„W górnictwie i energetyce plączemy się o własne nogi”

tv.rp.pl

Polityka bardzo miesza się z realiami ekonomicznymi. Odjeżdża nam pociąg transformacji energetycznej- mówiła Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii, gość Michała Niewiadomskiego w programie #RZECZoBIZNESIE .

Zmiany, które dokonały się w Polsce przez ostatnie 30 lat były niespotykane. Ale są jeszcze obszary, które wymagają zmiany.

– Górnictwo i energetyka to obszary, gdzie dalej plączemy się o własne nogi. Tutaj polityka bardzo miesza się z realiami ekonomicznymi. Odjeżdża nam pociąg transformacji energetycznej – mówił Maćkowiak-Pandera.

CZYTAJ TAKŻE: Polska i tak odejdzie od węgla

Zmiany w energetyce gwałtownie przyspieszyły 5-7 lat temu. – My nie za bardzo z nich korzystamy i nie nadążamy za tym, co się dzieje na świecie – oceniła gość.

Przyznała, że energetyka węglowa jest kulą u nogi, nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech.

Nie wiem czy sama prywatyzacja kopalń byłaby rozwiązaniem. Może proces ich zamykania byłby szybszy. W Niemczech ostatnio zamknięto ostatnią kopalnię węgla kamiennego. W tej chwili importują 100 proc. węgla. Ta sama tendencja jest obserwowana w Hiszpanii czy Czechach – mówiła.

Od wielu lat spada wydobycie węgla w Polsce.

– Na to przekładają się problemy związane z przetwarzaniem. Elektrownie są dosyć stare, powyżej 30-40 lat, więc musimy myśleć jak je wymienić. Ich modernizacje są już kosztowne, a na wytwarzaniu energii elektrycznej z węgla zarabia się coraz mniej, czasem nawet traci – tłumaczyła Maćkowiak-Pandera.

W Polsce jesteśmy na początku transformacji energetycznej. Ministerstwo Energii szacuje, że inwestycje sięgną kilkuset miliardów złotych. – Nie wiem jak te spółki mają zdobyć taki kapitał – stwierdziła gość.

Kluczowe wyzwania dla energetyki

Maćkowiak-Pandera oceniła, że strategiczna dyskusja, atom, OZE czy węgiel, nam nie wychodzi.

– Trzeba na to spojrzeć inaczej. Za 10 lat w Bełchatowie skończy się węgiel brunatny. Wówczas nie będzie paliwa dla największych polskich elektrowni. Pojawi się luka w systemie na poziomie 9 GW mocy, której nie będzie łatwo wypełnić – tłumaczyła.

– Atom nie jest w stanie wypełnić tej luki, bo go wtedy nie będziemy mieli. To jest największe wyzwanie – dodała.

Drugie wyzwanie to szczytowe zapotrzebowania na prąd latem.

Każdego roku wszyscy drżą, żeby system się nie załamał – przypomniała Maćkowiak-Pandera.

CZYTAJ TAKŻE: Tauron zaczyna uciekać z węgla. Znamy strategię spółki

Trzeci temat to rynek energii w Polsce.

– Stosując narrację, że chcemy mieć jak najtańszą energię elektryczną, zabijamy konkurencję. Wycofujemy się z rynku na rzecz totalnie sterowanego systemu energetycznego, który jest mniej konkurencyjny i bardziej kosztowny – tłumaczyła.

– W Polsce musimy porozmawiać o tym jak podzielić się kosztami transformacji energetycznej – dodała.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W Unii dużo taniego prądu, lecz nie wszyscy mają dostęp

Europejska gospodarka mogłaby zaoszczędzić 40 mld euro rocznie – szacuje stowarzyszenie WindEurope. Jest jednak ...

#RZECZoBIZNESIE: Michał Romanowski: Pozwanie Tauronu to gra lobbingowa

Adresat tego pozwu jest całkowicie niezrozumiały, pomijając kwestię istoty i zasadności roszczeń – mówi ...

Litewska krucjata pod prąd

Wilno chce, by republiki nadbałtyckie i Polska nie kupowały prądu z budowanych przez Rosjan ...

Litwa ogłosi bojkot prądu z Białorusi

Wszystkie partie na Litwie zawarły porozumienie, w którym zobowiązały się do nie dopuścić do ...

Największy taśmociąg węglowy Rosji

Będzie miał 28 kilometrów długości i dostarczy rocznie do 20 mln ton węgiel z ...

Hiszpanie dostali pierwszy gaz z Rosji

Jeden z nielicznych krajów Europy, który dotąd nie importował rosyjskiego gazu, dostał pierwszą partię ...