Operator GTS Ukrainy przeprowadził operację otrzymania gazu kupionego przez firmę ERU Trading tzw. rewersem z Grecji, przez gazociągi Bułgarii, Rumunii, Mołdawii na Ukrainę. Technicznie i prawnie taki przesył jest możliwy o stycznia tego roku (nowa „europejska” umowa z Gazpromem). Jednak w praktyce, ukraińskie firmy handlujące gazem skorzystały z niego po raz pierwszy.

„Możliwość transportu gazu z kierunku południowego pozwala Ukrainie na różnicowanie zarówno źródeł energii, jak i tras dostaw. Rewers błękitnego paliwa przez transbałkański korytarz gazowy daje Ukrainie dostęp do gazu skroplonego z terminali LNG w Grecji i Turcji oraz gazu rurociągowego z krajów kaspijskich” – powiedział Sergej Makogon dyrektor generalny ukraińskiego operatora magistrali (OGTSU).

""

pipeline/Bloomberg

energia.rp.pl

Wyjaśnił co umożliwia też korzystanie Ukrainie z rynków tańszego paliwa. „Od uruchomienia (przez Gazprom -red) gazociągu Turkish Stream (Turecki Potok – z Rosji do Turcji -red) w styczniu 2020 r. tranzyt gazu z Rosji przez Ukrainę do Mołdawii i Rumunii zmniejszył się o 70 proc. Dzięki temu infrastruktura ukraińskich magistrali może być wykorzystana w odwrotnym kierunku. A to dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa energetycznego dla naszego kraju”- powiedział Makogon.

Handlowcy, którzy planują import gazu na Ukrainę z południa, będą musieli także podpisać umowę z mołdawskim operatorem systemu przesyłowego. Operatorzy GTS na Ukrainie, w Bułgarii, Rumunii i Mołdawii już pracują nad dalszym rozwojem tego kierunku.