Przemysł gotowy na gospodarkę obiegu zamkniętego?

An excavation machine sits idle at the KGHM Polska Miedz SA owned Polkowice-Sieroszowice copper mine in Polkowice, Poland/ Bloomberg

Jednym z kluczowych elementów jakie nowa Komisja Europejska chce wdrażać w gospodarkach krajów członkofwskich ma być ich dostosowanie do obiegu zamkniętego surowców i odpadów. Zniwelowanie zanieczyszczenie środowiska i zatrzymanie negatywnych zmian klimatu – to główny cel tych działań, choć nie jedyny. Równie istotne wydają się czynniki polityczne. Czy polskie firmy są gotowe na zmiany?

Gospodarka o obiegu zamkniętym (Circular economy) staje się jednym z filarów „Green dealu” – promowanego przez nową Komisję Europejską planu opartego na uniezależnieniu gospodarek krajów członkowskich od paliw kopalnych, przeciwdziałaniu zmianom klimatu i generowaniu miejsc pracy. Jest to zupełnie nowe podejście do przemysłu, który od początku XIX-wiecznej rewolucji pary i stali potrzebował do utrzymania procesów produkcyjnych niekończących się dostaw surowców. Prowadziło to do nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych, zanieczyszczenia środowiska, a z powodu szerokiego wykorzystania paliw kopalnych także nastającego efektu cieplarnianego.

Gospodarka o obiegu zamkniętym to koncepcja maksymalnego utrzymania wartości surowca w obiegu przemysłowym m.in. dzięki jego wtórnemu, wielokrotnemu wykorzystaniu poprzez recykling. Spora część emisji, z którymi zmaga się współczesny świat, pochodzi z surowców użytych w procesach produkcyjnych i zarządzania odpadami. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Unia Europejska, w tym nowa Komisja Europejska.

„Circular economy” ma być jednym z filarów wspomnianego powyżej „Green dealu”. Już w przyszłym roku zostanie zaprezentowany specjalny „action plan” poświęcony tej tematyce. Z dużą dozą prawdopodobieństwa zwarte w nim propozycje będą najbardziej ambitne w historii. Znaczenie tego dokumentu dla polskiego przemysłu powinno być duże, ponieważ będzie on w wielu kwestiach przenikał się z nową Długoterminową Strategią dla Przemysłu prezentując wizję zakładów produkcyjnych, które do 2050 r. mają osiągnąć tzw. neutralność klimatyczną (sytuację, w której emisje zrównoważą się z ich naturalnym bądź technologicznym pochłanianiem).

Oczywiście nie jest tak, że przed ogłoszeniem „action planu” dotyczącego gospodarki o obiegu zamkniętym działo się w tym temacie niewiele. W Unii duży nacisk na „Circular economy” położono już w 2014 r. w specjalnym komunikacie Komisji Europejskiej, a ostatnie dwa lata zaowocowały m.in. ogłoszeniem dokumentu o roli odpadów w gospodarowaniu energią w GOZ i Europejskiej strategii na rzecz tworzyw sztucznych w GOZ.

Nowym działaniom Komisji Europejskiej w obszarze „Circular economy” sprzyja także sytuacja polityczna. Coraz większa asertywność Chin powoduje, że zaprzestały one odbioru plastiku z wielu krajów Starego Kontynentu, ponadto ograniczają sprzedaż na Zachód metali ziem rzadkich, a więc kluczowych komponentów dla rozwoju high-tech.

W przeciwieństwie do wyzwań stojących przed polskim przemysłem związanych z nową Długoterminową Strategią dla Przemysłu (niskoemisyjność procesów produkcyjnych) branża zdaje się dość dobrze przygotowana na konieczność wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym. Reprezentatywnym tego przykładem jest największa w Polsce firma surowcowa.

„Circular economy” znajduje się wśród strategicznych priorytetów KGHM. Koncern przykłada dużą wagę do bieżącej inwentaryzacji odpadów, określenia strumieni odpadów do zagospodarowania czy możliwości ich wykorzystania poza firmą i rozwoju technologii wspomagających te procesy.

Doskonałym tego przykładem jest obiekt Żelazny Most, który stanowi składowisko odpadów poflotacyjnych z produkcji miedzi. W ramach jego użytkowania wypracowano szereg nowych rozwiązań wdrażanych w różnych obszarach gospodarki, a bazujących na pozostałościach będących efektem ubocznym właściwej produkcji. Dzięki temu odpady przekształca się np. w materiał budowlany, spoiwa mineralne, beton, kruszywo, co znajduje zastosowanie w budownictwie, górnictwie i wielu innych obszarach.

Innym, dużo świeższym przykładem może być uruchomienie nowego pieca WTR (wychylno-topielno-rafinacyjny) w należącej do KGHM Hucie Miedzi w Legnicy, co zwiastuje większe niż dotychczas wykorzystywanie miedzianego złomu.

Jak więc widać istnieją obszary, w których firmy z Polski nie tylko nie muszą obawiać się nowych ambicji Komisji Europejskiej, ale wręcz mogą stanowić wzór dla swojej konkurencji działającej w ramach wspólnego rynku w UE.

Mogą Ci się również spodobać

Austria lobbuje na rzecz Gazpromu

Wydobycie gazu w Europie gwałtownie spada i jedyną alternatywą jest rosyjski surowiec. Tak przynajmniej ...

Blisko 21 mld zł na inwestycje Energi do 2025 r.

Inwestycje planowane przez Energę do 2025 r. pochłoną 20,6 mld zł. Spółka przewiduje poszukiwanie ...

Kolejny rok podwyżek dla górników

Gdyby wynagrodzenia w kopalniach uzależnić od efektywności, mało które związki znowu wyciągałyby ręce po ...

Wzrosną wydatki PGNiG w Norwegii

Koncern zasili zależną firmę wydobywającą gaz i ropę kwotą ponad 0,4 mld zł.   ...

Gazprom tnie inwestycje i pożyczki

W przyszłym roku Gazprom zainwestuje o 11 proc. mniej aniżeli w 2018 r. Koncern ...

Czy PGE kupi Makoszowy?

PGE rozmawia ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń na temat kopalni Makoszowy, ale żadne decyzje nie ...