Biznes nawozowy pod presją cen gazu

Bloomberg

Grupa Azoty rozważała budowę infrastruktury w porcie w Policach do obioru LNG, ale nie znalazła partnera
do tej inwestycji – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Rosnące ceny gazu spowodowały, że w II kwartale Grupa Azoty zanotowała stratę netto sięgającą 63,5 mln zł. Zawiniły przede wszystkim rosnące ceny gazu, który jest kluczowym surowcem do produkcji nawozów. Azoty analizują, jak zmniejszyć koszty zakupu błękitnego paliwa.

Choć jeszcze kilka lat temu kontrolowane przez Skarb Państwa Azoty dążyły do jak największej dywersyfikacji dostaw i chwaliły się topniejącym udziałem surowca od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, to dziś od tej gazowniczej spółki kupują ponad 90 proc. potrzebnego gazu. PGNiG zaoferował im bowiem atrakcyjną ofertę. Jednak teraz, gdy ceny gazu dramatycznie idą w górę, Azoty nie wykluczają zmian warunków umowy z głównym dostawcą. Choć nie mówią o tym wprost. – Umowa, którą mamy z PGNiG, niedługo się kończy, więc rozmawiamy, ale nie komentujemy tych negocjacji – uciął Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty. – Aczkolwiek sytuacja PGNiG jest bardzo dobra – dodał wymownie Wojciech Wardacki, prezes nawozowej spółki.

Jak udało nam się ustalić, spółka przy rozbudowie portu w Policach – w ramach inwestycji w fabrykę polipropylenu – nie wyklucza wybudowania tam infrastruktury umożliwiającej sprowadzanie gazu skroplonego LNG. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że spółka prowadziła już nawet wstępne rozmowy w tej sprawie, ale nie znalazła chętnego do współpracy przy tym projekcie. Do dziś nie wiadomo, jakie konkretnie zbiorniki postawią Azoty w porcie w Policach. Spółka przekonuje, że jest duże zainteresowanie surowcami chemicznymi, takimi jak fenol czy benzen.

Ze względu na topniejące zyski Azotom raczej nie uda się zrealizować tegorocznego planu inwestycyjnego, sięgającego 1,6 mld zł. W pierwszej połowie roku nakłady grupy sięgnęły 445 mln zł, z czego najwięcej, bo 44 proc., dotyczyło inwestycji w Puławach. W tym czasie Azoty wypracowały 124,5 mln zł zysku netto, co było wynikiem o 67 proc. niższym niż przed rokiem. Spółka próbuje ratować spadające marże podwyżkami cen nawozów.
– Liczmy się z tym, że być może będziemy musieli zweryfikować plan inwestycyjny, zawieszając te najsłabsze projekty. Skoro nam ubywa gotówki, to musimy reagować – wyjaśnił Łapiński. Nie chciał ujawnić, które projekty są zagrożone. Podkreślił jedynie, że największa inwestycja – budowa fabryki polipropylenu w Policach za ponad 5 mld zł – przebiega zgodnie z harmonogramem.

Drożejące w zawrotnym tempie ceny uprawnień do emisji CO2 nie zniechęcają zarządu do budowy w Puławach energetycznego bloku opalanego węglem. – Rosnące ceny uprawnień nie zaskakują nas. Te ceny są przewidziane i wkalkulowane w model kosztowy inwestycji – przekonywał Łapiński. ©℗

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Związki ECO grożą strajkiem

Związki zawodowe działające w spółce Energetyka Cieplna Opolszczyzny grożą strajkiem. Jutro działacze rozpoczną spór ...

Zima łagodna dla portfeli

Wysokie temperatury w sezonie grzewczym martwią ciepłowników. Klienci się cieszą, bo zapłacą niższe rachunki. ...

Pożar w rafinerii należącej do PKN Orlen

Do zdarzenia doszło na jednej z instalacji w Płocku. Jego przyczyny i wielkość poniesionych ...

Lotos przeszacował zapasy

Koncern zawiązał odpisy aktualizujące wartość zapasów w segmencie produkcji i handlu oraz zobowiązania finansowe ...

PGNiG wydobywa coraz więcej gazu w Pakistanie

Produkcja gazu w należących do PGNiG złożach w Pakistanie przekroczyła już 0,5 mln m ...

Najtańsza energia to ta zaoszczędzona

Jadąc z lotniska Boryspol do centrum Kijowa, przejeżdża się przez wielkie blokowisko. I co ...