#RZECZoBIZNESIE: Sergiy Skrypka: 2018 może być przełomowy dla ropociągu Odessa-Brody

Rzeczpospolita

Mamy potwierdzenie, w postaci studium wykonalności, że transport ta drogą będzie opłacalny – mówi Sergiy Skrypka, szef spółki Sarmatia, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Od lat planowany jest rurociąg Odessa-Brody-Płock. Chodzi o szeroki korytarz energetyczny, którego początek jest w Azerbejdżanie i tamtejszej ropie. Na razie ukraińska rura kończy się w Brodach. Później miała iść do Adamowa, a następnie systemem polskiego PERNu do Płocka, czy dalej do Gdańska.

– W 2017 r. udało się nam skończyć przygotowanie planów i wnieść trasy do planów miejscowego zagospodarowania przestrzennego dla kolejnych 5 dni na terenie Polski. Prawie skończyliśmy kolejną aktualizację studium wykonalności – mówił Skrypka.

Po utraceniu możliwości dofinansowania z funduszy unijnych, przed spółką powstał problem, gdzie szukać pieniędzy na realizację projektu. Aktualizacja miała znaleźć odpowiedź, czy da się realizować projekt bez dofinansowania unijnego i czy on się zepnie. – Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna – podał gość.

– Był okres dla projektu, kiedy mogliśmy liczyć na uzyskanie dofinansowania z funduszy unijnych. Było zarezerwowane 130 mln euro, co stanowiło 30 proc. kosztów inwestycji. Trzeba byłoby te pieniądze wykorzystać do końca 2015 r. – przypomniał.

Skrypka podkreślił, że już nie liczy na uzyskanie finansowania grantowego, bezzwrotnego. – Natomiast projekt Brody-Płock w ubiegłym roku trafił po raz kolejny na listę projektów wspólnotowego zainteresowania i ma prawo na uzyskanie dofinansowania ulgowego w postaci kredytów ze strony instytucji europejskich. Na to finansowanie liczymy. Oczywiście te pieniądze trzeba będzie zwrócić. Wyniki studia wykonalności potwierdzają, że jeżeli ropa będzie tłoczona, to z zysków uzyskiwanych przez spółkę da się zwrócić te kredyty – tłumaczył.

Przyznał, że budowa samej infrastruktury bezpośrednio nie zależy od cen ropy naftowej, bo koszty transportów są stałe. – Jednak przy wyższych cenach ropy, na poziomie 50-60 dol. za baryłkę, inwestorzy są bardziej skłonni wydawać pieniądze na realizację projektów infrastrukturalnych – mówił.

Skrypka zdradził, że jest zapewnienie ze strony azerskiej, udziałowca, który będzie dostarczał ropę naftową, iż jej dla projektu nie zabraknie. – Mamy potwierdzenie, w postaci studium wykonalności, że transport ta drogą będzie opłacalny. Oprócz tego widzimy, że działania rządu polskiego idą w kierunku wsparcia dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych. Jeżeli ta polityka będzie kontynuowana, to na pewno znajdzie się miejsce dla naszego projektu – ocenił.

Planowany ropociąg będzie miał też możliwość dostarczenia ropy z północy na południe. – Niestety obliczenia pokazują, że ta droga jest mniej opłacalna. Może być ona wykorzystywana w sytuacjach kryzysowych, kiedy dostarczenie ropy będzie ważniejsze od tego, ile to będzie kosztowało – stwierdził Skrypka.

– W lutym 2018 r. planujemy przedstawić ostateczną wersję aktualizacji studium wykonalności udziałowcom i później rządom. Będziemy iść w kierunku podjęcia decyzji w sprawie tego projektu. Możliwe, że nowy rok będzie dla projektu przełomowy – dodał.

Mogą Ci się również spodobać

Sztandarowy projekt PGNiG jest na półmetku

Budowa energetycznego bloku gazowo-parowego w stołecznej EC Żerań pozwoli nie tylko zwiększyć produkcję prądu ...

40 mln zł dla Taurona na podłączanie mikroinstalacji

Tauron Dystrybucja otrzyma prawie 40 mln zł z unijnych środków na przebudowę i budowę ...

Hydrogen – a bypass to electromobility?

Hydrogen, used in a number of industrial applications nowadays, could also be widely used ...

ČEZ wypłaci 40 koron dywidendy na akcję

ZWZ czeskiego koncernu energetycznego ČEZ przystało na propozycję zarządu i zaaprobowało wypłatę dywidendy w ...

ZE PAK: odpisy na prawie 2 mld zł

Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin po zakończeniu testów na utratę wartości aktywów zdecydował o odpisach aktualizujących. ...

Elektromobilność pod prąd

Rozbudowa infrastruktury ładowania aut elektrycznych może się nie opłacać, bo liczba takich samochodów na ...