#RZECZoBIZNESIE: Janusz Moroz: Stała cena prądu to za mało

tv.rp.pl

Mnóstwo klientów, którzy odeszli w latach poprzednich tylko dla ceny, w tej chwili wraca i szuka wartości dodanej – mówi Janusz Moroz, członek zarządu Innogy.

Nazwa RWE w Polsce (wielki koncern energetyczny o kapitale niemieckim) w 2016 r. została zmieniona na Innogy.

– Zmienia się cała energetyka i nasz koncern postanowił dostosować się do tych zmian. Mamy w tej chwili takie trendy jak dekarbonizacja, decentralizacja, trendy prosumenckie, cyfrowe, digitalizacja – mówił Moroz. – Koncern rozdzielił dwie działalności. W RWE została część hurtu oraz wytwarzanie. Natomiast proklienckie części, czyli sprzedaż, sieci i energia odnawialna zostały wydzielone pod nazwą Innogy. Dokładnie te 3 działalności znajdują się w Polsce, więc wszystko znalazło się w Innogy – dodał.

Gość zaznaczył, że to nie jest tylko rebranding. – To jest zmiana sposobu myślenia o kliencie – twierdził.

Zauważył, że w ostatnim czasie klienci zrozumieli na czym polega wartość ofert. – To co kiedyś było tylko stałą ceną, czyli tylko sprzedajemy prąd po stałej cenie na 2-3 lata, to jest już powoli przeszłość – ocenił Moroz. – Klienci szukają w ofertach wartości dodanej. To np. jest komfort zakupu od jednego sprzedawcy energii elektrycznej i gazu. To mogą być produkty typu assistance, czyli opieka hydraulika, czy ślusarza. To są produkty typu LED, nowoczesne oświetlenie, które oszczędza energię. Czy już zupełnie produkty typu smart, jak smart home, czyli sterowniki pozwalające np. monitorować swoje zużycie energii. To są trendy, które klienci rozumieją i cenią – dodał członek zarządu Innogy.

Podkreślił, że Innogy obserwuje trendy związane z odejściami i przyjściami klientów. – Mnóstwo klientów, którzy odeszli w latach poprzednich tylko dla ceny, w tej chwili wraca i szuka wartości dodanej. Klient się zmienił – stwierdził Moroz.

Ocenił, że 2016 to był bardzo dobry rok. – To był ciekawy rok jeżeli chodzi o produkty. Chcemy być sprzedawcą, który ma szeroką paletę produktów dla klientów – mówił.

– Wprowadziliśmy fotowoltaikę dla gospodarstw domowych. Następne lata będą latami fotowoltaiki. Ten trend pozwala konsumentowi stać się prosumentem – tłumaczył.

Zaznaczył, że klient, który chce mieć fotowoltaikę powinien zwrócić się do takiej firmy jak Innogy. – Dokładnie wytłumaczymy w jaki sposób ma wyglądać dofinansowanie i kiedy się opłaca, czy jakiej wielkości instalacja jest najbardziej korzystna. To się ciągle wszystkim opłaca – podkreślił gość.

– Jesteśmy stabilnym inwestorem, widzimy, że Polska ma wielki potencjał. Odnieśliśmy tu wielkie sukcesy i chcemy kontynuować naszą działalność. Zostajemy w kraju – podsumował Moroz.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PGE szykuje nowe inwestycje, także w OZE

Największy wytwórca energii w kraju chce mieć w 2030 roku jedną czwartą krajowego rynku ...

Niezależni sprzedawcy prądu zdziesiątkowani

Nagły wzrost cen zaskoczył mniejsze firmy. Mogą albo pospiesznie zwinąć interes, albo próbować desperacko ...

Naftowe podchody do zamrażarki

Wszystkie rosyjskie koncerny poparły przedłużenie porozumienia z OPEC o zamrożeniu wydobycia ropy. Ale to ...

PGNiG Termika kupiła spółkę ciepłowniczą z grupy JSW

Spółka PGNiG Termika za 190,4 mln zł kupiła 100 proc. akcji Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej ...

Ważne niemieckie przedsiębiorstwo porzuca gazociąg Gazpromu

Jedna z największych niemieckich firm ubezpieczeniowych wycofała się z projektu Nord Stream 2. Łącznie ...

Energetyczna puszka Pandory

Nigdy nie ma dobrego czasu na uwalnianie cen energii dla gospodarstw domowych, ale okres ...