#RZECZoBIZNESIE: Paweł Sito: Polska ciągle nie ma strategii energetycznej na lata

tv.rp.pl

Perspektywa energetyczna, gdzie buduje się na dekady, nie może być nałożona na czteroletnie chwilówki związane z wyborami – mówi Paweł Sito, publicysta REO.pl, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Wiatraki w pierwszy dzień świąt dały rekordową moc, 40 proc. zapotrzebowania i wygenerowały ponad 5GW energii. Zapotrzebowanie tego dnia rano wynosiło 12,5 GW. Kolejne 4 GW dostarczyły biogazownie i elektrownie wodne. Dopiero reszta energii pochodziła z konwencjonalnej energetyki.

– To dobry sygnał, pokazujący, że ci, którzy chcieliby pogrzebać wiatraki, nie mają na to szansy, bo to nie ma sensu. „Dobre zmiany” nie były dobre dla OZE, szczególnie dla energetyki wiatrowej. Mam nadzieję, że zmiana premiera poprawi tę sytuację – mówił Sito.

Tłumaczył, że porównywanie ceny energetyki wiatrowej, która spłaca się z bardzo wysokich kredytów, z zamortyzowanymi zakładami pamiętającymi Gierka i Jaruzelskiego nie jest uczciwe. – O rzeczywistym porównaniu kosztów będzie można mówić, kiedy będziemy mieli nowe bloki, które kosztują. Z uwagi na fakt, że będą w rękach państwa istnieje obawa, że nastąpi rozsmarowanie kosztów, żeby nie biły za bardzo po oczach – tłumaczył gość.

Sito podkreślił, że perspektywa energetyczna, gdzie buduje się na dekady, nie może być nałożona na czteroletnie chwilówki związane z wyborami. – To wymaga wspólnej rozmowy – zaznaczył.

Przyznał, że w Polsce musimy zastanowić się, co w długim okresie może być dla nas najbardziej opłacalne. – Wskazane jest by w Polsce nastąpiło porozumienie w sprawach najważniejszych, czyli m.in. energetyce. Miks energetyczny czegoś takiego wymaga. Polska nie ma strategii energetycznej na lata, ale jest cały czas szansa, żeby ją stworzyć – mówił.

– Do końca ubiegłego roku miała być podjęta decyzja w sprawie energetyki jądrowej. Nie została jeszcze podjęta. Jeszcze kilka miesięcy temu ta inwestycja miała kosztować 75 mld zł. Teraz mówi się o 80 mld zł. Pytanie; jakie będą koszty tej energii? Mówią, że to, iż ona jest droga, to tylko dlatego, że inwestycja jest rozłożona na 30 lat. Gdyby rozłożyć spłacanie na 60 lat to będzie tanie. Brawo. Rozłóżmy na 120 lat – zażartował gość.

Elektromobilność

Rząd mówi, że 2025 r. będziemy mieli 1 mln samochodów elektrycznych. Eksperci twierdzą, że to bardzo optymistyczne założenie i nawet połowa z tego byłaby sukcesem. W 2016 r. w Polsce było 1300 samochodów elektrycznych i 13 tys. hybryd.

– Wzorem sąsiadów w Polsce na pewno będą dopłaty do samochodów elektrycznych – prognozował Sito. Przypomniał, że Portugalia postawiła na samochody elektryczne, jest tam mnóstwo punktów ładowania, ale Portugalczycy nie chcą tych samochodów.

Gość zauważył, że złośliwcy twierdzą, iż przypominają się im czasy Gierka. – Samochody elektryczne zastępują dawne marzenia o maluchu dla Kowalskiego – mówił.

Podkreślił, że jeśli nie nastąpi zmiana źródeł energii na odnawialne, to elektromobilność będzie bez sensu. – Nie jest to ekologiczna odpowiedź na sytuację, która dąży do niezbyt przyjemnej przyszłości naszej planety. Gdyby powstał, byłby to polski samochód elektryczny na węgiel – stwierdził Sito.

Mogą Ci się również spodobać

Rekordowy kontrakt Rosji i Chin

Rosjanie zbudują nową elektrownię atomową w Chinach, rozbudują istniejące i dołożą się do programu ...

Świat pożarł więcej energii

W 2017 r świat znów pożarł więcej energii, a więc i surowców do jej ...

Piotr Woźniak: Chcemy jak najszybciej zapomnieć o kontrakcie z Gazpromem

Kontrakt z Gazpromem kończy się w grudniu 2022 r. Chcemy go zostawić i zapomnieć ...

Tańsza druga część wakacji

Od początku lipca benzyna E95 staniała już o 13 gr na litrze. Olej napędowy ...

Premier odebrał ministrowi energii nadzór nad Orlenem i Lotosem

Minister energii Krzysztof Tchórzewski już nie nadzoruje największych paliwowych spółek. Radio RMF FM poinformowało, ...

Rosja: rewolucja w kopalinach

Rosja chce dopuścić zagraniczne firmy do samodzielnej pracy na strategicznych złożach surowcowych. Warunek jest ...