#RZECZoBIZNESIE: Sergyi Skrypka: Ropociąg Odessa-Brody ciągle w planach

tv.rp.pl

Na podjęcie szybkich decyzji w tej kwestii nie możemy liczyć – mówi Sergyi Skrypka, prezes Sarmatii, gość programu Michała Niewiadomskiego.

W ostatnich dniach był w Polsce Igor Nasałyk, Minister Energetyki i Przemysłu Węglowego Ukrainy. Mówiono m.in. o kwestiach naftowych. Jest pomysł, aby Polskę i Ukrainę połączyła magistrala naftowa Odessa-Brody-Płock. Długa trasa transportu ropy z Morza Kaspijskiego, z Baku przez terytorium Gruzji do wybrzeża Morza Czarnego. Stamtąd do Odessy i dalej.

– Delegacja z Ukrainy była dość duża. Projekt Odessa-Brody, euroazjatyckiego korytarza transportu ropy naftowej pozostaje projektem ważnym dla obu stron. Projekt jest podtrzymywany i miejmy nadzieję, że w końcu dojdzie do jego realizacji. Jednak na podjęcie szybkich decyzji w tej kwestii nie możemy liczyć – mówił mówił Skrypka.

Przyznał, że w ramach tego projektu nie ma stron mniej ważnych.

-Głównymi udziałowcami pod względem realizacji pozostają Polska i Ukraina. Na terenie tych krajów będzie realizowana budowa brakującego odcinka ropociągu. Ale ten projekt się nie zepnie bez aktywnego udziału naszych kolegów z Azerbejdżanu, którzy powinni zapewnić na pierwszym etapie dostawy ropy naftowej. W przyszłości liczymy, że zjawią się inni dostawcy. Może to być nawet ropa irańska – tłumaczył.

Skrypka podkreślił, że Ukraina, Polska i Azerbejdżan obecnie aktywnie współdziałają.

– Projekt jest podtrzymywany ze strony wszystkich udziałowców. Niedawno spółka została dokapitalizowana, co pozwala nam dalej kontynuować prace nad projektem. Rozmowy w Warszawie nie wyglądały w taki sposób, że strona ukraińska stawiała warunki i czeka na odpowiedź. Była to rozmowa partnerów o tym jak widzą, kiedy to może się złożyć. Strony doszły do porozumienia, że projekt jest ważny i trzeba go podtrzymywać – wyjaśnił gość.

Na razie nie wyznaczono daty, do której należałoby to zakończyć.

Skrypka dostrzega zmianę podejścia rafinerii do organizacji własnego biznesu.

– W najbliższej przyszłości będzie zapotrzebowanie na dostarczanie różnorodnych gatunków ropy naftowej. Wiąże się to ze zmianą kierunków wykorzystania tej ropy. Do niedawna w większości wykorzystywana była do produkcji paliw. W przyszłości, w związku z rozwojem elektromobilności, nie będzie to główny kierunek. Będzie rozwijał się kierunek petrochemii. Ten kierunek mocno zależy od jakości surowca. Rafinerie patrzą na to, żeby mieć możliwość otrzymania w każdej chwili różnych gatunków ropy. W tej sytuacji ropociąg mógłby przydać się do zaspokojenia takich potrzeb – podsumował Skrypka.

Mogą Ci się również spodobać

Największy debiut giełdowy świata tylko dla Saudyjczyków

Pierwsza oferta publiczna Aramco, największego na świecie producenta ropy, będzie skierowana głównie do inwestorów ...

Nord Stream 2 stanie w połowie drogi?

Zmiany w dyrektywie gazowej mogą skutecznie zatrzymać lub na długo opóźnić inwestycję Gazpromu. „Pomimo ...

Serinus ma opóźnienia w Rumunii

Pożar na jednym z odwiertów spowodował, że wydobycie gazu ziemnego na koncesji Satu Mare ...

Minął czas małych w energetyce

Rozwój gospodarczy Polski i spowodowane tym wzrastające zapotrzebowanie na energię elektryczną, wymuszają potrzebę dużych ...

Spadek wydobycia w Serinus Energy

Awaria pomp na tunezyjskich odwiertach spowiadała w III kwartale spadek produkcji ropy i gazu. ...

Strategiczne wnioski dla Europy z awarii w Baumgarten

Wybuch gazu w austriackiej przepompowni pokazał, jak niebezpieczne jest uzależnienie od tylko jednego źródła ...