Połączenie powinno m.in. uodpornić nową grupę na spadek koniunktury i pozwolić jej lepiej wykorzystywać okresy prosperity. W efekcie mogłaby łatwiej zwiększyć produkcję i inwestycje.

Korzyści przyniosłoby też efektywniejsze wykorzystanie instalacji przetwórczych i infrastruktury logistycznej. Ponadto nowy podmiot powinien uzyskać znaczące oszczędności. Wreszcie dobra pozycja Orlenu umożliwiałaby zbudowanie części petrochemicznej w gdańskiej rafinerii.

Jak w przypadku każdej konsolidacji, o jej powodzeniu zdecydują szczegóły, których jeszcze nie znamy. – Przy fuzjach zdarzają się błędy. Jednym z powszechniejszych jest biurokratyzacja towarzysząca powstaniu i funkcjonowaniu nowego podmiotu – mówi Marian Szołucha, ekspert ds. rynku paliwowo-energetycznego Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Zwraca też uwagę na odmienne kultury organizacyjne obu koncernów. – Globalizacja rynku wymusza jednak konsolidację w branży naftowej. W Europie już działa wiele koncernów o charakterze narodowym, takich jak węgierski MOL, austriacki OMV, fińskie Neste, francuski Total, włoskie Eni, hiszpański Repsol czy portugalska Galp Energia – twierdzi Szołucha.

Zwolennikiem połączenia Orlenu z Lotosem jest też Paweł Narożny, ekspert ds. fuzji i przejęć. Jego zdaniem konsolidatorem będzie płocki koncern. Może on nabyć akcje Lotosu od Skarbu Państwa za gotówkę lub za walory własne. Trzecia możliwość to wymiana wszystkich papierów Lotosu na nowe walory Orlenu.

Instytut Staszica uważa, że powinniśmy jak najszybciej poznać tzw. mapę drogową konsolidacji. Jest to ważne dla pracowników obu firm, akcjonariuszy i całego rynku. Nie należy też bagatelizować możliwości pojawienia się przeszkód ze strony Brukseli, szczególnie w kontekście napiętych relacji Polski z Komisją Europejską.

We wtorek odbyło się zwyczajne walne zgromadzenie Orlenu. W jego trakcie akcjonariusze, zgodnie z rekomendacją zarządu, przegłosowali uchwałę o wypłacie dywidendy w wysokości 3 zł na każdy papier. Ponadto Skarb Państwa wprowadził do rady nadzorczej dwie nowe osoby: Andrzeja Kapałę i Annę Wójcik. Na wniosek tego akcjonariusza przerwano dalsze obrady do 17 lipca. Stało się to po zaproponowaniu przez PKO PTE uchwały mówiącej o tym, że rada nadzorcza będzie mogła ustalać wynagrodzenie prezesa i członków zarządu koncernu w przedziale od 15- do 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. ©℗

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rozpoczęła się budowa największej na świecie farmy wiatrowej

General Electric wraz z Invenergy budują największą na świecie farmę wiatrową. Moc elektrowni nazwanej ...

Prąd płynie przez granice

Trzeba zwiększyć zdolności przesyłowe. To ożywi handel i zwiększy bezpieczeństwo – mówi Ireneusz Łazor, ...

Po 14 latach Olechnowicz stracił fotel szefa Lotosu

Obowiązki prezesa przejął Robert Pietryszyn. Resort skarbu oczekuje od zarządu ofensywnych działań. Rada nadzorcza ...

Państwowe spółki planują energetyczne przejęcia

Do zwiększenia udziałów w rynku ciepłowniczym szykuje się już nie tylko Polska Grupa Energetyczna, ...

Klienci niechętni zmianom

Mniej gospodarstw zmienia dostawcę prądu. Winny jest brak atrakcyjnych ofert. W styczniu i lutym ...

Minął czas małych w energetyce

Rozwój gospodarczy Polski i spowodowane tym wzrastające zapotrzebowanie na energię elektryczną, wymuszają potrzebę dużych ...