#RZECZoBIZNESIE: Piotr Siergiej: Zły węgiel powodem smogu w Polsce

tv.rp.pl

Normy węgla do sprzedaży dla gospodarstw domowych, zaproponowane przez ministerstwo, są dalece niewystarczające – mówi Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego, gość programu Michała Niewiadomskiego.

 

Ekspert zaznaczył, że 50 proc. pyłów zawieszonych w Polsce pochodzi z gospodarstw domowych. – To jest zły węgiel, złe kotły. Jeżeli te 50 proc. usuniemy to będzie dużo czyściej. Samochody to jest tylko 9 proc. Elektrownie to kolejne 9 proc. – wyliczał.

– Mówienie o samochodach elektrycznych, jako metodzie usunięcia smogu jest mało realne. To nie rozwiąże problemu – mówił.

– Węgiel jest oczywistym powodem smogu w Polsce – przyznał gość. – Normy węgla do sprzedaży dla gospodarstw domowych, zaproponowane przez ministerstwo, są dalece niewystarczające. Taki węgiel się nie nadaje do gospodarstw domowych. Normy powinny być dużo ostrzejsze – dodał Siergiej.

Zaznaczył, że myślenie na poziomie gmin, władz lokalnych o smogu jest dużo dojrzalsze niż to, co się dzieje na poziomie rządowym. – Regulacje zaproponowane przez Ministerstwo Energii, to są takie same regulacje jakie proponowała poprzednia ekipa – przypomniał.

Podkreślił, że takie normy nie poprawią nam jakości powietrza.

– Mówimy cały czas o sprzedaży węgla do gospodarstw domowych – stwierdził Siergiej. – Instalacje wysokiej klasy w elektrowniach mają dobre filtry, więc mogą spalać paliwa gorszej jakości. Gospodarstwa domowe nie mają takich możliwości – dodał.

Ekspert wyjaśnił, że na szali trzeba położyć dwie grupy ludzi. – Wszystkich Polaków, którzy cierpią na skutek zanieczyszczenia powietrza, umierają wcześniej. 48 tys. zgonów rocznie w Polsce na skutek spalania złych paliw. Jest też druga grupa, która ma interes w tym, aby sprzedawać najgorsze paliwa – mówił.

Gość podkreślił, że Ministerstwo Rozwoju przygotowuje rozwiązanie, które jeżeli wejdzie, to od 1 lipca 2018 r. nie będzie można w Polsce kupić kopciucha. – Będą to tylko kotły klasy 5., więc zacznie się proces wymiany kotłów – prognozował.

Zaznaczył, że ważną rzeczą jest to, co my do tych kotłów wrzucimy. – Nieodpowiednie paliwa wrzucone nawet do kotłów klasy 5., najlepszych możliwych, nie doprowadzą do tego, że te kotły osiągną swoją emisyjność, do której zostały zbudowane – tłumaczył Siergiej.

Zauważył paradoks, że z jednej strony sprzedajemy jak najlepsze urządzenia paliw stałych, a z drugiej strony wpuszczamy na rynek paliwa, które nie powinny być sprzedawane.

– Ludzie zawsze idą za pieniędzmi, wybierają tańsze paliwa – mówił.

Siergiej zauważył, że na pelet mamy VAT 23 proc. – Dlaczego nie może być 7 proc. tak jak w Niemczech? – pytał. – To by bardzo zachęciło ludzi do spalania peletu. To jest jedno z najlepszych możliwych paliw. My eksportujemy ok. 800 tys. ton peletu na Zachód – dodał.

Mogą Ci się również spodobać

Rząd uatrakcyjni nocną taryfę na prąd

Ministerstwo Energii nie wyklucza od przyszłego roku korekty w formule tzw. taryfy antysmogowej. Obiecuje ...

Termika wnioskuje o przejęcie kontroli nad PEC

PGNiG Termika złożyła w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta wniosek w sprawie przejęcia 100 ...

Gorsze wyniki CEZ

Pomimo wzrostu przychodów w 2015 r. czeska grupa energetyczna zanotowała spadek zysków. Całoroczny wynik ...

Orlen tnie wydatki na poszukiwania

W tym roku poszukiwania i wydobycie gazu i ropy pochłoną znacznie mniej pieniędzy niż ...

Poduszka warta 40 miliardów dolarów

Koncern paliwowy Surgutnieftiegaz posiada największe zasoby gotówki wśród firm z branży. W minionym roku ...

Oklahoma trzęsie się po łupkowym boomie

Władze stanu wezwały spółki przeprowadzające odwierty do ograniczenia ilości wody z chemikaliami wstrzykiwanej w ...